Miałam atak paniki. Znowu. Po wielu latach przerwy. Inny niż tamte, które pamiętam. Których nie chcę pamiętać. Świadomość, wiedza o tym co się dzieje, bardzo pomaga w takich sytuacjach. Niemniej w dalszym ciągu jest to cholernie nieprzyjemne doznanie. Pozdrawiam wszystkich panicznych, którzy wiedzą o czym mowa. Kto nie doświadczył, nie jest w stanie sobie wyobrazić.
Pozdrawiam i posyłam dobre myśli :* świetna stylizacja :* pięknie wyglądasz.
OdpowiedzUsuńDziękuję 😘
UsuńTylko raz w życiu miałam atak paniki i było to absolutnie przerażające przeżycie. Ściskam mocno!
OdpowiedzUsuńPrzerażające - to bardzo trafne określenie 😘
UsuńJa chyba nigdy nie miałam ataku paniki, a przynajmniej nie pamiętam. Bardzo współczuję tego ataku i pozdrawiam oraz życzę dobrego, miłego weekendu!
OdpowiedzUsuńO, pamiętałbyś 🙃🙂
UsuńSama tego nie doświadczyłam, ale znam kogoś, kto czasem takie ataki dostaje.. szczerze współczuję. :( Ehhh.. oby to już się nie powtórzyło.
OdpowiedzUsuńStylóweczka piękna, wyglądasz świetnie :))
Serdecznie pozdrawiam :*
Myślę, że pewnie się powtórzą, są ze mną pół życia. Ale grunt, to wiedzieć, co się dzieje 🙂🙃
UsuńDziękuję bardzo 😘
Na sobie na szczęście nigdy nie doświadczyłam, ale widziałam taki atak u bliskiej osoby, a także niedawno u uczennicy na lekcji (przyczyną nie był stres związany z przedmiotem, raczej ze środowiskiem uczniowskim) Uff... Niełatwe doświadczenia, i te na gruncie rodzinnym, i te szkolne.
OdpowiedzUsuńŻyczę spokoju ducha i głębokiego oddechu.
Fajne te oversize.
Osoba towarzysząca ma przekichane, bo kompletnie nie wie, co się dzieje, co robić... Spokój ducha - a co to takiego? 😉
UsuńNie doświadczyłam ale współczuję i oby nie było więcej zdarzeń które do takich przeżyć prowadzą. Pięknie w niebieskościach. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńMyślę, że mam je wpisane w DNA, czy w coś. Są, bez względu na wydarzenia. Wiesz, wszystko bierze się z dzieciństwa 😉🫢
UsuńTu nie ma niebieskości. Tylko biel, siwość, srebrzystość 🤍🩶
Współczuje ataków paniki. Życzę zdrówka!
OdpowiedzUsuńTeż sobie współczuję 🙃
UsuńDziękuję 😘
Wspaniały zestaw.
OdpowiedzUsuńTylko z podcastów wiem, czym jest atak paniki.
Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję 😘
UsuńZazdroszczę ✌️
Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak strasznie musi się człowiek czuć w takim momencie. Współczuję. Okropność.
OdpowiedzUsuńPortki super, zazdroszczę, że możesz w takich chodzić, bo ja za gruba jestem.
Nie ma czegoś takiego, jak za gruba. Chcesz, to wkładasz. A swoją drogą, w luźnych gaciach można dużo zatuszować 😉
UsuńO nie, nie, takie spodnie muszą ładnie się układać, nie można mieć nóg jak klocki ;-) Znam swoje mankamenty, nie będę udawać, że wejdę we wszystko i wszystko mi pasuje.
UsuńZazdroszczę Ci figury i wzrostu, ja niestety nie urosłam.
Nie ma mi co zazdrościć figury. Kiedyś miałam, teraz tylko udaję ;)) Na szczęście wzrost jest ok, choć wg pomiarów zmalałam centymetr ;)
UsuńWiem, co znaczy panika. Kiedyś miałam, teraz zdarzają się bardzo rzadko. Ale, jednak...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Pola
To chyba zawsze będzie się czaić gdzieś obok 😉
UsuńOh, that must have been a tough time. But remember that now you know what's happening to you, and that makes a huge difference. Sometimes they're just stumbles on the path that keeps moving forward. Sending u a big hug.
OdpowiedzUsuńOd dawna wiem, co to jest. Kiedy teraz pojawia się atak paniki - nie panikuję. 20 lat temu - bywałam pewna, że to koniec.
UsuńTeż raz miałam atak paniki. Godzina wyjęta z życia. Jechałam na jakimś automacie i dosłownie ta godzina minęła mi w sekundę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika
To ja czułam odwrotnie - sekunda trwała godzinę.
UsuńŚwietna stylizacja!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję 🤍🩶
UsuńExtra stylowka! Uściski ♥️
OdpowiedzUsuńDzięki <3
Usuń