U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

sobota, 1 marca 2014

Hejszarawiara

 Pierwsza zwrotka: W szarych kłębach dymu umierają drzewa. Umierają rzeki, śnią się szare sny. W zwykłym szarym domu smutny szary człowiek zmienia szare smutki w szare puste dni. Refren: Hejszarawiara. Hejszarawiara. Druga zwrotka: Idą przez ulice, maszerują cienie. Otwierają bramy, nie ma już więzienia! Zbudzili się nagle, nic ich nie ostudzi! Sto tysięcy ludzi, zwykłych szarych ludzi!!! Hejszarawiara!!!  Tyle Armia: klik


 Powtórka z tej śruby rzymskiej. Spokoju mi nie daje. MUSZĘ pokazać jak fajowo wygląda z moimi ulubionymi portkami! Ostatni już raz w czapce tej zimy. I niech mi kto powie, że szarość jest nudna i smętna! Chyba ty :P
 Poza tym w kwestiach dziergalniczych powiem Wam, że... mam dość. Potrzeba mi rozprostowania paluchów i kręgosłupa. Zasiedziałam się przy tych drucikach. Dokończę tylko to, co mi aktualnie z drutów zwisa i robię przerwę. W przeciwnym razie znienawidzę całe to robótkowanie i będą nici (zamiast włóczki) z tego wszystkiego. A czeka mnie poważna dłubanina, a nawet dwie :):) Tymczasem muszę więcej czasu poświęcić ludziom, którym jestem to winna. Nie wiem jak długo wytrzymam w nicniehendmajdowaniu...


 A na bekstejdżu:


I małaszarawiara. Sezon ciupania w piłę pod blokiem uważam za otwarty. Piąty od lewej to mój małyszarywiarus:
  

77 komentarzy:

  1. Odpoczynek Ci się należny, tak się wydaje, ale to jest jednak męczące zajęcie, no i czasochłonne. Mój Kuba też wczoraj grał w piłkę z tym, że z dziadkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odczuwam zmęczenie materiału, bardzo długo dziergam prawie bez przerw. :)

      Mój syn z dziadkiem już nie pogra.

      Usuń
  2. Szary wiruje pył , tylko on mnie nie opuszcza .....
    Taki klimat wprowadziłas ,ze mi sie udziela beznadzieja , wrażliwa i malokolorowa ostatnio jestem w sobie i na zewnatrz ... Przesilenie wiosenne ...

    Ostatnio słucham francuskiej alternatywy ;);) Luise Atraque ..... Fajny klimat , młodość sie przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beznadzieja??? Nie taki klimat chciałam wprowadzać. Moja szarość nie jest ponura bo mi się z tym nie kojarzy. Nie psuje mi nastroju, raczej wprowadza harmonię i spokój. A ciuchowo też można nią poszaleć, nawet bardziej niż z kolorami - tak mam ja :D

      Usuń
  3. Oczywiście ze szarość nie jest nudna:):)
    Bardzo fajnie stwór wygląda z portkami, mnie bardziej się podoba w tym zestawieniu niż ze spódnicą:):)
    Extra:)!
    Odpocznij, odpocznij, bo co za dużo to nie zdrowo (dla siebie i otoczenia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardziej z portkami! :):)
      No tak, otoczenie też odczuwa :D

      Usuń
  4. W Twoim wydaniu szarość jest taka jakaś szlachetna. I nie ma mowy o jakiejkolwiek nudzie. Z szarością - tą, którą masz na sobie baaaaaardzo Ci to do twarzy. Z portkami wyszło genialnie... Fotki super, ostatnie - widok jak z mojego balkonu na 7 piętrze... Pamiętam czasy, kiedy szarość królowała w mojej szafie, jeszcze kilka rzeczy mam i noszę, tylko że przełamuję jakąś mocniejszą barwą, bo przy moim wzroście - ja szara myszka - chyba zniknęłabym w tłumie. Tak teraz mam, ale jak miałam blond włosy, to nosiłam się długo
    na szaro. Za to latem, planuję przemalowanie salonu na kolor szary, tak mi się zamarzyło...Oby mimo ukochanej szarości w ubiorze, pojawiło się trochę słonecznych barw w Twoim życiu. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz o jakie barwy mi chodzi... Odsłuchałam, znam, ale bierze... bo to przecież nasza szara rzeczywistość, która może mieć różne odcienie...

