U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

wtorek, 21 stycznia 2014

Miedza. O prowincji.

 P r o w i n c j a - brzmi egzotycznie. Trochę jak  h a c j e n d a. Trochę jak p r o h i b i c j a. Pachnie winem (albo winą). Przy odrobinie dobrej woli i wyobraźni (lub butelce wina) można w niej zobaczyć  P r o w a n s j ę. Lub odwrotnie :D

  Autora "M i e d z y" zobaczyłam w TVP KULTURA, kiedy przy stole tłumaczył się krytykom ze swojej książki. Na koniec usłyszałam, że pochodzi stąd tu gdzieś, gdzie ja teraz. Ziomal. Brać go, se myślę. W sensie: książkę kupić, przeczytać i dać znać na blogu. Swoich chwalić, bo cudze już znane.
 Proza do czytania na głos, ma coś z poezji. Rytm, krótko-długie zdania, transowe. I temat. Ja znam te zapachy, znam te mgły, ten mrok, takich staruchów, te wsie. Chyba wiem, co autor miał na myśli. A jak nie wiem, to sobie domyślę... Konkretniejsza recenzja t u t a j.

 Zieloną spódnicę zrobiłam na szydełku. Powstała z tęsknoty za tym narzędziem. :)

 czapka z kutasem - też hand made by Sivka, na drutach
płaszcz - AgaLos
ramoneska - Medicine 
podkoszulek - H&M
buty - Dr. Martens 
  

58 komentarzy:

  1. bosze...od rana się udławię przez Ciebie!!! czapka z kutasem! hahaha:D to ja tu sobie spokojnie doczytuję Twój poważny tekst...myślę o jak zawsze świetnych Twoich skojarzeniach: Prowincja - Prowansja...a tu mi wyskakuje czapka z kutasem, hihihi i dupa...cała ma powaga padła:D:D:D
    a kurtka pasuje do wszystkiego...co?:D fajową kieckę wydziergałaś do niej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka już była, ze dwa razy, bo zrobiona jesienią 2012 (ale ten czas leci!). Lepsza czapka z kutasem niż kutas w czapce :D
      Kurtka pasuje, głównie do mnie :D
      A książka! książka świetna! Zdolnych mamy twórców!

      Usuń
    2. "Lepsza czapka z kutasem ... " - uwielbiam Cię za takie dosadne teksty :D
      według mnie to 'winą pachnąca' jest najtrafniejszym skojarzeniem...
      stylówa jak na Sivkę przystało!, a i płaszczyk niczego sobie ;))
      p.s. u mnie podobno tragicznie... zresztą sama zobacz...
      caluski :)

      Usuń
    3. Byłam, widziałam, swoje zdanie wyraziłam :D

      Bez dosadności robi się słodko, a co za dużo słodko, to nie zdrowo :D

      Tak, ta wina wisi w powietrzu i truje. Dlatego tym bardziej trzeba być odtrudką.

      Usuń
    4. wciąż się śmieję:D a książkę jak nie zapomnę, to dorwę może w bibliotece:D

      Usuń
  2. Natchnęłaś mnie ostatnio do robótek, z tym, że u mnie skończyło się na krzywym kwadraciku 10cmx10cm...

    A Twoja kiecka rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczułam się prawie jak duch święty (że natchnęłam:D). A tak serio, to nie poddawaj się, walcz z materią, uda się :):)

      Usuń
  3. oj lubię bardzo takie klimaty, wszystko bym zdarła z Ciebie :D Bardzo bym chciała taką czapkę tylko z otworkiem z tyłu na kitkę , nie wiem czy Ty takowe masz w swojej garderobie ?:-)
    Klimat zdjęć mega , pasujący jak zawsze do stylizacji, ramoneska , płaszczyk, kieca - tak tak tak trzy razy tak :* A książkę pewnie kupię <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takowe, bo do niedawna miałam kitkę :) W zakładce SKLEP, nr 13, zielona melanżowa czapa z otworem, a z moich własnych różowo melanżowa z tego wpisu: http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2014/01/przesada.html

      Usuń
  4. Skojarzyłaś mi się z tym szpiegiem z krainy deszczowców :))) Wiesz, z tej bajki o Baltazarze Gąbce..? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sivko jesteś mistrzynią tła , ale i nastroju .... Zaintrygowałaś mnie książką ! Ostatnio nadganiam z polską literaturą - rozczytuje się w Twardochu i polskim kinemwg Smarzowskiego m .innymi ....
    Masz racje tych innych znamy , swoje wzgardzamy ... Często niesłusznie , mniej komercyjne ale głębsze !
    Pozdrawiam najserdeczniej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie książki z wydawnictwa Czarne biere w ciemno! Kocham ten mental. To co robią, co wydają. A ten autor, to mnie zaciekawił sobą najpierw przez to, że on dosłownie gdzieś tu zza miedzy. :) A jak się okazało, książka też na bliski mi temat. Trzeba chwalić swoich, propagować głębsze treści, bo świat złazi na manowce tym plastikiem i głupotą.

