Plisowana spódnica. Wydziergałam z kupionej w sieciówce brązowej bawełny. Na drutach, bezszwowo. Zaczynając od góry tunelem na gumę. Projekt mój, ale musiałam douczyć się tego plisowania.. Zdjęcia trochę przekłamują kolorystykę, w rzeczywistości spódnica nie jest aż tak ciemnobrązowa. Układa się zgrabnie i nosi wygodnie 🤎
W ałtficie z ciemnoszarościami.
Kobierce wiosenne:

Zrobić taką pliskę to chyba dosyć trudne, nieraz zastanawiałam się, jak powstają plisy, ale nie wgłębiałam się na tyle, żeby nauczyć się tego. Podziwiam za cierpliwość - jak długo robiłaś? To chyba duża przyjemność umieć zrobić sobie fajne rzeczy, w których dobrze się czujesz i chcesz w nich chodzić? A z drugiej strony, masz poczucie niezależności: skoro nie ma czegoś ciekawego w sklepie, żeby kupić, zrobisz sobie sama. Świetna sprawa!
OdpowiedzUsuń