U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

czwartek, 11 lutego 2021

Melanżowa w Kobylańskiej

 I znowu czapka w bąble, tym razem melanżowa. Z potrójnej nitki: dwóch jasnosiwych i jednej czarnej. Świetny skład, wełnoalpakowy. SweTwór i torebkoworek też hand made by Sivka. Były TU i TU. Są mocno eksploatowane. Swetrzycho grzeje i w aktualne mrozy sprawdza się aż nadto. Do tego dresy i glany. Czyli dzień, jak co dzień.

 Melanżową udało się nieco obfocić, podczas spaceru wśród jurajskich ostańców w Dolinie Kobylańskiej. 

 
 

33 komentarze:

  1. Rewelka! ♥
    Zazdroszczę Ci tych wypadów to tu, to tam, bo ja nawet na spacer nie mogę, gdyż grypa. I oczywiście test na covid musiałem zrobić, całe szczęście stałem tylko 40 minut :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, akurat udało nam się zagospodarować ostatni weekend na spacery po okolicznych atrakcjach. Żaden tam wypad. Przewietrzenie mózgu i próba oderwania od stresów... 🙂

      Usuń
  2. I jak tu nie kochać melanży! Czapka - świetna (i na pewno cieplutka). Poza tym od dziś na określenie wełnistego kubraka na grzbiecie z rękawami (z golfem lub bez) używał wyłącznie słowa swetwór. Pozdrawiając - L. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie cieplutko, nie to co akrylowe szmaty. Wszystkie swoje udziergi nazywam sTworami albo sweTworami. Nie lubię ograniczać ich konkretną nazwą "sweter" czy coś innego konkretnego 😉😊

      Usuń
  3. Czapka w kolorach maskujących. Jak zwykle świetny udzierg. Okoliczności przyrody piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda 🤓 Idealna na Jurze, gdzie mieszkam 👍😉

      Usuń
  4. Melanżowa bardzo ładna 😍!!!

    Kobylańska też... tak sobie myślę, że zabiorę swe panny w najbliższe wakacje w te dolinki i skałki. Cholera... 20 lat mieszkam w Zagłębiu, a Ojcowski Park Narodowy odwiedziłam ze 3 razy i to tak po łebkach. Bo blisko... za blisko... a jednak daleko 🙃... dziękuję za inspiracje na wakacje 😁!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba 🤓
      Ale wiesz, że Kobylańska to nie Ojcowski? To Dolinki Krakowskie, też Park ale "tylko" Krajobrazowy. Po drugiej stronie drogi, jak ja to mówię 😉
      Proszę bardzo, jestem przyzwyczajona 🤓🤗

      Usuń
    2. Nie no, ja wiem... ale niedaleko są, to połączymy atrakcje 😁!!!

      Usuń
  5. I miejsce na sesyjkę jak zawsze idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra jest ta bąblowa czapka :) ale piękne widoczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To Ci zima nie straszna:)))czapka bardzo fajna :))widoki cudne:)))pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się ta czapka dopasowała kolorystycznie do otoczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super jest ta czapka i miejscówka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widoki cudne i Twoja czapka też, melanż jest super...

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyszłam z rewizytą :) Podoba mi się Twoje słowotwórstwo. Własnoręcznie wykonana melanżowa czapka z bąblami doskonale współgra z otoczeniem. Piękne miejsce pokazałaś :))) Myślę że będę częściej bywać u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, witaj! Zapraszam serdecznie :) :) Tak, mam coś z tymi słowami. W realu jeszcze "gorzej" ;))

      Usuń
  12. Pięknie Ci w tych ubraniach wśród tych surowych zimowych skałek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie mieszkam wpływa na mój gust, zdaje się ;)

      Usuń
  13. Muszę i ja się gdzieś ruszyć bo jakoś zasiedziałam się w domu i pracy...
    Czapka i widoki super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam trudności, żeby się zebrać na coś dalej. Dobre i takie okoliczne ;)

      Usuń
  14. Świetna czapka! Kolorystycznie wkomponowała się idealnie w krajobraz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. SUPER CZAPECZKA!
    Zatęskniłam za którąś z dolinek krakowskich. W Kobylańskiej byłam tam latem, może zdążę dotrzeć i zimą?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, baaaardzo ją lubię 🖤Latem jest za dużo ludzi, dlatego my zwykle wpadamy w te miejsca zimą/wiosną/jesienią 😉

      Usuń