U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

środa, 19 listopada 2014

Pepitka. Das Moon

 Lubię pepitkę. Do tej pory moja szafa zawierała ubrania w ciut większą: na tej sukience, tych legginsach i tym sweterku. Tym razem trochę klasyki. Nabyłam w sh wdzianko(żakiet?) w ten deseń, za 18zł. Najprawdopodobniej uszyty ręcznie. Naszyjnik-śliniak dorobiłam szydełkiem. Bo lubię mieć dopasowany element biżuteryjny. Do tego starości: spodnie dżinsy, zwane husbandami. Bo mężowe. Porzucił, a ja zagarnęłam. Dawno nie blogowały. Dla mnie szafa bez dżinsów nie istnieje. Podobno tego u mnie nie widać. To nadrabiam. Skarpetki - z Biedronki. W pewnym sensie to widać :D

 Do zdjęć załapała się kostka z kolekcji mojego syna. Pamiątka z Wilna. Na tle pepitkowej ściany hotelowego pokoju w nadbałtyckiej miejscowości Jurmała klik na Łotwie. Aaaa, zarekalmuję, bo bardzo fajne miejsce: http://www.kurshihotel.lv/. Jakbyście kiedyś byli w okolicy :)     

 

 Das Moon odkryłam jakiś czas temu. To polski skład. Do słuchania mroczną jesienią. Zawsze o tej porze roku ciągnie mnie w taki muzyczny klimat. Świetny teledysk! I pasuje do moich skarpetek :D 


51 komentarzy:

  1. Ja też lubię pepitkę, choć mam tylko chyba jakąś apaszkę w tym wzorze. Ten żakiet fajny. Biżuteria świetna, bardzo ładnie wyszedł Ci ten naszyjnik.
    Moona nie posłucham, bo z roboty klikam;-)) Ale nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochwałę mojej robótki :) :*

      Usuń
  2. Wyglasz bardzo elegancko i szykownie!! Bardzo Ci to wdzianko pasuje, a skarpety zalozylas do tego super...sa szalowe i wygladaja do tego genialnie! Ja odwrotnie do pepitki dodaje na gore apaszke w grochy!! Pozdrawiam Cie Sylwio serdecznie:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyk i elegancja? Dziękuję :) Chociaż szczerze mówiąc, daleka jestem od odnajdywania się na co dzień w tych rejonach ciuchowych :D

      Usuń
  3. MI się podobają spodnie, mają charakter :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że się je podwinie, bo tak, to za krótkie i śmiesznie mi to wygląda :D

      Usuń
  4. oj Ty szalona istoto :) groszkowe skarpety z Biedronki sprawiają, ze życie jest cudownie biedronkowe ;) a ponieważ mam słabośc do tych owadów to te grochy wyłaniające się z butów najbardziej mi się tu podobają
    co do pepitki to ten klasyczny układ nitek w tkaninie i zestaw kolorów sprawia, że jest ona zawsze na czasie, lubie ją i to w każdej niemal wielkości
    genialna ta synowa kostka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już któryś mój taki skarpetkowy raz :D

      Kostka zmienia się w węża :D

      Usuń
  5. U Ciebie jak zawsze wszystko się zgadza i wszystko się klei:D
    Element biżuteryjny i skarpetki wiodą prym!

    Kurde, ja jestem taka mała, że ani po mężu ani po synu portek nie ubiorę... ;))

    Sorki za nieobecność.. Na stare lata choróbsko trzyma mnie ciut dłużej niż kiedyś;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takich, którym bardziej się zgadza :D

      My z mężem w zasadzie mamy ten sam rozmiar, a i prawie wzrost. To znaczy, jak będę żarła tyle słodyczy, to niedługo będę od niego grubsza :D

      Usuń
    2. hahaha, chyba Ci otyłość nie grozi;)))

      Usuń
  6. Potrafisz wszystko tak skomponować, że wygląda niebanalnie :) Jeansów faktycznie dawno u Ciebie nie było, ale teraz super to wygląda :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dawno nie było dżinsów???? Dwa posty temu były :P