      Usuń
    2. Kwestia podejścia i przełamania stereotypu, że szary to bury i ponury. Ja w ogóle tego tak nie widzę! Być może to kwestia tego, że moje ciuchy nie są nudne:D
      Szarość tak jak i beż jest zdecydowanie bardziej dla jasnowłosych. Stwarza to harmonię i układa się w logiczną całość. I bronię tej opcji co sił, bo często słyszę i czytam, że blondynki "się zlewają" z tymi kolorami. A nie prawda! Się zgrywają :):):)

      Wiem o jakie barwy Ci chodzi, Kochana i zapewniam, że słońca i optymizmu u mnie bardzo wiele - coś do mnie dotarło i spowodowało luz w temacie o którym wiesz - napiszę na priv jutro, ok? :* :)

      Usuń
    3. Sivko kochana, pisz, kiedy tylko tylko masz ochotę, poczekam... Buziaki!!!

      Usuń
  5. E tam Sivucho, nie wierzę, że długo wytrzymasz w tym nicniehandmajdowaniu. Jak ma się w głowie potrzebę, to miejsca sobie nie znajdziesz i znów zasiądziesz z drutami w dłoniach. Ale o kręgosłup dbaj, bo to całkiem przydatna nasza część. Portki masz super i w ogóle z tą kurteczką wyglądasz pierwszorzędnie.
    A szary kocham miłością wielką. Nawet ostatnio przedpokój i łazienkę poleciałam w szarości i tylko ślubny zatrzymał mnie przy pokoju synusia (lat 10). Synuś poszedł w kolor.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się okaże. Na razie jeszcze dodzierguję co tam mam i już ledwo ledwo to ciągnę:))
      Kręgosłup mam wrażliwy od lat i co jakiś czas daje mi popalić, dlatego muszę się poruszać, bo mi się gnaty zastały.
      W moim mieszkanku są beże a szarość na balkonie i trochę w kuchni, i tylko w pokoju syna, jak u Ciebie kolory (błękity i zielenie). Ja bym chętnie zrobiła na szaro całe lokum, ale nie wiem jak moje drewniane meble się z tym pogodzą. :) :)

      Usuń
  6. przerwa w pracy to podstawa, we wszystkim trzeba zachować równowagę inaczej na bank znienawidzisz to co teraz jeszcze sprawia Ci przyjemność, a po chwili oddechu nowe pomysły same będą się pojawiać
    jak zwykle w szarościach Ci do twarzy, ta rzymska śruba czy jak jej tam wygląda fantastycznie, a groszkowe portki tą urocze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, a ja trochę zatraciłam równowagę. Wiosna przyszła, trzeba ja poczuć!
      Dzięki, ale portki nie sa w groszki tylko rombki :D

      Usuń
  7. Ja też tak mam, że na jakiś czas rzucam w kąt robótki, choć dziennie mnie wołają- ZRÓB NAS, ZRÓB!!, a ja im mówię, że mi się nie chce...
    Armię to znam, w Jarocinie się darli, pogo tańczyłam:) Hej szara wiara!!

    A co to za enigmatyczne zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo! Ja parę lat młodsza od Ciebie (chyba? ;-)) do Jarocina chciałam ale mama mi nie pozwalała... a tak chciałam sobie zapogować przy Armii ;DDD

      Usuń
    2. Też na Armii w Jarocinie pogowałam :D Jakiś 1990 rok :D Mnie mama w latach 80 nie pozwalała, więc zaraz na początku 90 uciekłam tam w tajemnicy i kłamstwie, czego się ani przez chwilę nie wstydziłam, za to oprzysięgłam zemstę tej, która mnie wsypała, pinda głupia :D

      Usuń
  8. Nie na darmo Sivką się nazywasz ;-) Pięknie Ci w wciąż to innych szarościach :-) Super wyglądasz! I zdjęcia super - myłaś samochód? ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, Sivką to zostałam bo chłop mój mnie tak nazwał "czule" zdrabniając moje imię. Pierwsza ksywka, którą wzięłam bez zastrzeżeń :D

      Usuń
    2. Auto mył mój chłop, widać go na 4tym zdjęciu od końca(rozmyty taki) :D

      Usuń
  9. Teraz wyjdzie na jaw, jaka jestem bezduszna i nieludzka - nie mogłam się doliczyć tego piątego od lewej, bo za pierwszym razem policzyłam śmietnik. Ślepnę od tego internetu.

    Szary nie jest nudny, szary potrzebuje wyobraźni. A Tobie jej akurat nie brakuje. Bo czasami ludzie się poubierają na szaro i zrobią się na szaro, wcale przy tym nie wyglądając. Twoje szarości zawsze wyróżnia ciekawa faktura i kształt, bogactwo odcieni, śruby rzymskie. I od razu widać, na co się patrzy. Karl Lagerfeld siedzi w swoim mieszkaniu paryskim, przegląda blogi i zazdrości wzdychając: Comment est-ce que possible? Wie ist das möglich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie i jaka bezduszna??? nternetowa ślepota - nowa kategoria w okulistyce :D

      Opisałaś to dokładnie tak jak trzeba! Do szarego trza wyobraźni!!!! Inaczej faktycznie się nie wygląda! Jesteś mistrzyni ubierania myśli w słowa! Ale Karl L. na mojego bloga w życiu nie trafi. Idobrze, bo jeszcze odgapi co i zbije kapitał na cudzym pomyśle :D:D:D Żartowałam :D

      Usuń
    2. Ciężko pracuję nad tym opisywaniem ;)

      Karl już od dawna od Ciebie zgapia, Już w jesieni/zimie 2008/09 widać wyraźnie. Żądaj podziału fortuny. Zostaw mu tylko pół mieszkania i kota.

