U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Topory, noże, szaszki

  Topory to moje nowe buty. Zapałałam chęcią posiądnięcia, podczas internetowych poszukiwań... kozaków ;) Jak co roku, szukając tychże, kupiłam coś zupełnie innego. Ale w każdej sprawie trzeba iść za głosem serca! WIELBIĘ toporny, ciężko wyglądający obuw. Ostatnio rezygnuję z wersji sznurowanych - z lenistwa i możliwości szybkiego wzucia i wyzucia stopy z buta.
 Ciuchostan, poza butami, nie przedstawia nic nowego:
czapka - hand made by Sivka 
marynarka - sh, była 2 lata temu Tu, a 3 temu TU 
sukienka - lokalny sklep, to TA
naszyjnik sercowy - ?
buty - czasnabuty
tło - też już było 

 Mego syna ogarnął zapał twórczy i wena do ręcznych prac. Od pewnego czasu w wolnych chwilach tworzy noże. Wykonał kilka sztuk z tektury :) Inspiracją jest gra komputerowa. Wydrukował szablon, odrysował, powycinał, ponaklejał warstwami, pomalował mazakami i moimi lakierami do paznokci. Śmieję się, że teraz pora na zrobienie matce kilku widelcy ;) :)

Wykonał też broń palną ;)
 Muszę go pochwalić za jeszcze jedno, prawdziwy sukces, z którego on sam jest baaardzo dumny. Brał udział w powiatowym turnieju szachowym. Na 81 startujących, zajął 7 miejsce. I jako jedyny z pierwszej dziesiątki był graczem niezrzeszonym w żadnym klubie szachowym. Od października uczestniczy w kółku szachowym w swojej szkole. Ale że jest bardzo dobry w szachy, wiem od dawna. Nauczył się grać jako mały brzdąc, w czasach przedszkolnych. Bardzo mi tym zaimponował, bo ja noga we wszystko co ścisłe.  

The Clash "Guns of Brixton"

 

56 komentarzy:

  1. Wow, syn ma talent po mamusi. Noże są jak prawdziwe. Ślicznie Ci w czapkach. Buty fajowe. Spoko założyłabym takie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wieku dzeciaki próbują różnych rzeczy. On gdzieś na YT wyhaczył kogoś, kto robi podobne cosie i raz spróbował, i poszło :)

      Usuń
  2. Też lubię masywne obuwie. Szpilki omijam szerokim łukiem. Fajna stylizacja. Gratulacje dla juniora:) Tak na marginesie, czy szaszki, to warcaby? a jeśli nie, to co? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwie pary, ale...jakoś się nie składa na częste w nich paradowanie. Za szybko chodzę, żebym za nimi tęskniła ;) Szaszki to takie nasze rodzinne zdrobnienie szachów.

      Usuń
  3. brązy to jak bardzo. A zwykła czarna sukienka pilnie poszukiwana. Twoja fajna . bardzo. Buty kwestia indywidualnego widzi mi się. Tobie pasi to i mi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczyło mnie, że buty są z Czasnabuty, byłam pewna, że jakiś Wojas czy inne HD:).
    Czyli albo buty wyjątkowo dobrze zrobione, albo Ty nadajesz klasy rzeczom, które nosisz.
    Bardzo fajny obuw:).
    A dla syna gratulacje. Ma chłopak potencjał, zarówno intelektualny jak i twórczy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też się spodziewałam, że może być różnie z jakością, ale póki co jestem usatysfakcjonowana :) Są porządne, ale ile w praktce przetrzymaja, to się okaże. A nie zamierzam ich oszczędzać ;D I dopiero teraz się zorientowałam, że napisałam z bykiem ten obuw! Dzięki Tobie! Lecę poprawiać!
      Młodemu pokażę komentarz :)

      Usuń
  5. A ja potrafię w szachy przegrywać. Zachowuję przy tym sportową postawę i nie czuję złości. Kiedyś grałam z koleżanką, którą przekonałam, że agresja białych przeciw czarnym i czarnych przeciw białym nie ma sensu i lepiej zawrzeć pokój. To był mój sukces dyplomatyczny. Ale oczywiście gratuluję Twojemu Synowi, bo do tej gry trzeba mózgu i konkretnego strategicznego wybiegania w przyszłość. A to nie jest powszechne zjawisko.

