Po 32 latach znów pojechałam na festiwal do Jarocina. Trochę z sentymentu, trochę z ciekawości. Jak to teraz wygląda. No i posłuchać muzy na żywo. I połazić po mieście. Powspominać, zobaczyć co się zmieniło. Nie ma już amfiteatru, ale za to stoi pomnik glana.
Pałac Radolińskich:
Tu kiedyś był amfiteatr jarociński, na którym odbyło się multum punkowych koncertów. I zadym. I ruiny kościoła Św. Ducha:
Słyszałam na żywo te słowa wypowiadane ze sceny przez śp. Roberta Brylewskiego:
Spichlerz Polskiego Rocka, Muzeum Regionalne w Jarocinie:
Strachy na Lachy na jarocińskiej scenie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz