U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

niedziela, 6 kwietnia 2014

Cienko

 Typowo szafiarsko będzie. Bluzka koszulowa z sh za 8 zł, 100%owo bawełniana, ściśle dopasowana, wyyybitnie elegancka, jak na mnie. A dżinsowa kiecka z netu.
 Słówko w sprawie cienkich rajstop. Niecierpię! Nie lubię kontrolowania żadnej ze sztuk odzieży, którą muszę mieć na sobie. A tu nieustająca groźba, że poleci oczko lub zrobi się zadzior! Trzeba uważać gdzie się siada i trzymać z daleka od dzieci, zwierząt i napalonego faceta ;-D Każda para cienkich rajtek to w moim wykonaniu jednorazówka. W związku z powyższym zaraz nastąpi ewenement w przyrodzie, ja w cienkości 20 DM.

  
bluzka koszulowa - sh
spódnica dżinsowa - Denimbox klik  


 Szukam nowych muzycznych podniet. Trafiłam na artystkę Maję Koman. Na fejsbóku tu. Zdolna bestia i wszechmuzyczna. Najbardziej się uśmiechnęłam słuchając tego :) :)  

    

70 komentarzy:

  1. :):):) ostatnio zastanawiał sie czy ktoś jeszcze chodzi w jeansowych spodniczkach , proszę Sivka chodzi . Bo mi sie podobają . Koszula tez fajna! Chyba muszę Ci podesłać rajty 15 den które przeżywają dzieci i pranie , nawet 4 ;) o dziwo . Zwierząt niewiem ;) faceta ?!?!? Cóż ... W domach z betonu nie ma wolnej miłości ;);)
    Pozdrawiam Szafiarko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałam sobie o takich kickach, niegdyś ulubionych :) Cienkie rajtki mnie nie lubią, pękają na sam mój widok :D

      Usuń
  2. Ooooo, super to tak jak ja, nie cierpię rajtek, a cienkich w szczególności, noszę bo co mam zrobić jak chęć na kiecki:):) Ale już za chwilę z gołymi kończynami dolnymi będę biegać:)
    A zestaw jak dla mnie bardzo udany. I koszula i spódnica bardzo mi się podobają, ja lubię takie połączenia:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię(bardzo) kryjące, grubaśne, wzorzaste i dziwne. Ale te cienkie to dla mnie masakra, mimo, że nogi w nich wyglądają bardzo zgrabnie. :):)

      Usuń
  3. Taki lóók to mi się za bardzo nie podoba..., ale muza owszem:) A cienkie rajstopy u mnie nie istnieją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził :D :*

      Usuń
  4. Zgadzam się z dziewczynami bardzo fajny zestaw:)zawsze lubiłam takie spódnice:))rajstop nie dość że nie lubię to mam jeszcze na nie uczulenie... koszmar:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) O, uczulenie też na takie mam, drapę się straszliwie po piszczelach!

      Usuń
  5. hmm a u Ciebie ciągłe zmiany :)
    cienkie rajtki mają to do siebie, że drą się na potęgę, a ciagła kontrola ich stanu przywprawia mnie o ból głowy, ale czasem trzeba i w nie się wcisnąć :)
    przypomniałaś mi, że gdzieś w szafie mam jeansową spódniczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany są kolosalne, to prawda, na wielu płaszczyznach. Ale jak to mówią: panta rhei :):)

      Usuń
  6. Świetna koszula, a jej cena jeszcze lepsza!!! Uwielbiam lumpeksy :D!!! Spódniczkę mam podobną, ale obawiam się, że tego lata nie wcisnę jej na dupkę ;). Cienkie rajtki to jednorazówki!!! Czasami nawet półrazówki. Jeśli trzeba je założyć, lepiej mieć pod ręką druga parę (na zapas ;))!!!
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cena zdecydowała o zakupie, przyznaję się :D
      O tak, półrazówki, dokładnie tak jest w moim przypadku.
      Buziory :*

      Usuń
  7. Oj, cudna ta koszula, cudna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha a ja cieńkich rajstop nie noszę już jakieś pięć lat przynajmniej (w Paragwaju okazały się one zbędną częścią garderoby, bo albo jest tak ciepło, że można bez rajstop, albo tak zimno, że potrzebne są grube ;-)) więc nie mam więcej problemów z ich nietrwałością :-) Stylizacja podoba mi się, nawet mimo jej "normalności" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś w idealnej sytuacji rajstopowej!
      Taka normalność może być uznana za nienormalność. :))) :*

      Usuń
  9. Ty a jako by nie Ty ;-). Koszula super wszelakiej maści koszule uwielbiam...ale jakoś mi ta spódnica nie leży i nie za bardzo do Ciebie pasuje...a może jestem uprzedzona ....Rajty mogła bym nosić tylko 100D i nic cieńszego, ale zaczyna być ciepławo ostatnimi dniami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam,e tam, ja jak w mordę strzelił :D To się zdziwisz, bo takie kieci przez dłuższy czas były jedynymi, które tolerowałam, a tę lubię bardzo, zakładam też do martensów :) :)

