U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

wtorek, 1 kwietnia 2014

Znaczenie snów

 Przyśniło mi się, mam wrażenie, coś istotnego. Szłam polną drogą z grupą osób. Przez malownicze pola i łąki. Co chwila próbowałam wyrwać się przed grupę. Podskakiwałam, wyprzedzałam, nerwowo przebierałam nogami. Stopowano mnie, kazano wracać na swoje miejsce i trzymać wspólne tempo. Ale ja nie słuchałam i ponawiałam próby. I tak ciągle... Aż z ledwością zdążyłam wyhamować przed nagle pojawiającą się przepaścią. Wystaraszyłam się!!! Ale złapałam oddech, przemogłam lęk, spojrzałam... Okazało się, że to nie przepaść. Jest zejście, strome co prawda, po kamykach i piachu, za to tam, na samym dole łąki zieleńsze a pola żyźniejsze... 
 Znaczenie tego co na jawie też ważne. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za każde słowo współczucia i wsparcia pod poprzednim postem, w mailach, rozmowie. Nawet się nie spodziewałam. Mam nową nauczkę. Żeby dać się pocieszać. DZIĘKUJĘ :)    

52 komentarze:

  1. A mnie się te niektóre sny spełniają...właśnie takie dziwne...coś w tym chyba jest...
    Życie jest takie ulotne, wracałam z meczu w sobotę i niewiele brakowało, a byłoby po nas..
    Pomimo wszystko trzeba żyć dalej i cieszyć się wszystkimi chwilami:)
    Trzymaj się Sivka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno w tym jest wiele. O ile nie wszystko. Nasz mózg z nami gada. I inne narzędzia, z których zapominamy korzystać.
      Tak, to fakt. Zawsze tak robiłam. Do przodu. Z pozytywnym nastawieniem :)

      Usuń
    2. O tym, że mózg ze mną gada nie pomyślałam...a robi to często;))
      Sny mam nawet kolorowe i z zapachami, a jeśli chodzi o zapachy, to podobno niemożliwe!
      Uściski i to mocne:*

      Usuń
  2. Czasem sny się spełniają a czasem każą nam nad czymś się zastanowić:Najważniejsze żeby mimo żalu i cierpienia żyć bo jak napisała Tara życie jest kruche i ulotne:Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię się zastanawiać. Im lepiej na jawie, tym lepiej we śnie :)

      Usuń
  3. Osobiście wierzę, że pewne rzeczy ( symbole) ktore mi sie śnią, są zapowiedzią ( ostrzezeniem) tego co jest ( będzie) w moim realnym życiu. Doświadczyłam tego niejednokrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Też mam takie doświadczenia.

      Usuń
  4. Z. Freund "znaczenie marzeń sennych " ;););)
    Uważaj z upublicznieniem treści snów :):)
    dobrze Cie widzieć Siveczko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zygmunt F. był zboczony :D
      Wszystko pod kontrolą :)
      Love :*

      Usuń
  5. Dobrze Cię znów widzieć!!
    Sny traktuję jak ostrzeżenie. Często to co mi się wyśni to symbole tego co czeka mnie w przyszłości. Chociaż raz mój sen ziścił się dokładnie. To co mi się przyśniło stało się... ze wszystkimi detalami i to przyprawiło mnie o gęsią skórkę, zwłaszcza że sprawa była dla mnie bardzo ważna no i osobista.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się stęskniłam! Ale jeszcze chwilę mi zajmie, zanim pozaglądam do Was wszystkich na spokojnie.
      Mózg to taka maszyna, która może wiele! Te sny też nam tak sprzedaje po coś i w odpowiednich momentach. Kosmos! :) :)

