U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

sobota, 18 listopada 2017

Nie zgadzam się

  Nie zgadzam się Per Petterson. Wpadła mi ta książka w łapy w bibliotece. Przyciągnął mnie tytuł. Przemówił do mojego ja. Ono też często powtarza, że się nie zgadza ;) A na co ta tytułowa niezgoda? Na niesprawiedliwy świat? Banał. O czym zatem ona jest... To historia przyjaźni dwóch chłopaków, a jeszcze bardziej tego, co doprowadziło do jej wygaśnięcia. Zaczyna się w momencie, kiedy dochodzi do przypadkowego spotkania po latach, kiedy obaj są facetami w średnim wieku. Z retrospekcji na kartach książki dowiadujemy się, jak rodziła się więź między nimi, kim byli, w jakim otoczeniu dorastali. I że każdemu brak było w dzieciństwie tego, co najważniejsze. Obecności, uwagi, miłości rodzica/rodziców. Fizyczny i mentalny brak. Jeden był wychowywany tylko przez matkę, nigdy nie poznał swojego ojca. Drugi mieszkał z rodzeństwem i ojcem, który na dzieciach brutalnie odreagowywał odejście żony, matki owych dzieci. Historia wciąga, chiaż wieje od niej smutkiem na kilometr. Jest opowiadana z perspektywy każdej z głównych postaci, jakbyśmy siedzieli w ich głowach. Wbrew pozorom niczego to nie ułatwia. Nie służy prostemu ogarnięciu, czemu tak a nie inaczej postąpił/a ten i ów,  ta i tamta. Dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Czytasz czytasz, coraz więcej wiesz, coraz mniej rozumiesz. Nikt nie jest oczywisty. Nic nie jest jednoznaczne. Przejmuje każda postać, każda historia, każdy punkt widzenia i odczuwania. Każdemu chce się współczuć i przytulić. Na koniec mamy trochę nadziei dla jednego z nich, ocean beznadziei dla drugiego i chyba nie zaskakujące wytłumaczenie jednej z tajemnic. Efekt przeczytania przeze mnie tej książki jest taki, że chętnie poznałabym inne tego norweskiego autora.

 W poście udział biorą dwa moje włóczkowe uTwory. Czapka melanż z czarnej i szarej włóczki, oraz włóczkowy łańcuch w tej samej kolorystyce i rozmiarze XL. Ktoś, kto bywa u mnie (na blogu) od lat, być może pamięta, że swego czasu sporo takich robiłam. To były czasy.