    Lubię takie buty, chociaż ostatnio nie noszę (kryzys, czy coś). Ale są momenty w życiu, że się wraca do środka ciężkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle nie umiem w nie grać. Ale nie martwi mnie to nic a nic, każdy ma swoje gry i zabawy :D Przegrywania się nauczyć to duża sztuka, mogłabym tu opisać parę historyjek...ale ledwo na oczy patrzę, ale może warto szerzej się wypowiedzieć...

      Buty przychodzą i odchodzą ;)

      Usuń
  6. Syn super chłopak też mu gratuluję:)))Twoje buty widać masywne,wygodne i ładne:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę mu ;) :)
      Wygodne są baaardzo! To podstawa ;)

      Usuń
  7. Piękne topory! Świetnie pasują do reszty:)
    A kolekcja noży... Aż mnie zatkało:) Tyle pracy...
    Gratuluję synkowi sukcesu. Mądry chłopak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma z tego fun :) Co jakiś czas łapie go nowa zajawka. I dobrze. Nawet na szydełu próbował robić, dawno temu, jeszcze w przedszkolu. A kiedyś chodził na ceramikę i akurat miał fazę na dizozaury - z tego okresu ostał się taki jeden okaz :D
      Przekażę ;) :)

      Usuń
  8. Te topory to bardzo Ci pasuja, bo jestes wysoka i do tego szczupla, wiec proporcje sa wspaniale zachowane ! Lanie Ci, dgy sie usmiechasz:)
    Co do syna to zdolny chlopak, moje gratulacje do zdobycia tak wysokiego miejsca w szachach! Ale skad te pomysly na noze, byc moze te gry komputerowe maja w sobie wiele agresji i stad u niego taka potrzeba/ekspresja wyladowania nagromadzonych w nim negatywnach emocji?
    Takie wyladowanie sie w artystyczny sposob, zwane sublimacja jest jednak najzdrowsza forma rozladowania zlych emocji...

    Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma potrzeby takiej głębokiej analizy. On nawet nie gra w tą grę. Kiedyś chłopaków inspirowali "Czterej pancerni i pies", robili pistolety z patyków, teraz są inne czasy i inspiracje. Nie zawsze jest sens tak się doszukiwać. On nie gromadzi w sobie negatywnych emocji ani nie tłumi agresji, zapewniam.

      Usuń
    2. Ciekawe skąd kiedyś brała się agresja jak nie było gier komputerowych;))
      Zwyczajnie.. każdy chłopak ma ciągoty ku broni...
      Przychodzi czas, że prawie każdy bawi się wojnę:D
      Gratulacje dla Młodego za konkurs i te prace! Nie dość, że uzdolniony ściśle, to jeszcze manualnie!

      Buciory świetne! Ja się w takich nie widzę, ale na Tobie leżą jak ulał!
      Fajoski cały zestaw:D

      Usuń
    3. Dokładnie tak. Strzelanki to normalny etap w rozwoju chłopaka, tak samo jak piłka, auta, wiertarki i inne dziwne sprzęty. Niektórym zostaje ;))

      Zawsze se żartuję, że muszę mieć takie buty, żeby móc w razie czego się nimi i obronić, kopa zasadzić :))) W takich się czuję jeszcze pewniejsza siebie ;)

      Usuń
    4. Temu nie da się zapobiec! Ja nawet nie kupowałam Maćkowi pistoletów. Patrzę, a on biega po podwórku za chłopakami i krzyczy "czy łopata może być za pistolet!", bo się w wojnę bawili;)
      Na drugi dzień poszłam do sklepu i kupiłam mu największą giwerę jaka była!

      hahaha, co do butów, to tez masz rację...niezła broń;))

      Usuń
    5. No właśnie, takie zainteresowania to nie forma rozładowania złych emocji tylko normalka u chłopaków. Mój starszy też robi noże, z drewna, chodzi na robotykę, ma maszyny, nawet nie wiem jakie bo się nie znam, ma zdolności to takich prac, robi też inne rzeczy /mamie zrobił serduszka/. Robi też pistolety, kiedyś córka twierdziła, że nie będzie żadnych militariów ale...no właśnie, są...chłopcy od zawsze lubią bawić się w wojnę.
      Gratuluję zdolności szachowych i osiągnięć.
      Zestaw w Twoim stylu, bardzo Ci pasuje...pozdrawiam...

      Usuń
    6. Właśnie, trzeba widzieć potencjał w takich działaniach. Nie wszyscy mają mordercze intencje ;) W sumie, to Mikłaj nic z tymi nożami nie robi, po prostu ma, a dumny jest głównie z tego, że umiał zrobić coś takiego od a do z, całkiem sam. A z gier najczęściej wybiera fifę. Chyba nie jest z nim tak źle ;) :D

      Usuń
    7. Nie jest, mój też jest dumny z tego, że je zrobił i jak napisałam robi też inne rzeczy. Widać, że ma zdolności do robienia i rzeźbienia więc niech je rozwija.

      Usuń
  9. Na Tobie to jakoś wszystko fajnie wygląda, nie każdej pasowałby ten zestaw. A moi synowie przerabiali różne "bronie") w wakacje, na razie spokój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ee, nie wszystko :) ;) ale bardzo dziękuję! Chłopaki tak mają ;)

      Usuń
  10. Ojezu...uwielbiam The clash i Twoje buciory. Przepadam za ciężkim obuwiem. Wszystko piknie gra:)
    Gratulacje dla syna za zajęcie 7mca i za artystyczny pokaz świetnych noży. Ten ostatni z prawej przydał by mi się na wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sivka, nie dziwie się, że poszłaś za głosem serca!!! Te buty są sTworzone dla Ciebie :D!!!
    Czerń i brąz!!! Ależ to jest fajne połączenie!!!
    P.S. Gratulacje dla Mikołaja!!! Mały zdolniacha z niego :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tak mi się wydało właśnie :D
      Powiem więcej, wydaje mi się, że brąz najlepiej wygląda właśnie z czernią.
      Przekażę :) :)

      Usuń
  12. Dokładnie takie same botki mierzyłam ostatnio w sklepie, ale nie było mojego rozmiaru i niepocieszona wróciłam z niczym...
    Fajne kolorki dziś u Ciebie:-)
    Synowi gratuluję sukcesu! Ja w czasach szkolnych raz zostałam wytypowana na taki turniej, bo nieopatrznie przyznałam się, że potrafię grać. Okazało się jednak, że znajomość zasad gry wcale nie oznacza, że się grać potrafi... Wygrałam tylko jedną partię. Walkowerem.
    Kolekcja tekturowej broni robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może sprawdź na stronie tego sklepu, co kupowałam. Tylko trza brać pod uwagę, że to nie jest skóra; wiem, że nie każdy lubi - dla mnie to najlepsza opcja.

      Z tymi zasadami gry, to całkiem jak w życiu. Teoretycznie znamy, ale z zastosowaniem w praktyce bardzo różnie bywa ;)

      Usuń
  13. Buty są naprawdę świetne. Sama latam często w podobnych.
    Gratulacje dla syna, jest się kim chwalić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tak wygodne, że odlot. A to podstawa :)
      Przekażę! :)

      Usuń
  14. Ścisłe to u mnie też nie bardzo, wolę humany:) Gratulacje dla syna:)
    Topry bardzo mi się podobają, a były w innym kolorze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Humany, artysty, w ogóle takie nieogarnięte raczej ja :)))

      Chyba nie, nie widziałam. Wiesz, że ja na kolorach mało uwagi skupiam. Chyba że jestem na Twoim blogu :D

      Usuń
  15. Dobrze Ci głos serca podpowiedział z wyborem obuwia. Jest super, bardzo charakternie:)
    Gratulacje dla syna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serce wie najlepiej ;)
      Przekażę :)