      Usuń
    3. Taa, yhy. Zwłaszcza, że w tamtym czasie nie robiłam nic na drutach :D Ale zerknę co ten pan tworzy, bo szczerze mówiąc, nie bardzo zorientowana jestem.

      Usuń
  10. Szarość nie jest nudna:))
    Dobrze, że postanowiłaś odpocząć, bo to dobrze robi dla twórczości, byle nie za długo:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna ta śruba w Twoim wydaniu, zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Udowadniasz że szarość nie jest taka zła:)))czasem trzeba odpocząć żeby nie popaść w rutynę:)))ślicznie wyglądasz w tej bluzce i portaskach:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale a wcale nie jest zła, to źli ludzie ją obgadują :):):)

      Usuń
  13. Znalazłaś sposób na szarość bo każda w Twoim wydaniu jest ciekawa.
    Teraz prostuj paluchy :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam sposób, jak pokazać siebie :):):)

      Usuń
  14. Szarość nie może być nudna. To najbardziej uniwersalny kolor, pasujący do wszystkich innych kolorów.
    I w wersji eleganckiej i w sportowej świetnie się sprawdza. Świetne spodnie.
    A dłuższe przerwy w dzierganiu są konieczne, żeby jak sama powiedziałaś rozprostować paluchy i nabrać trochę dystansu do własnych "dzieł", oraz poszukać nowych inspiracji.
    Ciepło pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, tyle że dla mnie szary to klucz programu, najbardziej lubię ją w towarzystwie innych szarości, chociaż oczywiście zdarza mi się ją podrasować kolorem, w zależności od nastroju. :):)

      Przedtem moja przerwa w dzierganiu trwała jakieś kilkanaście lat. Tyle odpoczywać tym razem to chyba nie chcę.... :D
      Uściski dla Ciebie :)

      Usuń
  15. jak szarosc przy tak ze powiem kolorowej i intensywnej osobowosci moze byc nudna, rownowaga musi byc zachowana, dlatego Ty wybralas szarosc Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty wiesz, nieskromnie powiem, że coś chyba jest na rzeczy. Bywam bardzo intensywna, hm... :):)

      Usuń
  16. Zapomnialam a ja chcialabym sobie zrobic przerwe od zycia...czy to jest mozliwe Sivko????

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpoczywaj...byle nie za długo ;)) bo Twoje dzierganki są bardzo miłe dla oka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ńie pozbawię się przyjemności czytania takich miłych opini! :* Odpocznę i znów zacznę robić, i się chwalić :))))

      Usuń
  18. Szary jest super:) A Twój sweterek i teraz prezentuje się wyśmienicie! Super w połączeniu z tymi spodenkami! Bardzo podobają mi się Twoje wyroby:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bardzo dzięki za miłe słowa a propos moich wyrobów, to miłe jak cholera :):)

      Usuń
  19. Szarość nie jest nudna, bardziej podoba mi się dzisiejszy zestaw, z tymi portkami w kropy super, napisałam długi komentarz i mi go wcięło, nie wiem dlaczego, coś chyba poprzyciskałam....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak ja nie cierpię, jak się napiszę, napiszę a potem komentarz kaput!
      Mi też się bardziej podoba z tymi portkami (to nie kropy, to romby)! :)
      Uściski dla Pani Basi :):)

      Usuń
  20. Piękne porcięta!!! Powiedz, że kupiłaś je teraz!!! (i gdzie???). Zestaw rewelacyjny!!! Naszybne mydłomazie też ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie poweim, bo spodnie kupiłam około rok temu, na wyprzedaży w H&M w Plejadzie, zdaje się...
      Dzięki :):) Auto się myło:D

      Usuń
  21. szary jest najlepszy! to mój ulubiony kolor! bardzo go lubię z maleńkim dodatkiem żółtego.
    zdjęcia wymiatają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę kogo ja widzę(czytam) :D
      Z zółtym najnajnaj!!!!