      Usuń
  6. ja raczej potrzebowalabym dwoch flaszek wina zeby sobie w prowincji zobaczyć P r o w a n s j ę.Jak jestem w Polsce to tez na Prowansji, tym bardziej ze obok i naprzeciwko zagniezdzily sie rodziny z Francji, wiec Francja elegancja na prowincji jest na calego. jeszcze nam jakiegos anglika brakuje i mozna sie by bylo czuc jak w Europie,Niemcy, Francuzi, Polacy i prowansalczycy, czyli ziomale po mojemu, a spodnice to bym Ci zdarla z d...py ale moja chyba za duza na nia, wiec ciesz sie nia , bo piekna jest, a Ty w niej. au revoir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wyobraźnię na tyle akuratną,żeby w alkoholizm nie popaść, a tego winka się napić i nastrój sobie stworzyć :))))

      Usuń
  7. Spódnica genialna. A mnie się zawsze wydaje, że jak hipopotamica będę w takiej wyglądać ;/ Z tym płaszczem super. Stylowo wyglądasz na tej miedzy. Muszyński powiadasz... poszukam.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, hipopotam też stworzenie, całkiem bardzo sympatycznie z twarzy :D Jak mi się coś upierniczy, to nie przejmuję się, że mało zgrabnie i być może grubiej mogę wyglądać. Chude nie znaczy szczęśliwe :D
      Poszukaj, młody zdolny i świetnie pisze!

      Usuń
  8. Świetny tekst i zestaw.
    :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Niczym z okładki! :) Też właśnie czytam pana z moich stron. Jak przeczytam, będę chwalić. Dobre, niedobre, trzeba chwalić, bo swoje... ;) Ale na okładce mam budowle, więc się nie wpasuje tak pięknie jak Ty.
    Prowincja jest fajna, są horyzonty, przestrzeń, zgniła zieleń. Piękną spódnicę stworzyłaś. Taką właśnie idealną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre, niedobre - kim my som, żeby oceniać :D Promuj, pokazuj, a co!
      Budowle lubię też bardzo!
      Zgniła zieleń, dokładnie tak.
      :) :) :)

      Usuń
  10. No proszę, i Ty i książka w harmonii

    ładnie wam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze, że jesteś! Parę chwil temu dokonałam zakupy internetowego Twojej książki :D Czekam na przesyłkę, ha!

      Usuń
  11. Sivka!!! Jesteś specem od wyszukiwania i promowania takich pozycji!!!
    Spódnica zajebiaszcza!!! Całość prezentuje się świetnie (także z okładką książki, co zapewne było efektem zamierzonym :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo ja lubię sięgać, gdzie wzrok nie od razu sięga :D
      Co do zamierzoności połączenia okładki z ciuchami - trudno mo to racjonalnie wytłumaczyć, ale nie było to zamierzone, tak wyszło... Zrzuciłam zdjęcia, spojrzałam na książkę i tak na mnie spłynął pomysł. Spódnicę zrobiłam jakiś czas temu, a książkę kupiłam kilka dni temu. No. Los tak chciał :D :D

      Usuń
  12. Wpadłam na szybko i nie mogę się oderwać, taka piękna kompozycja, Ty i krajobraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dobrze wyszło :D Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  13. Łał!!! Krótko, zwięźle, acz wszystko na temat i zgrane idealnie. Pałam niekłamanym podziwem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak, jak mi pasi najbardziej:):) Dzięki, cieszę się bardzo!