      Usuń
  7. Ja też kocham dżinsy! Mężowych nie mogłabym jednak założyć - ja jestem maluda 53 kg ciężka, a on prawie dwa metry wysoki i 93 kg lekki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja jestem od Ciebie lżejsza o 10 kg więcej :D

      Usuń
  8. Super, prosto i po męsku- a tym samym tak niezwykle kobieco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to ujęłaś, mogę się pod tym podpisać :)

      Usuń
  9. A ja nie mam ani jednej pary dżinsów, i dobrze mi z tym:)
    Pepitkę lubię, również kolorową, ale to rzadkość.
    Super wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam z 10 par, teraz chodze w 3, 4ech. No, co tam kto lubi. :) :)
      Dzięki, chociaż trochę ponuro, jak tak patrzę teraz...

      Usuń
  10. Bardzo fajną nutkę wynalazłaś!!! Pani na teledysku ma bombowy kolor włosia!
    Też nie wyobrażam sobie szafy bez jeansów ale te husbandowe nieczęsto noszę, jakoś się tak do rurek przyzwyczaiłam, poza tym mam same oversizeowe góry. Luźne portki i luźna góra przy mojej sylwetce to katastrofa;)
    Fajną żakietkę wyszperałaś, w lumpach to jednak mają najprawdziwsze skarby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I sukienkę w kropki, pod moje skarpetki :D

      Te portki nie są luźne (a były). Tyłek rośnie, gacie coraz ciaśnejsze, co robić :D

      No, przyda się takie cosik na górę, jak czasem trzeba będzie przyelegancić :D

      Usuń
  11. A wiesz , ze świetne te portki są . Właśnie takie , z wywinięciem , czego normalnie nie lubie . Żakiet czy nie , w Teoim ujęciu dobrze wyglada .
    Ps . Poszła dzisiaj paczka , tnij i Noś :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bez wywinięcia wyglądam w nich jak chłop :D Są za krótkie, a tu mam jeszcze obcas... Więc wywijam. Zamierzam ten żakiet(ciągle nie wiem czy go tak zwać, ale co tam...) zakładać do dresowych portek :D

      Ooo, to czekam i niese do krawcowej!!! Dzięki :D

      Usuń
  12. Futro z lisa, skarpetki z biedronki... Element biżuteryjny świetnie się sprawdza. Oswajasz pepitkę w moim umyśle. Wydaje mi się, że to taki nudny wzorek. A jednak ma potencjał...

    Ktoś mi kiedyś opowiadał o tej miejscowości. Jurmala znaczy chyba brzeg morza. Kobieta zabłądziła, nie mogła trafić, a że do światłych należała, znała język, po łotewsku zapytała pierwszego lepszego chłopa, gdzie ta Jurmala? Pan zrobił zdziwioną minę i mówi - Tu, wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest nudny wzorek. Na nudnym ubranku, na nudnej osobie :D

      Usuń
  13. Wiem, gdzie kupiłaś te skarpetki, bo mam podobne fioletowe. O, Pani u góry mnie uprzedziła, bo napisała nazwę sklepu, z którego one pochodzą. Żakiet fajowy( nie dla mnie) i naszyjnik super. Ożywia żakiet. Kostka ciekawa, jeszcze takiej nie widziałam, tym bardziej dziękuję za zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam skąd są :) Już wcześniej pokazywałam (i popisywałam) inną parę. Kupiłam cały pakiet :D

      Usuń
  14. robisz niesamowitą biżuterię :) a nic dziwnego, że mąż porzucił te spodnie... ponieważ Ty w nich wyglądasz super! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Potrafisz tak niebanalnie łączyć ciuchy, dobrze masz z mężem, możesz od czasu do czasu pożyczyć porcięta, ja nie mogę :( jam w biedrach przyszeroka hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, nie ma tak dobrze - w ostatnie jego portki nie weszłam, nie dopiełam się! :))

