Włodarze Olkusza wpadli na głupi pomysł. Aby główną ulicę miasta pozbawić tego, co ma najlepsze. W ramach remontu (koniecznego, swoją - nomen omen - drogą), wyciąć drzewa, które rosną wzdłuż niej od zawsze. Stare, grube, zdrowe. Oj, nie spodobało się to mieszkańcom... Z Olą spotkałyśmy się w słusznej sprawie. W sprawie drzewa 🌳 Zrealizować wspólnie performance. Artystyczno-przyrodniczy protest. To konkretne drzewo wybrała Ola. Jest dla Niej ważne. Od dziesięcioleci rośnie pod oknami kamienicy, w której prowadzi zajęcia jogi. Bo oprócz tego, że Ola ma wybitnie giętkie ciało, ma też wybitne serce do ludzi i drzew. Moim yarnartem wsparłam Jej akcję 🌳✌️
Ola napisała: Artystka zrealizowała swoją interwencję artystyczną w przestrzeni publicznej okrywając drzewo ręcznie wykonaną szydełkową osłoną. Działanie to ma również charakter performatywny, poprzez symboliczny i przyciągający uwagę gest skłania mieszkańców oraz władze miasta do refleksji nad rolą drzew w przestrzeni miejskiej. Całość tu klik.
To uskrzydlające, kiedy w drugim człowieku odnajdujemy zrozumienie dla swoich działań.
Yarnart przed montażem:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz