Nie oceniaj tego, czego nie rozumiesz. Serial Outlander.
Poubierałam drzewa, ubrałam poduszki - przyszła pora, żeby wyszydełkować z kwadratów coś, w co ubiorę siebie. I tak wyprodukowałam poncho Ponchek. Z czterech dużych kwadratów w kolorach czarno-beżowych. Wg własnego pomyślunku. W czarno-beżowym ałtficie wygląda następująco:
Ponczo są świetnie :D Miałam jedno, sama zrobiłam oczywiście i chodziłam w nim do szkoły. Miałam ksywę indianka xD
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika
:)
UsuńBardzo ciekawe i ładne ponczo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję bardzo <3
UsuńAle fajne! Na górnych zdjęciach wygląda jakby było zszyte z czarna tuniką, najpierw nawet myślałam, że to razem jest zrobione. Dobrze, że dodałaś zdjęcia samego poncho, bo bym się nie domyśliła, jak to działa ;-)
OdpowiedzUsuńWtedy nie mogłabym zakładać do innych ubrań :)
UsuńNo masz, niby tylko 4 kwadraty, a jaki efekt! Genialną scenerię dobrałaś. Stylóweczka zacna ;)
OdpowiedzUsuńMam taką wenę na tworzenie, ale jakoś ciężko mi się zebrać do szycia. Trzeba się wreszcie zmobilizować haha :D
Prawda? Prosto, a genialnie ;)
UsuńCałkiem ładna stylówka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCałkiem całkiem.
UsuńPiękne poncho.
OdpowiedzUsuńMam takie jedno od lat. Ale dlaczego tylko jedno?
Pozdrawiam serdecznie początkiem lata
Dziękuję. Ja już mam dwa ;)
Usuńświetne...
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńProszę, drzew nie ubieraj, zwlaszcza w lasach. Bo to im szkodzi. I ich mieszkancom.
OdpowiedzUsuńJak masz działkę i tam drzewo to je ubieraj, jesli musisz. Przynajmniej tylko jedno ucierpi. Ale w lasach, dziko rosnacych nie zmieniaj. Nie ingeruj w przyrode (podobno ją lubisz i cenisz). Żadne drzewo nie chce Cie otaczać swoją korą. Było by Ci źle, prawda? No to i Ty żadnego nie otaczaj swoimi dziełami.
Czyli cytat jest dla ciebie. A w ogóle, masz jakieś imię?
UsuńPiękne to poncho. Wygląda na tobie świetnie!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo <3
UsuńWyglądasz świetnie!
OdpowiedzUsuńSą tu moje ulubione kolory- szarości i jasny róż.
Obecnie łączę patynę z szarościami.
Stylizacja świetna, wszystko jak zawsze dobrze dobrane. Torba i kapelusz też bardzo mi się podobają.
Pozdrawiam
Dziękuję Ci bardzo, ale nie ma różu ani szarości. Jest kilka odcieni beżu i czarny ;)
UsuńWspaniałe ponczo, piękne i twarzowe :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie <3
UsuńWygląda bardzo efektownie z tą tuniką i spodniami, zresztą bez także, więc będzie Ci pasowało do wielu stylizacji. Mam podobny kapelutek, mój jest ze sztruksu w kolorze złoto beżowym. My z Martą na poncho mówimy "poncz" w zasadzie pomiędzy sobą dla żartu, ale człowiekowi czasem się też wyrwie jak to się mówi "przy ludziach" 😉
OdpowiedzUsuńTak zrobiłam, żeby pasował do tego co nam w szafie 😉 "Poncz" nazwałam drugie poncho, które wyszydełkowałam. A właściwie pierwsze (w kolejności robienia). Niedługo będzie na blogu 🤭
UsuńAle świetnie Ci to wyszło, jestem pod wrażeniem, moja mama robiła na drutach, od niej się wiele nauczyłam, a babcia tylko i wyłącznie na szydełku, robiła makatki na ścianę, kiedyś to było modne, robiła narzuty na wersalki, właśnie z takich kwadratów. To panczo bardzo pasuje do Ciebie.
OdpowiedzUsuńDzięki bardzo. Makatki niedawno pokazywałam 😉 Ja ogólnie ma skila do prac ręcznych różnych; druty, szydełko to te obecne, którymi działam ( w drutach mam przerwę). A poncho to bardzo praktyczne okrycie.
UsuńBardzo elegancki. W pierwszej chwili m się skojarzył z Meksykiem, ale ten Twój jest o wiele bardziej klasyczny. Spoko!
OdpowiedzUsuńZ Meksyku to trochę inne okrycia pochodzą 😉
UsuńJa też myślałam że ponczo i bluzka to całość. Bardzo ciekawe!
OdpowiedzUsuńTo poncho i sukienka 😉
UsuńA, i spodnie 🙃🙂
Usuń