      Usuń
  10. Cienkich rajstop tez nie lubię. Czasem jednak nie mam wyjścia i np do eleganckiej sukienki muszę założyć cienkie cieliste, ale takie prawie niewidoczne, a nie pełne lycry ;)
    W Twoim zestawie cienkie czarne się bronią. Koszula ma bardzo ciekawy wzorek. No i ta cena! Tez bardzo ciekawa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem też robi się kolejne podejście do tematu z myślą "jakoś to zniosę" :D
      Tu wyszło tak, bo do kryjących rajtek ta bluzka koszulowa mi nie pasowała. Za ciężko...

      Usuń
  11. Chciałabym taką koszulę, ale nie lubię prasować prawie tak bardzo, jak nie lubię cienkich rajstop. I bardzo nie lubię, jak coś się na mnie gniecie. Mam kilka koszul, ale używam tylko w wymagających tego przypadkach.
    Wzorek koszulowy jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, raz se można uprasować, do foty na bloga :)))))))

      Usuń
  12. A Ja tam lubię rajstopy i te 20 i 40, tak po prostu ! :)) Zestaw super i świetne nogi masz w tych rajtach :))))

    Uściski wielkie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wiem, że w takich rajtkach nogi lepiej wyglądaja, wiem. Ale... co tam...jakoś mi nie zależy oszałamiać na każdym kroku :D :D

      Usuń
  13. A czy ktoś w ogóle lubi cienkie rajstopy? ;) Ja nawet do "eleganckich" sukienek (weselnych) wolę nosić gołe nogi. W pracy na szczęście nie mam dress codu i nie muszę nosić rajtek.

    Dżinsowych spódnic nie jestem fanką, ale koszula spoczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cichu myślę, że nikt nie lubi, ale większość musi :D

      Usuń
  14. mega klip :))) koszula tysz mega :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tam rowniez lubie rajstopy, a te cienkie szczegolne, lubie bo musze, w pewnym wieku juz bez ''nie uchodzi'' jezeli nam zalezy zeby nie urazic uczuc estetycznych naszych wspolplemiencow. Ale Ty w takiej odmianie tez mi sie podobasz, ja niedawno wywleklam dzinsowa spodniczke i nosze, moze pokaze niedlugo sie w niej. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez to tylko gorącym latem :)
      Aż taka ta odmiana? To się z lekka dziwię, bo już tu taka się nie raz pojawiałam :D

      Usuń
  16. Co do rajstop, to ja jedne zapasowe prawie zawsze noszę w torebce, a drugie obowiązkowo w biurku, w pracy. Mam niezły przerób :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no właśnie tego ja zdzierżyć nie mogę :):):)

      Usuń
  17. Świetna koszula. cienkich rajstop też nie lubię, za to kryjące czarne lubię bardzo
    Pozdrawiam Cię cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i ja :):)
      Pozdrawiam Ciebie wiosennie też :)

      Usuń
  18. Klasyczna bluzka koszulowa;- bardzo mi się podoba. Z tą dżinsową spódniczką świetnie wygląda.
    Co do rajstop, to w ogóle ich nie lubię i unikam na ile to możliwe.
    Życzę miłego tygodnia.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za opinię, serdeczne uściski :)

      Usuń
  19. Jakie Ty masz nózie piękne Siveczko moja kochana <3 A koszula faktycznie bardzo casualowa jak na Ciebie :D Kiedyś często chodziłam tak ubrana właśnie dzinsówka i koszula, niby elegancko ale jest smaczek taki i luz jakby . Piękna jak zawsze , lubię na Ciebie patrzeć :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No klip mega , dzięki za inspiracje muzyczne zawsze !!!!

      Usuń
    2. Kieeeedyś to miałam piękne :D
      No, bo póty ja się w czymś czuję dobrze, póki luz :D

      Usuń
    3. no proszę Cię łydeczka jak u gaseli !!!! :)

      Usuń
    4. oooo tak Gisele :D też :-*

      Usuń
  20. No, tez ma podobna dzinsowke, upchnieta gleboko w szafie. Zawsze zastanawiam sie co do niej zalozyc, a tu prosze - najlepsze sa najprostsze rozwiazania…Jak tylko troszke bardziej polubie koszule - napewno wyprobuje takie polaczenie;)
    A rajtki cienkie nosze jak naprawde mnie przycisna okolicznosci…czyli rzadko;)
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste, proste, na skomplikowane nie ma natchnienia :) A to bardziej bluzka koszulowa jest, niż typowa koszula. Ale może nie ma różnicy... :) :)

      Usuń
  21. Też nie przepadałam za cienkimi rajtkami, ale doszłam do wniosku, że trzeba trafić na dobry egzemplarz. Wtedy takie rajty mogą być naprawdę przyjemne. Tylko takie rzeczy okazują się zawsze jak już wyrzucę opakowanie i potem nie wiem jakiej są firmy ani skąd je wzięłam;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też fakt! Najgorzej to z tym uważaniem, żeby oczko nie poleciało. Nie cierpię dziur na ubraniu :):):)

