Lepszy własny chaos niż cudzy porządek. Choć sama już nie wiem. Zazdroszczę innym wewnętrznego poukładania i uporządkowanych myśli. U mnie zawsze chaos, pęd, galopada, niepokój. Miałam nadzieję, że kwiecień będzie spokojniejszy i poukłada sprawy. Ale jeszcze bardziej rozstroił mi nerwy. Starałam się je koić kontaktem z przyrodą.
Parzoch to rozlewisko rzeki Centuria tuż u jej źródła, we wsi Hutki-Kanki. Niedaleko znajduje się Mitręga - sztuczny zalew utworzony na rzeczce o tej samej nazwie, na obrzeżach miasta Łazy. Na Jurze.
Parzoch:
Mój stary handmajd przy okazji:
Zalew Mitręga, Łazy:
Mural garażowy w Łazach:
A na doKładkę - kładka nad rozlewiskiem Białej Przemszy na Błędowskiej. Część mojej rowerowej traski:
fot. Sivka
O tak, kontakt z natura pomaga ukoić nerwy, ogarnąć myśli. A widoki piękne. To rozlewisko tchnie spokojem. Mural bardzo adekwatny. Widzę, że drzewko gotowe z Tobą też wybrać się na spacer ;-)
OdpowiedzUsuńNawet dwa rozlewiska. I zalew 🙂
UsuńW otoczeniu przyrody żyje na codzień, więc widoki takie uwielbiam. Mam nadzieję że jak był nakaz kąpieli to mus i skorzystałas że sposobności 😉
OdpowiedzUsuńWszyscy żyjemy w otoczeniu przyrody 🙂
UsuńDzień dobry :)
OdpowiedzUsuńZgadza się z powyższym komentarzem, że przyroda pomaga na nerwy i uspokaja, ale, jak dla mnie to tylko wiosną i latem :) Miejsca pokazane przez Panią na zdjęciach są bardzo piękne i wiosną, kiedy wszystko jest zielone wokół musi tam być naprawdę urzekająco.
Pozdrawiam serdecznie i życzę milo spędzonego tego pierwszego majowego weekendu!
Czyli marnujesz pół życia na marudzenie, że nie ma wiosny i lata 🙃 A to, co na zdjęciach, to już jest wiosna. Koniec kwietnia to wiosenny wypas.
Usuń'Własny chaos' ma w sobie autentyczność, której brakuje w 'cudzym porządku'. Natura to najlepszy terapeuta, oby maj przyniósł Ci więcej spokoju niż kwiecień.
OdpowiedzUsuńPięknej majówki!
Co własne, to własne 😉
UsuńNiesamowite miejsce, mogłabym tam siedzieć cały dzień... Super kadry uchwyciłaś. I ślicznie wyglądasz :) A nerwy i chaos.. cóż czasem same ustępują nie wiadomo kiedy. I tego Ci życzę. Żeby po prostu było dobrze :)
OdpowiedzUsuńMnie chyba nigdy nie opuszczą. Taka natura 😉
UsuńCudzy porządek też mnie nie kręci. Nadmiar chaosu bywa męczący, ale jest adrenalina, a jak od czasu do czasu można złapać oddech na łonie natury, jakoś daje się to znieść. Ale co za dużo to niezdrowo, więc życzę spokoju i niech wszystko jak najszybciej się wyprostuje, żebyś mogła cieszyć się wiosną a mitręga pozostanie tylko w nazwie. Okolica jest piękna, uwielbiam takie wczesno-wiosenne klimaty, zeszłoroczne trzciny, pierwsze kwiatki i drzewa z malutkimi pączkami, kiedy czuje się że idzie nowe. Fantastyczny jest ten garażowy mural z drzewami. 🌞🫶
OdpowiedzUsuńAdrenaliny to w tym nie ma, a jedynie przemęczenie i wyczerpanie. Stan nerwozy u mnie jest wieloletni i permanentny, czasami tylko na tyle bardziej dokuczliwy, że nie mogę.
UsuńJa też całe życie spokoju szukam, niespokojny duch ze mnie. Ciekawe miejsca zawsze pokazujesz, bardzo lubię je z Tobą zwiedzać wirtualnie. A wyglądasz super!
OdpowiedzUsuńNo właśnie, ten typ tak ma 🙃😵💫 Cieszę się. To tak zwane moje miejscówki. Poza Mitręgą, gdzie byłam raz, czy dwa.
