U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

czwartek, 31 marca 2016

Wysiedlona wieś. Ujków Stary

 Była sobie wieś, a w niej było sobie życie. A poźniej powstały kopalnie, szkody górnicze i życie musiało znaleźć sobie nowe obszary. Wysiedlono mieszkańców, domostwa pozostały na pastwę czasu, przyrody, lasu. Ujków Stary, wieś wysiedlona. Mrocznie, niepokojąco, tajemniczo. Ślady przeszłości:


  Mimo, że od resztek wsi Ujków Stary dzieli mnie ledwo kilka, kilkanaście kilometrów, nie znałam jej historii. Bywałam w Ujkowie Nowym... Wiedza przyszła przypadkiem, kiedy obejrzałam pewien filmik na You Tube. Serdecznie Wam go polecam. Są w nim też miejsca, w które już Was zabierałam, mniej więcej rok temu TU i TU
   

niedziela, 27 marca 2016

nieStworzone rzeczy

 Dokonałam podsumowania ostatniego półrocza i policzyłam sTworzone przez się sTwory. Od początku jesieni do początku wiosny. Wychodzi mi (nie licząc czapek, szalikominów i innej drobnicy), że czternaście. To jakieś nieStworzone rzeczy! Zmęczona się poczułam ;)

 Zaczęłam tym Granatnikiem, a kończę CzarnoSzaroMelanżowym sweTworem. Zapodaję go z ulubionymi portasami dresowymi z Decathlonu i butami toporami, które też mogę nazwać ulubionymi. Odzienie całościowo na wyprawę poszukiwawczą różnych niestworzonych rzeczy - o czym już wkrótce ;)

 Tymczasem pozimowe zrzucanie opon-ek czas zacząć! :D

 W bonusie cudna książeczka, przypadkowe odkrycie z biblioteki. "Baśnie Szeherezadka" Jeremiego Przybory. Smakuję po opowiadanku. Rarytasy! Szacun dla Mistrza słowa. Niesamowita przyjemność dla czytelnika:

      

środa, 23 marca 2016

Niecotransparentny


 Prezentuję sweTworek Niecotransparentny, który wydziergałam z resztek włóczkowych. Konkretnie z akryli, które mi pozostawały po różnych eksperymentach. Mam fazę na dzierganie drutami-grubasami, dlatego wyłażą mi takie przeźroczystości - lubię to.
 Można odnieść wrażenie, że wszystkie fotki są właściwie jednakowe, po co więc tak je powtarzam? W ten jakże spektakularny sposób pragnę zwrócić Waszą uwagę po wielokroć, acz nie wprost, że na sweTworku czai się niespodzianka. Tył i przód - niby takie same, a jednak inne ;) :D  


 Wybaczta ludzie wymięte tyły, ale... takie życie :DDD  A propos, to kiecka wielce stara. Ostatnio na blogu (a w realu nie lepiej) byłam w niej prawie 4 lata temu W TYM poście - zapraszam wszystkich, z którymi się wtedy jeszcze blogowo nie znałam ;)


piątek, 18 marca 2016

Bezkolorowe heheszki

 Coraz trudniej utrzymać mi powagę i serio traktować te zdjęciowoblogowe sesje :D


 Byliśmy tu po wielokroć, np w TYM poście. Jedność nie tylko miejsca, ale i kurtki. Zestaw ciuchowy bezkolorowy, bo tak mi się podoba najbardziej i w takich czuję się najfajniej.

   
   czapa - hand made by ja
sweTworek - hand made by ja, specjalny post TUTAJ   
kurtka - Top Secret
spódnica  - lokalny sklep, była niedawno TUTAJ
torba - ccc
buty - CzasNaButy

poniedziałek, 14 marca 2016

Rękawnik Dymny

 Rękawnik - kolejne sTworzenie hand made by Sivka, szare, przydymione, takie byle co. Coś, co się narzuci na ramiona gdy zrobi się chłodniej, na posiedzenie w fotelu z kolejną robótką, bardziej ambitną ;) Wygląda na rozwleczony, to zamierzone, robiłam na gruuubych drutach. Lubię takie wywłoki.   
  
 Przeczytałam książkę "Dymny. Życie z diabłami i aniołami" autorstwa Moniki Wąs. Wiesław Dymny - artysta, legenda Krakowa, Piwnicy pod Baranami, mąż Anny Dymnej, postać owiana tajemnicą, kontrowersyjna, mało znana na szeroką skalę. Od dawna węszyłam za jakimś tropem na temat jego twórczości, życiorysu, ale cholernie mało tego. Dlatego jak tylko usłyszałam, że jest książka, zorganiazowałam ją sobie. Dzieło rzetelne, choć momentami występują dłużyzny. Mam wrażenie, że autorka się powtarza, głównie powtarzając po kilkukroć te same opinie tych samych osób. Niemniej, jako że ma na celu jasne przedstawienie sylwetki artysty, rozwianie cieni, przydanie blasku, to można przyknąć oko. Duży plus to cytaty z twórczości, całe utwory, rysunki artysty, zdjęcia. Dymny to nietuzinkowa, niejednowymiarowa, charakterystyczna postać. Trudna do opisania tak, aby czytelnik, zwłaszcza laik, ogarnął. Ja polecam. Tym, którzy na dźwięk nazwiska Dymny strzygą uszami z zaciekawienia. I tym, którzy pierwsze słyszą. Bo my tu nad Wisłą mamy wielkich tego świata ;)