      Usuń
  22. jest taki jeden sposób na cienkie rajtki - przestać kontrolować;)) niech leci co chce i jak chce... przecież prowokacja to Twoje drugie imię :)))
    p.s. bardzo ładnie wyglądasz w tej swojej 'nieobecności'
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy mi się nie podbały potargane rajtuzy.... A na drugie mam Kaśka :)))) Prowokacja mi się bardziej podoba, więc niech Ci będzie :D :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na Kaśkę nie nadaję, uwielbiam swoje normalne imię :D

      Usuń
  24. Ja najbardziej lubię grube rajstopy, takie przynajmniej 40 den:) Ale i w cienkich występuję jak jest konieczność, raczej mi się nie rwą, niektóre mam po kilka lat, gdy już trochę pozaciągane, to zimą pod spodnie albo legginsy się nadają:). Za to koszul nie uznaję, bo trzeba je prasować, choć nie powiem, koszule bardzo fajnie potrafią leżeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty to robisz??? Ja w cienkich nie wyrabiam, a pod spodnie to w życiu! Zadrapałabym się do krwi ostatniej! A koszul u mnie prawie nic, chyba tylko ta :D

      Usuń
  25. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem jeansowej midi w lumpie, nie kupiłam i teraz żałuję:( Kurcze z rajtami to tak jest jeszcze takie grubaśne to założę ale cienkie jak mgiełka niesamowicie mnie wkurzają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżins jest fajny, nawet jak się złazi, wytrze i sponiewiera, to i tak wygląda spoko i wyjściowo :D

      Usuń
  26. No no, w tych cienkich rajtkach nóżki jeszcze powabniejsze... Koszula świetna a cena jeszcze lepsza. Ja cienkie rajtki noszę, nogi mam aktualnie blade, jak personalny z młyna. Zresztą latem też ciężko mi się opalają. Noszę z konieczności. No ale tam gdzie jest ciepełko, oczywiście śmigam bez. U mnie ostatnio deficyt czasowy, przepraszam, że jeszcze nie odpisałam. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile się da chodzę w kryjących. Gołe nogi...z roku na rok coraz większą mam obawę, czy jeszcze mogę takie pokazywać. Krótkie spodenki robią się coraz dłuższe latem :)

      Usuń
  27. Cienkie rajstopy wybieram tylko wiosną i wczesną jesienią- zimą w nich jest zdecydowanie za zimno i tylko grube wchodzą w grę. Ale, jak już, bardzo lubię i polecam wzorzyste, niekoniecznie wielobarwne, ale w jakieś esy- floresy. Fajnie wyglądają, a i "oczka" nie będą się tak bardzo rzucać w oczy:) Fajna stylizacja ogólnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoim rajtuzowych zbiorach mam sporo wzorowatych, bardzo lubię. Ale tak czy siak, musza być conajmniej 40 dm :):)

      Usuń
  28. To co Ty masz z rajstopami, ja mam z jasnymi ciuchami...wieczne kontrolowanie czy się czasami nie wypaćkałam;))
    A oczka, to masz na koszuli...nie wiem czy zauważyłaś:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na koszuli? Bardziej to jakieś kajdany, okowy :)))

      Usuń
  29. jak śpiewała Maria Peszek: brzydkie słowa to: rajstopy..;)tez nie cierpię cienkich rajstop, bo wciąż mi się zdaje że oczko leci kiedy czuje gdzieś to delikatne łaskotanie..a pankówa nie jestem żeby celowo chodzić z oczkami.wiec uwielbiam czas noszenia grubszych rajtuz i mam ich cala kolekcje.cale szczescie poki co nie korporacjuje ani nie biurwuje i dzieki temu temat rajstopowego dresscodu mnie nie dotyczy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria Peszek wie co spiewać!
      Nawet za czasów punkowania nie lubiłam potarganych rajt. Ja w ogóle jestem czyścioszka, pedantka (chociaż mniej niż kiedyś) i ubranko muszę mieć wyprane, pogniecione jak najmniej, o dziurach nie ma mowy :D

      Usuń
  30. Robię dokładnie to samo z rajtkami ;)
    Zawsze, ale to zawsze idealnie dopasowujesz tło do stroju :)

    OdpowiedzUsuń
  31. cienkie rajtuzy u mnie tez rzadkość. na wielkie balety. I to pończochy wtedy. Ale noga jednak wygląda ładnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wielkie balet w zaniku, więc sobie problem stworzyłam sama :)))

      Usuń
  32. I really love this post and your blogstyle!
    would you like to follow each other on GFC and Bloglovin, dear? I'd like to keep in touch!
    Let me know with a comment on my blog, I promise that I'll follow you back!

    J'aime les feuilles rouges

    xoxo Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.