UsuńCiekawe nazwy😉
OdpowiedzUsuńTereny, które rzeczywiście potrafią ukoić...
Mam nadzieję, że ta galopada się u Ciebie w końcu uspokoi...
Fajna stylówa!😊
Parzoch to od nazwiska właścicieli młyna, który kiedyś tu stał. Pamiętam jeszcze jego szczątki. A galopada nigdy nie mija. Do niedawna byłam pewna, że wszyscy taką mają 🤓
UsuńWitaj jeszcze trwajacą majówką
OdpowiedzUsuńNie jesteś sama. Ja też tego spokoju zazdroszczę innym.
Podobnie jak Ty wyjechałam, aby zwolnić. Jednak po powrocie znowu kołowrotek....
Trzeba częściej obcować z naturą. Ona potrafi koić nerwy.
Jutro już niestety do pracy...
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Dobrze wiedzieć, że są jeszcze inni z deficytem spokoju. Ja nigdzie nie wyjechałam, jestem u siebie. Te miejscówki są blisko, wpadłam na krótkie spacery. Albo na rower 😉
UsuńZaprezentowałaś niezwykłe miejsca. Jestem nimi zachwycona.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Tak, są to cudne miejscówki 💚
UsuńEch.. ja też zazdroszczę innym porządku i harmonii :D Najpierw ślub, teraz budowa... nasze życie prywatne jest w takim amoku i tak brakuje mi spokoju... Jest cudownie bo spełniamy marzenia ale wciąż jest to mocno angażują i męczące.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
A to dopiero początek przygód życia ;))
UsuńGdybyś była taka "rozedrgana", to nie prowadziłabyś regularnie bloga.
OdpowiedzUsuńFajna jest tabliczka "Nakaz kąpieli".
Serdecznie pozdrawiam :)
Jestem bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Niektórym, którzy tak nie mają, trudno to pojąć. Prowadzenie bloga to rodzaj odreagowania, furtki, wentylu, moja potrzeba tworzenia.
UsuńPrzecudne uspokajające okolice. Spodobał mi sie napis Nakaz kąpieli. Ufam, że przebywanie w tej przyrodzie trochę poukładało Twe myśli. życzę Ci spokoji i pokoju
OdpowiedzUsuńTo prawda. A ten napis to oczywiście "zakaz kąpieli", tylko jakiś dowcipniś literkę przekręcił. Ale nikomu to nie przeszkadza, bo już lata całe tak wisi ;) Walczę o ten spokój, ale jak to mówią, ciągle coś. Ale staram się uprawiać jakieś czary mary, żeby było jakoś <3
Usuńhahaha a myślałam ze to prawda a bylam w błędzie. No ale fajny ten napis się stał po przekręceniu, nie powiem. Spokoju zatem jeszcze raz życze Ci
UsuńNa tym spacerze na Parzochu, spotkaliśmy dwóch śmiałków w kąpieli. Śmialiśmy się z nich, że przyszli tylko na spacer, ale jak nakaz, to nakaz. Trzeba ściągać gacie i hlup do wody 🤓
Usuńhahah :)
UsuńChaos zdecydowanie nie jest mi bliski, źle mi się funkcjonuje w jego towarzystwie, dlatego staram się mieć porządek – zarówno w głowie, jak i w domu.
OdpowiedzUsuńNakaz kąpieli mnie rozbawił :)
Fajnie wyglądasz, szkoda, że nie zamieściłaś więcej swoich zdjęć. To znaczy z Tobą na pierwszym planie.
Spokoju i wytchnienia w tym nowym miesiącu!
O, porządek to podstawa. Ale taki na moich zasadach 🤓 Zapomniałam zrobić więcej tych fot. Zbyt dobrze się poczułam na łonie przyrody 😉
UsuńA ja zbyt dużego porządku nie jestem fanką
OdpowiedzUsuńWewnętrznego? Lubisz chaos?
Usuń"Nakaz kąpieli" mi się podoba :)))
OdpowiedzUsuń🙂
Usuń„Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?” Albert Einstein. To cycyt, ale coś w tym jest. A fotki pokazują jaką piękną mamy Polskę, przecudowna natura.
OdpowiedzUsuńMój umysł działa na wielu frontach, na raz 🤯
Usuń