      Usuń
  14. Ach, u Ciebie tak błotniście.... I pozować mozęsz mniej zakryta :) A u mnie kupa śniegu i dużo mrozu. Z reguły tak jest, że chwali się cudze, a na swoje nie zwraca uwagi... Dobrze, że dostrzegasz to, co bliskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym momencie jest bardziej mrozowato, ale śniegu nie ma. Pozowanie to dużo za dużo powiedziane, tak sobie stoję :D A, do tego co bliższe, serce mocniej bije. :)

      Usuń
  15. A no rzeczywiscie, kolorystyka ta sama..;) Tylko u Ciebie jakze piekniejsza ta dzianina, prawdziwie dziergana, wlasnoreczna…
    Autora nie znam, ale zachecajaco brzmi - lubie przekaz krotkimi, tresciwymi zdaniami:) A poza tym tak naprawde to ja dziewczyna z prowincji jestem…
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam! Wczoraj mnie zamurowało jak weszłam do Ciebie :D

      Wcale nie piękniejsza, zwyczajna, prostorobiona, do tego ze zwykłego akrylu. No, ale fakt, że własnoręczne to się jakoś tak odświętnie trktuje :) :) Autor początkuje, to zdaje się jego debiut.

      Odściski dla Ciebie :)

      Usuń
  16. Ładnie to wydziergałaś...kiedyś robiłam dużo bluzeczek, sweterków na drutach (bardzo odstresowujące zajęcie), ale nigdy nie opanowałam szydełka...mam jednak sentyment do luźnych, ażurowych kamizelek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam nieprzerwanie, od dłuższego czasu, na stresy zajęcie idealne. Nooo, chyba że trzeba pruć i zaczyńać od nowa, to się trochę denerwuję :D

      Usuń
  17. U nas się mówi czapka z kutasikiem:))))Spódnica bardzo ładna i ten kolorek:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiecucha na szydełku?! Ja Cię kręcę, niezła jesteś, musisz mieć niezłą cierpliwość i talent :P Świetnie się wpasować w okładkę i zaraz czytam recenzję, książek u mnie nigdy dość. Moja miłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię od czasu do czasu szydełkowe kiecki, jak mi tyłek zmarznie, a do sklepu daleko (jak to na prowincji:D). Nie mam cierpliwości z natury, jestem nerwus i choleryczka, ale potrzeba handmajdowania jest ponad takie niedoskonałości :D :D

      Usuń
  19. Kolor spódnicy jest fantastyczny. Masz kobieto smykałkę. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sklepów daleko, to trzeba samemu :D Dzięki :*

      Usuń
  20. Jest klimat. Fajny post. Świetna spódnica.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Wzajemnie. Przyda się, bo zimniutko! :) :)

      Usuń
  21. Też stąpam po tej miedzy, muszę przeczytać, zachęciłaś mnie mocno...

    OdpowiedzUsuń
  22. No to podziwiam cierpliwości do szydełkowania, spódniczka obłędniasta. Ja jakoś tylko na drutach, a córa wolała szydełko. Ty wiesz dlaczego dziś krótko: spódnica Sivkowa, klimat Sivkowy, zdjęcia Sivkowe i roooooobi to wrażenie - jak zawsze. A co do książki, to kurcze muszę poczytać. Ostatnio inne sprawy mnie przygniatają, a książki czekają... O i nawet rym częstochowski się wkradł. Pa. Ściskam Cię mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Ja też nie w nastrojach :(

      Ale dzięki!!! :*

      Usuń
  23. Sivko, przepięknie wyglądasz, ta spódnica jest bardzo oryginalna i ten jej zielony kolor. Ostatnio tylko bym zakładała łachy zielone, chyba tęsknię za wiosną:)
    Dzięki, że piszesz co warto przeczytać polskiego...z pewnością, kiedyś to wszytko nadrobię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony - kolor nadziei, z tym, że mój jest zgniły. To nie wiem co to za nadzieja.... :)

      Usuń
  24. Fantastyczna jest na spodnica, zarono kolor jak i dlugosc! Swietna robota :)

    xxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Fakt, ta długość nadspodziewanie dobrze się nosi! :)

      Usuń
  25. Spódnica jest genialna! szybko przewijam zdjęcia aby zobaczyć gdzie kupiłaś.....No i jak zawsze zaskoczenie długo malowało się na moim licu ;-) Masz kobieto talent i cierpliwośc do tego dziergania!! Całość mega!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulko, ja mam przede wszystkim potrzebę robótkowania i korzystam z tego póki trwa, bo nie wiadomo, kiedy mi przejdzie, a do sklepów z ciuchami daaaleeekooo :):) Dzięki :*

      Usuń
  26. czapka wygrała. a całość jak do tej pory najbardziej mi się podoba!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)