U Sivuchy

Sivka, rocznik '73. Zespół Niespokojnych Myśli i Rąk. k o n t a k t: Sylwia2008s@wp.pl

Strony Rękodzielne

Wyświetlono

Instagram

Instagram
sivkasivucha

Translate

piątek, 1 maja 2026

Parzoch i Mitręga

 Lepszy własny chaos niż cudzy porządek. Choć sama już nie wiem. Zazdroszczę innym wewnętrznego poukładania i uporządkowanych myśli. U mnie zawsze chaos, pęd, galopada, niepokój. Miałam nadzieję, że kwiecień będzie spokojniejszy i poukłada sprawy. Ale jeszcze bardziej rozstroił mi nerwy. Starałam się je koić kontaktem z przyrodą. 

 Parzoch to rozlewisko rzeki Centuria tuż u jej źródła, we wsi Hutki-Kanki. Niedaleko znajduje się Mitręga - sztuczny zalew utworzony na rzeczce o tej samej nazwie, na obrzeżach miasta Łazy. Na Jurze.

Parzoch:
Mój stary handmajd przy okazji:
 Zalew Mitręga, Łazy:
    Mural garażowy w Łazach:  
 
 A na doKładkę - kładka nad rozlewiskiem Białej Przemszy na Błędowskiej. Część mojej rowerowej traski:

 fot. Sivka    

37 komentarzy:

  1. O tak, kontakt z natura pomaga ukoić nerwy, ogarnąć myśli. A widoki piękne. To rozlewisko tchnie spokojem. Mural bardzo adekwatny. Widzę, że drzewko gotowe z Tobą też wybrać się na spacer ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W otoczeniu przyrody żyje na codzień, więc widoki takie uwielbiam. Mam nadzieję że jak był nakaz kąpieli to mus i skorzystałas że sposobności 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry :)
    Zgadza się z powyższym komentarzem, że przyroda pomaga na nerwy i uspokaja, ale, jak dla mnie to tylko wiosną i latem :) Miejsca pokazane przez Panią na zdjęciach są bardzo piękne i wiosną, kiedy wszystko jest zielone wokół musi tam być naprawdę urzekająco.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę milo spędzonego tego pierwszego majowego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli marnujesz pół życia na marudzenie, że nie ma wiosny i lata 🙃 A to, co na zdjęciach, to już jest wiosna. Koniec kwietnia to wiosenny wypas.

      Usuń
  4. 'Własny chaos' ma w sobie autentyczność, której brakuje w 'cudzym porządku'. Natura to najlepszy terapeuta, oby maj przyniósł Ci więcej spokoju niż kwiecień.
    Pięknej majówki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite miejsce, mogłabym tam siedzieć cały dzień... Super kadry uchwyciłaś. I ślicznie wyglądasz :) A nerwy i chaos.. cóż czasem same ustępują nie wiadomo kiedy. I tego Ci życzę. Żeby po prostu było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba nigdy nie opuszczą. Taka natura 😉

      Usuń
  6. Cudzy porządek też mnie nie kręci. Nadmiar chaosu bywa męczący, ale jest adrenalina, a jak od czasu do czasu można złapać oddech na łonie natury, jakoś daje się to znieść. Ale co za dużo to niezdrowo, więc życzę spokoju i niech wszystko jak najszybciej się wyprostuje, żebyś mogła cieszyć się wiosną a mitręga pozostanie tylko w nazwie. Okolica jest piękna, uwielbiam takie wczesno-wiosenne klimaty, zeszłoroczne trzciny, pierwsze kwiatki i drzewa z malutkimi pączkami, kiedy czuje się że idzie nowe. Fantastyczny jest ten garażowy mural z drzewami. 🌞🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adrenaliny to w tym nie ma, a jedynie przemęczenie i wyczerpanie. Stan nerwozy u mnie jest wieloletni i permanentny, czasami tylko na tyle bardziej dokuczliwy, że nie mogę.