      Usuń
  16. Pepitka!! Ja wciaz mam jej za malo w szafie...a podoba mi sie ten wzor strasznie. Na prostych krojak zwlaszcza - takich jak to Twoje ubranko. A spodnie tez chetnie podbieralabym husbandowi, bo meskie kroje sa super - ale rozmiar nie pasi;)
    Poza tym doskonaly sliniaczek dodziergalas do calosci - i to fajne jest - machniesz pare razy za przeproszeniem szydelkiem/drutami i juz stroj nabiera oryginalnosci!!
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak? Ja po prostu ją lubię :) :) Szczególnie większą, co było widoczne. Ale jak spotkałam takie mniejsze coś, to nie mogłam się oprzeć. Bo właśnie proste i przyda się :)
      Hm, to prawda - dzięki takim drobiażdżkom jest oryginalnie, a to lubię najbardziej. Bez szastania kasą, skromnie.

      Usuń
  17. genialne dziny - ja tez wracam do tych wszystkich zapomnianych krojów denimowych w stylu vintage !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, te które ostatnio pokazujesz, są kapitalne! :) :)

      Usuń
  18. Też lubię pepitkę :) Fajny zestaw, taki luźno-elegancki. Na mnie spodnie mężowe nie pasują zupełnie, ale koszulki nieraz podkradam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To niesamowite, mam baaardzo podobny do Twojego żakiecik, ma kilka dobrych lat, krój właśnie pudełkowy, tak się chyba nazywa... Może się z nim przeproszę... Biżu świetna, niepowtarzalna, bo po Twojemu...
    Zresetuję się godzinkę po pracy i napiszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu za komentarz, za mail. Trzymaj się ciepło i Mocno :*

      Usuń
  20. Super jest to wdzianko:)))bardzo lubię pepitko :)))piękny naszyjnik:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile razy zaglądam do wszelakich sklepów z odzieżą zawsze oko mi ucieka na fajne: grochy, kratkę lub pepitkę.
    Na punkcie tej ostatniej kiedyś miałam prawdziwego fioła. Z tamtych czasów ocalała tylko wąska spódniczka w kolanko.
    Fajnie wygląda zestawienie dżinsów z luźnym żakietem w pepitkę i botkami. Wydziergany przez Ciebie naszyjnik świetnie pasuje do całości. Obejrzałam i wysłuchałam teledysku. Ciekawy, no i ta sukienka w grochy- taki ciepły akcent.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, dzięki za komentarz, serdecznie pozdrawiam :) :)

      Usuń
  22. Genialne połączenie nieco nobliwej góry z żartobliwym dołem :))) I ten fantastyczny naszyjnik, spinający całą kompozycję! No bosko jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Właśnie o to mi chodziło :D

      Usuń
  23. A dzisiaj, całkiem przypadkiem, trafiłam do osiedlowego lumpa i wpadł mi w ręce zajebisty płaszcz oversizowy w wielką pepitę. Taki spadochroniarz ;). Cholera za duży był na mnie, rozmiar chyba 38. Pomyślałam o Tobie, bo mega oryginalny i jakoś tak pasujący mi do Twojego stylu :D. I masz ci los!!! Sivka w pepitce dziś na blogu :D!!!
    A portaski mężowskie leżą idealnie!!! Ja w Misiaczkowych to bym się utopiła, takiego mam dorodnego mężulka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak 38, to mój. No patrz, to imponderabilia są! :D :)

      Usuń
  24. GROSZKI :)) Jakie boskie skarpetki w groszki :)) O nie mogę, po prostu genialne :))) żakiet też niczego sobie, ale wybacz, skarpetki zgarnęły cały ałtfit ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam. Chociaż liczyłam, że największy szał zrobi mój naszyjnik :D ;)

      Usuń
  25. Elegancja i luz w jednym.. podoba mi się:) Mnie też ciągnie do muzycznego mroku jesienią, choć takiego już zupełnie idącego w ciemności jesienne i mokre liście.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)