U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

wtorek, 22 sierpnia 2017

W Złotym Potoku

 
 Gotowa do przejażdżki. Do Złotego Potoku mamy około 50 minut drogi. To już inne województwo, śląskie. Jedno z bardziej obleganych turystycznie miejsc Jury. Oczywiście, że bywaliśmy tu sto tysięcy razy. Za stotysięcznym pierwszym krótki blogowy spacerek po Pałacowym Parku. Pomiędzy Pałacem Raczyńskich, dworkiem Krasińskich, a stawem Irydion. Nazwa nieprzypadkowa. No dobra. Przyznaję się (bez bicia), nie czytałam. Krasiński Zygmunt ulubionym moim wieszczem nie jest. Nie czuję tego. Jak zachwyca, jak nie zachwyca ;) Dworek za to całkiem całkiem. Wieszcz spędzał w nim czas z rodziną, podczas swoich trzykrotnych wizyt na Jurze.
 Teraz jeszcze tylko szybko zestaw ciuchowy z każdej strony... bluzka koszulowa - H&M, spódnica - vintage, sweter - hand made by Sivka, torebka - market we Lwowie, buty - jakiś sklep w necie...


...i przenosimy się do Złotego Potoku. Staw Irydion na terenie Parku: 


Pałac Raczyńskich:


  Herb rodowy Raczyńskich:


 Dwór Krasińskich:


I jeszcze akcent współczesny...

 😉🌻🎨