      Usuń
  7. Ja też całe życie spokoju szukam, niespokojny duch ze mnie. Ciekawe miejsca zawsze pokazujesz, bardzo lubię je z Tobą zwiedzać wirtualnie. A wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten typ tak ma 🙃😵‍💫 Cieszę się. To tak zwane moje miejscówki. Poza Mitręgą, gdzie byłam raz, czy dwa.

      Usuń
  8. Ciekawe nazwy😉
    Tereny, które rzeczywiście potrafią ukoić...
    Mam nadzieję, że ta galopada się u Ciebie w końcu uspokoi...
    Fajna stylówa!😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parzoch to od nazwiska właścicieli młyna, który kiedyś tu stał. Pamiętam jeszcze jego szczątki. A galopada nigdy nie mija. Do niedawna byłam pewna, że wszyscy taką mają 🤓

      Usuń
  9. Witaj jeszcze trwajacą majówką
    Nie jesteś sama. Ja też tego spokoju zazdroszczę innym.
    Podobnie jak Ty wyjechałam, aby zwolnić. Jednak po powrocie znowu kołowrotek....
    Trzeba częściej obcować z naturą. Ona potrafi koić nerwy.
    Jutro już niestety do pracy...
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze inni z deficytem spokoju. Ja nigdzie nie wyjechałam, jestem u siebie. Te miejscówki są blisko, wpadłam na krótkie spacery. Albo na rower 😉

      Usuń
  10. Zaprezentowałaś niezwykłe miejsca. Jestem nimi zachwycona.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech.. ja też zazdroszczę innym porządku i harmonii :D Najpierw ślub, teraz budowa... nasze życie prywatne jest w takim amoku i tak brakuje mi spokoju... Jest cudownie bo spełniamy marzenia ale wciąż jest to mocno angażują i męczące.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybyś była taka "rozedrgana", to nie prowadziłabyś regularnie bloga.
    Fajna jest tabliczka "Nakaz kąpieli".
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Niektórym, którzy tak nie mają, trudno to pojąć. Prowadzenie bloga to rodzaj odreagowania, furtki, wentylu, moja potrzeba tworzenia.

      Usuń
  13. Przecudne uspokajające okolice. Spodobał mi sie napis Nakaz kąpieli. Ufam, że przebywanie w tej przyrodzie trochę poukładało Twe myśli. życzę Ci spokoji i pokoju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. A ten napis to oczywiście "zakaz kąpieli", tylko jakiś dowcipniś literkę przekręcił. Ale nikomu to nie przeszkadza, bo już lata całe tak wisi ;) Walczę o ten spokój, ale jak to mówią, ciągle coś. Ale staram się uprawiać jakieś czary mary, żeby było jakoś <3

      Usuń
    2. hahaha a myślałam ze to prawda a bylam w błędzie. No ale fajny ten napis się stał po przekręceniu, nie powiem. Spokoju zatem jeszcze raz życze Ci

      Usuń
    3. Na tym spacerze na Parzochu, spotkaliśmy dwóch śmiałków w kąpieli. Śmialiśmy się z nich, że przyszli tylko na spacer, ale jak nakaz, to nakaz. Trzeba ściągać gacie i hlup do wody 🤓

      Usuń
  14. Chaos zdecydowanie nie jest mi bliski, źle mi się funkcjonuje w jego towarzystwie, dlatego staram się mieć porządek – zarówno w głowie, jak i w domu.
    Nakaz kąpieli mnie rozbawił :)
    Fajnie wyglądasz, szkoda, że nie zamieściłaś więcej swoich zdjęć. To znaczy z Tobą na pierwszym planie.
    Spokoju i wytchnienia w tym nowym miesiącu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, porządek to podstawa. Ale taki na moich zasadach 🤓 Zapomniałam zrobić więcej tych fot. Zbyt dobrze się poczułam na łonie przyrody 😉

      Usuń
  15. A ja zbyt dużego porządku nie jestem fanką

    OdpowiedzUsuń
  16. "Nakaz kąpieli" mi się podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. „Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?” Albert Einstein. To cycyt, ale coś w tym jest. A fotki pokazują jaką piękną mamy Polskę, przecudowna natura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój umysł działa na wielu frontach, na raz 🤯

      Usuń