      Usuń
  6. Sny są zawsze wyrazem tego, co nam się w głowie kotłuje, tylko podświadomość ubiera to w symboliczną formę, żeby informacja była dla nas łatwiej strawna. Po śmierci Taty, na pewno jesteś jeszcze obolała, ale myślę sobie, że Twoja podświadomość już Ci podpowiada, że przepaść, nad którą stanęłaś, to nie tylko złowrogie miejsce, gdzie świat się urywa... To po prostu nowy świat, do którego powoli i nie bez trudu, ale da się dojść. Nie ma drogi na skróty, niczego nie da się przyśpieszyć, żałobę trzeba przeżyć ze wszystkimi jej trudnościami, a potem znów zacząć żyć, bo przecież życie toczy się dalej...
    Ściskam wirtualnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Sen był chwilę przed..... Dziękuję Renyu, każdy uścisk pomaga :)

      Usuń
  7. W niektórych snach jest coś faktycznie, mają znaczenie, zwłaszcza w kluczowych dla nas momentach.
    Ciesze się, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!
      Ooo, jak to miło przecztać :) :) Ja też się cieszę, chociaż jeszcze tak całkiem nie ma mnie tu.

      Usuń
  8. Zawsze wierzyłam w ukryte znaczenie snów, są nie tylko odbiciem naszej podświadomości....w wyjątkowych dla nas chwilach mogą stać się podpowiedzią, ukojeniem...cieszę się, że jesteś z Nami....

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako nastolatka często sprawdzałam znaczenie snów w senniku. Teraz wiem, że dany sen oznacza co innego u innej osoby. Moja mama zawsze mi mówiła, że zęby, zwłaszcza popsute, śnią się na śmierć. Gdy pierwszy raz mi się takie przyśniły, byłam przerażona; obdzwoniłam połowę rodziny, czy wszystko u nich w porządku. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Za to mojemu mężowi na śmierć śni się pociąg, uciekający mu pociąg. Faktem jest, że coś w nich jest.
    Twój sen bardzo trafnie opisała Renya, myślę, że to jest bardzo prawdopodobne.
    Fajnie, że już jesteś z nami:)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sprawdzałam w senniku :) I czytałam horoskopy. Ale mi przeszło, na szczęście. Sennik egipski z tamtych czasów mam do dziś (w strzępach), ale nie zaglądam, nie chcę się głupio sugerwoać. Zęby - klasyka!

      Usuń
  10. Jak miło, że jesteś! Ściskam Cię mocno! Napiszę wieczorem na priv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiłam się, ale nie mogę się rozsiąść i pobyć naprawdę - jeszcze chwilę...

      Usuń
    2. Dzisiaj dopiero odniosę się do snu. Ostatnio też wolny czas mam ograniczony. 12 lat miałam ten sam sen... Śniło mi się, że jestem w znanym mi mieście i mam jakiś punk, cel, do którego muszę dojść. Nagle miasto jakby zaczęło się oddalać, widziałam na horyzoncie znajomą wieżę kościoła czy innych budynków, ale nie potrafiłam dam dotrzeć... Za każdym razem jest to inne miasto... Ten sen zaczęłam śnić świadomie... Powraca, chociaż już dawno go nie miałam... Twój sen bardzo symboliczny, bardzo... Ściskam. Odpiszę...

      Usuń
  11. Kochana moja jak cudownie wyglądasz , kocham po prostu i ciągle jestem z Tobą <3 A sny dla mnie znaczą wiele, to w nich ukryte są lęki :-* Tak ja to widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie? Jenny, wiesz, że masz spaczony gust? :D

