U Sivuchy

Sivka, rocznik '73. Zespół Niespokojnych Myśli i Rąk. k o n t a k t: Sylwia2008s@wp.pl

Strony Rękodzielne

Wyświetlono

Instagram

Instagram
sivkasivucha

Translate

piątek, 5 czerwca 2026

Panicznie

 Miałam atak paniki. Znowu. Po wielu latach przerwy. Inny niż tamte, które pamiętam. Których nie chcę pamiętać. Świadomość, wiedza o tym co się dzieje, bardzo pomaga w takich sytuacjach. Niemniej w dalszym ciągu jest to cholernie nieprzyjemne doznanie. Pozdrawiam wszystkich panicznych, którzy wiedzą o czym mowa. Kto nie doświadczył, nie jest w stanie sobie wyobrazić.

 Ałtfit biało-siwo-srebrzysty. 

 
 

30 komentarzy:

  1. Pozdrawiam i posyłam dobre myśli :* świetna stylizacja :* pięknie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko raz w życiu miałam atak paniki i było to absolutnie przerażające przeżycie. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerażające - to bardzo trafne określenie 😘

      Usuń
  3. Ja chyba nigdy nie miałam ataku paniki, a przynajmniej nie pamiętam. Bardzo współczuję tego ataku i pozdrawiam oraz życzę dobrego, miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama tego nie doświadczyłam, ale znam kogoś, kto czasem takie ataki dostaje.. szczerze współczuję. :( Ehhh.. oby to już się nie powtórzyło.
    Stylóweczka piękna, wyglądasz świetnie :))
    Serdecznie pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pewnie się powtórzą, są ze mną pół życia. Ale grunt, to wiedzieć, co się dzieje 🙂🙃
      Dziękuję bardzo 😘

      Usuń
  5. Na sobie na szczęście nigdy nie doświadczyłam, ale widziałam taki atak u bliskiej osoby, a także niedawno u uczennicy na lekcji (przyczyną nie był stres związany z przedmiotem, raczej ze środowiskiem uczniowskim) Uff... Niełatwe doświadczenia, i te na gruncie rodzinnym, i te szkolne.
    Życzę spokoju ducha i głębokiego oddechu.
    Fajne te oversize.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osoba towarzysząca ma przekichane, bo kompletnie nie wie, co się dzieje, co robić... Spokój ducha - a co to takiego? 😉

      Usuń
  6. Nie doświadczyłam ale współczuję i oby nie było więcej zdarzeń które do takich przeżyć prowadzą. Pięknie w niebieskościach. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mam je wpisane w DNA, czy w coś. Są, bez względu na wydarzenia. Wiesz, wszystko bierze się z dzieciństwa 😉🫢
      Tu nie ma niebieskości. Tylko biel, siwość, srebrzystość 🤍🩶

      Usuń
  7. Współczuje ataków paniki. Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały zestaw.
    Tylko z podcastów wiem, czym jest atak paniki.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak strasznie musi się człowiek czuć w takim momencie. Współczuję. Okropność.
    Portki super, zazdroszczę, że możesz w takich chodzić, bo ja za gruba jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego, jak za gruba. Chcesz, to wkładasz. A swoją drogą, w luźnych gaciach można dużo zatuszować 😉

      Usuń
    2. O nie, nie, takie spodnie muszą ładnie się układać, nie można mieć nóg jak klocki ;-) Znam swoje mankamenty, nie będę udawać, że wejdę we wszystko i wszystko mi pasuje.
      Zazdroszczę Ci figury i wzrostu, ja niestety nie urosłam.

      Usuń
    3. Nie ma mi co zazdrościć figury. Kiedyś miałam, teraz tylko udaję ;)) Na szczęście wzrost jest ok, choć wg pomiarów zmalałam centymetr ;)

      Usuń
  10. Wiem, co znaczy panika. Kiedyś miałam, teraz zdarzają się bardzo rzadko. Ale, jednak...
    Pozdrawiam, Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zawsze będzie się czaić gdzieś obok 😉

      Usuń
  11. Oh, that must have been a tough time. But remember that now you know what's happening to you, and that makes a huge difference. Sometimes they're just stumbles on the path that keeps moving forward. Sending u a big hug.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna wiem, co to jest. Kiedy teraz pojawia się atak paniki - nie panikuję. 20 lat temu - bywałam pewna, że to koniec.

      Usuń
  12. Też raz miałam atak paniki. Godzina wyjęta z życia. Jechałam na jakimś automacie i dosłownie ta godzina minęła mi w sekundę...
    Pozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja czułam odwrotnie - sekunda trwała godzinę.

      Usuń