U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 5 sierpnia 2016

Początek był gorzki

 Artykuł o piwie warzonym przez mojego ziomala kluczanina do przeczytania TUTAJ. To nie jest post sponsorowany. Pana piwowara osobiście nie znam, aczkolwiek niewyKLUCZonE, żeśmy się minęli na chodniku. 


 Pierwsze piwo Browaru Pustynnego o nazwie "Początek" oczywiście piłam. Trochę gorzkie, no ale piwa mają to do siebie, że nie są słodkie. Chyba, że się je profanuje sokiem. Ale to nie ja. Jak tylko dowiedziałam się, że wyszło drugie, zapałałam oczywistą chęcią uraczenia się. Piwo o najdłuższej nazwie jaką kiedykolwiek widziałam na butelce z napojem alkoholowym i każdymkolwiek innym. Czerwone Niebo nad Hutą Katowice widziane o zachodzie słońca z Pustyni Błędowskiej. Pachnie słodziej niż smakuje. Odpowiednio schłodzone wspaniale koi pragnienie, zwłaszcza w takie upalne, duszne dni, jakie teraz mamy. Zanim spróbowałam, sesja butelkowa na tle Pustyni. Aby nazwie stało się zadość.


 Sesja butelkowa uzupełniona outfitową. Na pustynnym tle i owszem też, aczkolwiek widok z innej strony, innej perspektywy. Chciałam zaprezentować nową-starą zwisająco-powiewającą narzutkę. W zasadzie była częścią/dodatkiem balowej sukni (nie mojej). Myślę, że fajowo urozmaica zwykły luzacki letni strój. Zwis i powiew wskazany.


 Wejście jak na plażę, obiecujące błękitne morze. A tam tylko piach, suchy piach. I świeżo wykarczowana połać Błędowskiej od strony wsi Chechło, wjazd od rynku:   

  
Dodatki biżuteryjne z zasobów sivkowych gromadzonych przez lata:


Obróżka na szyję de facto jest bransoletką:


 Na koniec (bo skoro był Początek...) prawdziwy zachód słońca nad Hutą Katowice i Pustynią Błędowską widziany z Czubatki w Kluczach. Punkt widokowy, który przyciąga coraz więcej turystów:


Toast za Wasze zdrowie Czerwonym Niebem...

   ;) :) :D

48 komentarzy:

  1. Na Błędowskiej obłędnie wyglądasz, do tego piwo z oryginalną nazwą i słońce cóż więcej na ten moment potrzeba ... Fajny ten zwis, dziś mam taki nastrój więc pasował by mi .. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz super,ta narzutka dodaje uroku:)))Piękny zachód słońca:)))ja też takiej długiej nazwy nie widziałam:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki dziwak. W sumie, szczyt szału jak na mnie ostatnio :)))

      Usuń
  3. Piwa już nie piję:) Kibicuję natomiast lokalnym twórcom:) Komponujesz się pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znowu piję :D
      Trzeba chwalić innych. Może nas też kiedyś pochwalą :D

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyglądasz. Uwielbiam takie powiewające dodatki. Przyznaję 6 z plusem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dzięki!
      Wow, nigdy nie dostałam szóstki (no, chyba że jak za syna robiłam prace na technikę). A to moja liczba! :) :D

      Usuń
  6. Piwa niestety nie lubię, właśnie z powodu tej goryczy, ale wielce cenie lokalnych producentów za to, ze im się chce. Wasz piwowar, sadząc po nadanej nazwie, fantazję ma sporą.
    Zwiewność i powłóczystość Twa wypada interesująco. Obroża z bransoletki zainspirowała mnie. Posiadam podobną i uczynię plagiat, ozdabiając się a la Sivka. O pozwolenie proszę.Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wreszcie są takie czasy, że się ceni kreatywnych i twórczych ludzi. Niektórzy to nawet z niczego robią coś, i wszyscy się jarają. Zauważam, że im coś bardziej wrtościowe, tym trudniej się przebija do szerszej świadomości. Ale to piwo i pomysł (łącznie z nazwą i drogą jaka obrał pan piwowar) jest wielce ok. Ja kibicuję. Bo lubię takich działaczy. :)

      Uczyniaj plagiat, proszę bardzo, będę się cieszyć. :D

      Usuń
  7. Sivka, uwielbiam Cię. Tak naprawdę za wszystko, ale przede wszystkim za to, że w taki piękny sposób pokazujesz też i moje okolice. Aż buzia sama się uśmiecha. Nawet w Zawierciu potrafisz znaleźć perełki!! Zagłębie jest piękne, trzeba tylko potrafić to zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urosłam po przeczytaniu Twojego komentarza! :D
      Bo mnie ciągnie do tego co brzydkie. Bo to bardziej prawdziwe, interesujące, ma klimat. Nie lubię wycacania. Ani w ludziach, ani w miejscach, przedmiotach itd. A Zawiercie ma kapitalne murale i graffiti. Właśnie się zastanawialiśmy ostatnio, czy Zawiercie to jeszcze Zagłębie.... Bo tu gdzie ja mieszkam, to stanowczo nie. My tu Małopolska, ale z Zagłębiem widocznym na horyzoncie. ;) :)

      Usuń
    2. Jak Ty to robisz kobieto, że zawsze poprawia mi się nastrój kiedy do Ciebie zajrzę.
      Lubię to :)

      Usuń
    3. Serio? To znaczy, że jest sens tego wyGUPIANIA :D

      Usuń
    4. Dąbrowa Górnicza i najbliższe okolice to na pewno Zagłębie np. Sosnowiec. Ogrodzieniec i Zawiercie ponoć też ( ale jakby co się nie kłócę:) ).