      Usuń
  12. Miło Cię znów widzieć.
    Staram się do snów nie przywiązywać większej wagi, chociaż nie zawsze mi się to udaje.
    Zdarza się, że prześladuje mnie ten sam sen przez kilka lat.
    W moim przypadku najczęściej sny dotyczą jakiś niespełnionych pragnień, marzeń czasem lęków.
    To coś co dżemie w podświadomości człowieka.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Powtarzające się sny - też mnie prześladowały. Ale to tylko znaczy, że jest jakiś niezałatwiony problem. Załatwisz i to mija. Tak było w moim przypadku, aczkolwiek załatwianie może trwać lata. Ale warto się za to brać, dla spokojności na jawie i we śnie :) Serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Mnie się od dawna już nic nie śni, a nawet jeśli, to nie pamiętam. Czuję się rpzez to, jakbym straciła kontakt z częścią siebie; myślę, że kiedy wrócą do mnie sny pełne znaczeń, jakie kiedyś miałam, wszystko zacznie mi się układać. Ty miałaś dobry sen - to dobrze :) Trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak myślę o braku snów (zwłaszcza, jeśli przedtem się śniło). Z drugiej strony, jakby sny miały straszyć( a takie też miewałam, całymi seriami, lata temu), to lepiej niech się nie śnią. Dziękuję Angua za komentarz (zawsze cenny!) :)

      Usuń
  14. Niezwykły sen!!!
    Jeśli uda mi się już zasnąć i nie zapadam w objęcia Morfeusza jak kamień, śnię jakieś niedorzeczności, z których pamiętam tylko budzące lęk urywki. Zapewne podświadomie obawiam się porodu i tego co po nim!!!
    Cieszę się, że jesteś, Sivka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam:) :) Taki znaczący.
      Generalnie śnię jak to opisujesz o sobie.

      Cieszę się, że tak piszesz, fajnie mieć blogokumpele :*

      Usuń
  15. Dobrze że już jesteś:):)
    A sny? Hmmm.. sama nie wiem, raczej nie zastanawiam się nad nimi i nie próbuję zrozumieć:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak się tylko pojawiłam na razie, niestety na momencik...
      O, to fajnie Ci tak - bo ja rozkminiam wszystko i od zawsze, przez co niejedna nerwica za mną:)

      Usuń
  16. Ślicznie wyglądasz, wybiegasz przed siebie, wybiegaj, masz instynkt, tyle nauczeć, że wiesz kiedy wyhamować... ściskam ciepło nieustająco

    OdpowiedzUsuń
  17. Margarithes dobrze prawi.
    a sweterko-kurteczka szaraczkowa piękna! x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurteczka się rozrpruła na szyciu po kilku godzinach użytkowania! Na szczęście miałam pod ręką krawcową, która umiejętnie naprawiła szkodę. Jest ze Stradivariusa- że tak zrobię antyreklamę jakości towaru :)

      Usuń
  18. Jak fajnie Cie widziec i wiedziec, ze znowu jestes gdzies z tamtej strony komputera…
    Ja snie rzadko,a jak juz to nie pamietam szczegolow. Moje sny sa po prostu albo przyjemne albo jakos tak ogolnie niepokojace. Nie czytam z nich przyszlosci, nie robie analiz. Nie wierze w "symbolike" sennikow. Sen to ja, to moje odczucia i przezycia przemielone przez podswiadomosc i tyle...
    A Twoj sen pokazuje Cie dokladnie taka jaka Cie "znam": indywidualistke, silna osobowosc, z wlasnym zdaniem, zasadami i swoja wizja swiata. I taka zostan…
    Nie wierze w sny, ale wierze w zbawienna, dobroczynna, leczaca rany moc uplywajacego czasu…. Daj go sobie. Usciski od serca<3 Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, mało mnie tu, nie mam czasu porządnie pozaglądać i pokomentować co tam na blogowni! Jeszcze chwilę zajmie mi ogarnianie spraw. A sny - kiedyś śniły mi się całę historie, w różnym stopniu zakręcone, czasem nawet prorocze. Ostatnimi laty mało mi się śni, a teraz takie kłębowisko wszystkiego. A ten sen był bardzo wyraźny. Nie od razu został mi w głowie, przypomniałam sobie o nim po kilku dniach i wydarzeniach, i potraktowałam jako pewien opis sytuacji, dosyć czytelny :)
      Nie mogę się doczekać, żeby na spokojnie pobyć u Ciebie! :