      Usuń
  16. A ja tak czekalam na te Twoje kozaki....;);) Ale musze Ci powiedziec, ze ...daj spokoj z kozakami! Te buciska sa po prostu przecudne!!!! Tez uwielbiam taki typ buta - mam podobny ale na mniejszym traktorze;) a im wieksza podeszwa tym fajniejsze<3 Cala reszta stroju jesz super uzupelnieniem i tlem dla gwozdzia programu znaczy butow;)Czern i braz super sie komponuja! Pozdrawiam. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam. Jak co roku :D
      Wiem, są super, całą młodość przechodziłam w glanach i taki typ obuwia, ciężki i wyglądający konkretnie, jest dla mnie ideałem. Czerń z brązem - często zakładam, a chyba mało to widac było na blogu ;) :)

      Usuń
  17. Aaa, zapomnialam - dziela nozowe super, z pomyslem... I gratuluje sukcesu Syna - tez mam swietnego szachiste w domu (Meza znaczy), z opowiesci rodzinnych wiem, ze jak byl w wieku Twojego Mikolaja tez byl w czolowkach roznych konkursow szachowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę :) Wczoraj przyniósł jeszcze puchar za zajęcie III miejsca w turnieju szkolnym :)
      A wiesz, że mój mąż też w tym bardzo dobry.
      Zdolne te chłopaki ;)

      Usuń
  18. Całe życie wzbraniałam się przed takimi "topornymi" butami, może dlatego, że z racji zawodu musiałam poniekąd mieć z takimi buciskami do czynienia, ale od jakiegoś czasu podobają mi się bardzo w takich nowowczesnych wydaniach. Wcale nie widzą mi się już jako toporne. I świetnie Ci pasują :)
    Gratulacje dla syna, to dopiero wyczyn, ma chłopak głowę :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja takie kocham (o ile można kochać buty, no ale dobra :D). Młodość w glanach spędziłam ;)

      Przekażę Mikołajowi ;)

      Usuń
  19. Bardzo ciekawe zestawienie...i obuwie musi być wygodne, ale jak dla mnie chyba lepsze do spodni ;) spódnicę lubię inaczej akcentować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że mam specyficzny gust :D Do spodni też zakładam, ale to takie oczywiste...

      Usuń
  20. To i rzucam garść gratulacji dla Mikołaja. Świetną kolekcję - arsenał sobie sprządził.
    Widać, że chłopak manualnie zdolniacha, no a jeszcze szachy - to już naprawdę podziwiam coraz bardziej.
    W dzieciństwie bawiliśmy się w Indian, ja byłam Riwaną i czasem biegałam z toporkiem - niestety prawdziwym, ale nikogo nie skrzywdziłam i nie miałam takiego zamiaru, dlatego nie dopatruję się żadnej ideologii :)
    Mała czarna świetnie Cię "omotuje", buty podobają mi się na kimś, ja za niska jestem, chociaż dawno temu, biegałam w "traktorach"... :)
    5 zdjęcie - ślicznie prezentujesz i sukienkę i buty...
    Uściski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolny tylko wtedy, gdy go co coś zainteresuje, szycie np idzie mu masakrycznie :D
      Tak, nie ma co przesadzać z imputowaniem komuś czegoś.
      Dzięki Basiu za komentarz :) :)

      Usuń
  21. noże wyglądają bardzo groźnie, strach patrzeć ;) buty super, ewidentnie w Twoim stylu, całość rewelacja! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale krzywdy nimi się nie da zrobić, luuzik ;)

      Dzięki Ci, Magdaleno :)

      Usuń
  22. Buty są obłędne. Sivka w tym casualowym wydaniu obłędna i swojska, nasza.

    Spoko - szachy - sport matematyków - oddzielna dyscyplina na wydziałowym dniu d\sportu na studiach - nie żartuję. Ale spoko, też nie umiem, choćm matematyk. No - co zrobić :P. Tym bardziej gratulacje:D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mogłabym w nich spać :D

      Przekażę :) Właśnie siedzi obok i gra z kompem - bo matka nie umie ;))

      Usuń
  23. Fajnego syna masz. Jak się ma taką matkę...:-)

    Zestaw rasowy i jakiś taki mięciuchny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też ;)

      Napewno w tak zwanym moim stylu, poczuwam się w nim jak ja ;)

      Usuń
  24. ooo, toporniaki - i do tego z sukienką, jak lubię :)))

    szachy to absolutne za wysokie progi na moje
    myśleniowe nogi - podziwiam np. mego ślubnego,
    że gra, że zna, że czasem wygrywa...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)