      Usuń
  8. Zwiewna narzutka i ta pustynia - świetnie...
    Nie piję piwa, nie znam się na tym ale nazwa mi się podoba.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo najlepiej smakuje w dobrym towarzystwie ;)

      Usuń
  9. no to się stukniem, o, teraz to można chlać , na zdrowie ;D zwis i powiew jest i jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piwa nie piję bo ta gorycz nie jest dla mnie ;-) Piękny zestawik , narzutka robi wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaki błogostan po takim piwku... :D

      Usuń
  11. Lubie piwo, szczególnie to ciemne i chętnie bym tego spróbowała. Piękne klimatyczne fotki, a wyglądasz obłędnie, posągowo!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię lubiących piwo :) ;)
      Dzięki!

      Usuń
  12. Piw regionalnych jest całkiem sporo, nieraz zdarza mi się też coś wybrać, bo czasem też lubię sobie golnąć, a to " Twoje " rzeczywiście ma długą nazwę, do tego oryginalną.
    Ładne widoki, ładny zachód słońca i ładne te zwisy. Latem, to jak najbardziej może nam coś powiewać, żeby nie powiedzieć zwisać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jesteśmy umówione na jakieś duże jasne (albo i ciemne) :D

      Usuń
  13. Zwis i powiew latwm w każdej postaci przyjmuję :) I czerwonym niebem , niekoniecznie nad Hutą Katowice, na pustyni czy nie o zmroku czy przed... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, Huty Katowice się nie przeniesie gdzie indziej. Na szczęście mała maleńka tu od nas. :))

      Usuń
  14. Lubię takie zwisająco-powiewające COŚ:)) Lubię jak się coś za mną snuje...;)
    Fajne, to Twoje!
    Hehehe, piwa nie lubię:D
    Wolę winko albo drina jakiegoś... Nie wiem co by na pustynie pasowało...;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj to się bardziej z przodu snuje ;) :D

      Okolice Błędowskiej słyną z bimbru. Przynajmniej kiedyś tak było (teraz nie wiem :D). To była MOC. Niejeden się czołgał. O, przy okazji przypomniała mi się taka jedna impreza sprzed wielu lat. Kolega urodziny robił na środku Pustyni. Bimber się strumieniami lał... Jak chcesz, to popytam, może jeszcze pędzą. :D

      Usuń
  15. Fajna pustynna sesja;) Podoba mi się, że teraz tyle jest tych piw rzemieślniczych. Można kupić coś z małego browaru nawet w dużym supermarkecie. Wielkie koncerny ponoć mają już odczuwalne straty i dobrze, bo jak się porówna te smaki to wyraźnie czuć, że za masową produkcją nie szła jakość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jest różnica w smaku. No i to serce wkładane w produkt... ;)

      Usuń
  16. Narzutka mi się podoba, pierścionek ten duży też, piwo lubię ale tradycyjne, gorzkie, żadne smakowe i bez soku. Piwo to piwo, a nie jakiś japcok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w taki razie najprawdopodobniej piwa Browaru Pustynnego przypadyby Ci do smaku.

      A do japcoków odczuwam swego rodzaju sentyment (bez chęci powtórki z rozrywek :D).

      Usuń
  17. Niezłe wykombinowałaś z tą narzutką która fajnie "podciągnęła" proste połączenie spodenek i koszulki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bez wątpienia kupiłabym dla samej nazwy. Nie jestem wielką fanką piwa, ale takie zasługuje na uwagę. :D

    Element powiewający robi wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze wzlędu na nazwę zostawiłam sobie butelkę. I kapsel, bo czerwony. :)

      Usuń
  19. Ta zwiewność ubioru w połączeniu z pustynią robi bardzo miłe wrażenie; prawie jak wczasy, tylko wody brak :)
    Oryginalną nazwę ma to piwo; ale raczej bym się nie skusiła, jakoś nie przepadam za piwem.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda jest ;) Przez Pustynię przepływa rzeka, Biała Przemsza, dzieląc ją na dwie części. Niesamowicie tam jest, dziko i puszczowo.
      Tu jest link, gdzie można zobaczyć:
      https://www.youtube.com/watch?v=8bXl10tc840

      Usuń
  20. Lubie te twoje jurajskie bezdroża, niezależnie co na siebie wkladasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to nie mam się co starać i wymyślać outfity. :)))))) ;)

      Usuń
  21. Piwo lubię, więc chętnie bym spróbowała :) Fajny wakacyjny zestaw. Ciekawa narzutka i biżuteria. Całość bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będziesz mieć okazję. :)
      Dzięki. :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ten mniejszy ma wielką wartość sentymentalną dla mnie. ;)

      Usuń
  23. Ciuchowo wygladasz oblednie. Narzutka pieknie powiewa :)!!!

    Gdzie mozna kupic to piwko. Moj Misiek jest smakoszem takich lokalnych perelek. Sama tez bym z checia sprobowala (zrobimy sobie wycieczke do Kluczy po piwko ;P).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Kluczach w sklepie alkoholowym u mnie na osiedlu. :D
      A tak serio, to pewnie są w dystrybucji po Polsce. Ale pewnie w małych ilościach. Nie wiem, trzeba pytać. Będą chętni, będzie więcej piwka ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)