      Usuń
  19. Witaj Sivko! cieszę się, że wróciłaś.
    Sen dla mnie to taka mała zapowiedź przyszłości, tego co będzie i tego co nas czeka.
    Widzi mi się, że u Ciebie wszystko się ułoży.
    A tak poza tym, to śniły mi się Wyspy Zielonego Przylądka...P:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi w tym momencie stwierdzić, czy wróciłam. Raczej bardziej chciałabym, niż mogę. Ciągle nie mam pałeru do ciuchowych komentarzy, ani nawet patrzenia na ciuchy. Minie.

      Usuń
  20. Miło Cie widzieć!! Niezły sen miałaś!! Ja jakoś staram się nie zagłębiać w swoje sny i niektóre wolę szybko zapomnieć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Zagłębianie wychodzi samo, refleksja taka, czasem przewlekła.

      Usuń
  21. krzywa, 'przymała' marynarka, spódnica idealna w długości, buty dopinają całość. zawsze uważałam, że każdy ma swój typ obuwia, w którym czuje się i wygląda znakomicie. te są stworzone dla Twoich nóg... popraw mnie jak się mylę ;))
    nie słodzę, jestem zachwycona Twoim, TYM wizerunkiem. no i chcę taką marynarę!! gdzie ją dorwałaś?
    p.s. jak się trzymasz? widzę, że jesteś trochę gdzie indziej.. jakby nieobecna... wiem i jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z marynarką jest tak, ze rozmiarowo jest moja, ale rękaw przykrótki(co mi akurat pasuje) z tym, że się rozciąga, kiedy zakładam pod spód którąś z ramonesek. Kupiłam w Stradivariusie, ale na drugi dzień pękła na plecach na przeszyciu. Po naprawie trzyma się dzielnie, ale czuję się zmechaci. Kosztowała 125 zł. Buty to taki typ, do którego powróciłam po ponad dekadzie, sprawdzone, pasuję mi pod każdym względem. Wygodowym też.
      Trzymam się, mam wrażenie, coraz gorzej. Faktycznie jestem gdzie indziej. Ale może to tylko taki nastrój po wczorajszym popołudniu. Ech :(

      Usuń
  22. Wywiązała mi się z Twojego snu metafora o tym, że nie zawsze warto skracać drogę i chcieć coś szybko i teraz. Pokazuje wartość pokory i cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale tu nie chodziło o skróty (to w ogóle nie w moim stylu na jawie), raczej o nudę wynikającą z powolnego i potulnego maszerownia w grupie jednym tempem. Nie jestem grupowa :) No i gdybym nie wyhamowała i spadła, to możnaby kiwać palcem, że mam nauczkę, czy coś... Zawsze będę optować za indywidualizmem i chodzeniem własnymi drogami swoim tempem. Z uwagą :)

      Usuń
  23. FANTASTYCZNIE wyglądasz! choć zapewne tak się nie czujesz... :-( Ale Twój sen pokazuje Tobie, że będzie dobrze! :-) jeszcze tylko trochę, niedaleka już droga po kamieniach i piachu... potem zostaniesz nagrodzona za trudy i ból.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam się tej opcji i wierzę, że tak właśnie będzie, jest. Dziękuję Kochana :) Samopoczucie dziwna rzecz, zmienna. Byle nie spaść :)

      Usuń
  24. Dobrze, że wróciłaś:) Nie wiem czy to komentarz w odpowiednim czasie, ale naprawdę ładnie wyglądasz. Co do snów to też uważam, że niektóre mogą przekazywać nam ważne rzeczy. Nie tylko sny zresztą, tylko trzeba mieć umysł wolny i otwarty:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Co to samego snu - polecam odnalezienie dobrego sennika online, zgodnego z Twoim profilem psychologicznym, wtedy każdy symbol pojawiający się w naszych marach jest do wyjaśnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.