      Usuń
  22. Szarości w Twoim wydaniu rządzą! Nie każdy potrafi się z szarościami tak obchodzić... ja na przykład nie potrafię... chyba... w moim wydaniu bywają jednak nudne i smętne;)
    Rzymska śruba ze spodniami w kropki prezentuje się genialnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy ma swój kolor pisany, który mu służy itp. Taka barwa ochronna i poczucie bycia sobą.
      Tak, to strzał w 10 z tym zestawieniem!
      Dzięki :):)

      Usuń
  23. Ojacie, jakie piękne gacie! I to w grochy. Cudnie na Tobie leżą!
    A Armii nie lubię, byłam na dwóch koncertach i to było STRASZNE :D Mam jakiś uraz do nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dementuję po raz trzeci ( w tym poście, nie licząc innych kiedy się tu pojawiały) TO NIE SĄ GROCHY ino romby!!!!! :P
      Mam na myśli Armię sprzed 20 lat, obecnej nie słucham i nie mam bladego pojęcia jak gra i co śpiewa. Kidyś, dawno temu była moc.

      Usuń
  24. No sie doczekalam, chcialam zobaczyc te srube z portkami. I mi sie na ten sposob podoba jeszcze bardziej;) Kropki rzadza!!!
    Co do przesytu…rozumiem. Wez oddech. Druty nie zajac.
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedziałam, że będzie lepiej z gaciami! Tutaj widać, że na portkach nie kropy, a romby:
      http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2013/05/jak-hartowaa-sie-stal.html


      Usuń
  25. kurcze... sama też jestem jakoś zmęczona, choć prawie 'nic' nie robię ostatnio... straciłam rozpęd... chyba WIOSNA się zbliża!!
    Sivko, cudownie z tym płaszczykiem to wygląda. tak ostro zadziornie! b.lubić tak :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to wiosna. I że czeka coś nowego :):)

      Usuń
  26. Nie dziwię się, że portki są ulubionymi, bo wyglądasz w nich zjawiskowo!
    Zdjęcie szarego blokowiska jest ujmujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) :) Co ja zrobię, jak mi się rozlecą:D

      Usuń
  27. Byłam ciekawa tej śruby z portkami no i jest super!!:) Szarości to ja lubię bardzo bardzo i muszę się pilnować żeby nie przeważyła w szafie bo później co ciuch wyciągam to mi się wydaje że każdy taki sam ;);)
    Ja lubię ten sezon podwórkowy kiedy troszkę dzieciaczków za piłką gania. Piszę troszkę bo większość nóg zapomniało i siedzi przed komputerem lasując sobie mózg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie wbrew pozorom szarych urań mało :D

      Bez komputera nie ma dzieciństwa teraz.

      Usuń
  28. Szarość jest fajna- bo podobnie, jak czerń, pasuje do wielu rzeczy i zmniejsza ryzyko dwugodzinnego dylematu: co tu dziś na siebie włożyć?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na odwrót - szarość musi ściśle sdo konkretnych rzeczy, nie ze wszystkim się nada, najbardziej lubię z innymi szarościami. Więc bywa, że dylemat jest :D Ale to kwestia podejścia do szarości. Dla jednych to bezpieczny wypełniacz, dla innych gwiazda programu, którą trzeba odpowiednio wyeksponować. :)

      Usuń
  29. Bosze Sivka wyglądasz obłędnie, te groszki kocham <3 No i oczywiscie czapa w której wyglądasz wybornie :D Trochę póżno piszę komentarz, nie wiem czy jeszcze odpoczywasz od drucików , jesli tak to wypoczywaj a jesli juz wróciłaś to życzę duuużo energi nie tylko na druciki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to wiesz, jak człowiekowi sprawić przyjemność :* :) Dzięki Jenny, mam zapotrzebowanie na pozytywne klimaty i osoby (to Ty!). Do odpoczynku się zabieram, planuję go aż do czerwca :):):)

      Usuń
    2. W takim razie się polecam gorąco hehe :-* Trzymaj się kochana i w takim razie wypoczywaj ile wlezie :-*

      Usuń
  30. oblędnie wyglądają Twoje nogi w tych kropkach! nic dziwnego ze ulubione, caly zestaw mega wyszarowiony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :):)
      Ale nie kropki tylko romby- dementuję po raz szósty chyba już :D

      Usuń
  31. Szary już od jakiegoś czasu kojarzy mi się z... Tobą:) Jak gdzieś zobaczę coś fajnego szarego, chodzi mi o ciuch, to z jednej strony żałuję, że nie jest w moich kolorach a z drugiej zastanawiam się, czy by się Tobie spodobał. Jakiś czas temu kupiłam sobie szary materiał na sukienkę. Udało mi się już ją uszyć i tez zastanawiam się, czy Ci się spodoba.
    Twój dzisiejszy zestaw strasznie mi się podoba. Najbardziej spodnie, bo uwielbiam groszki. Bluzka świetnie do nich pasuje. Nie, szarość, nawet sote, nie jest nudna!
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio??? Ale to fajne :D Też tak miewam, że pewne kolory, rzeczy itp od razu przywołują konkretne osoby. Wirtualnie znajome. Dzięki wielkie :*:)

      Usuń
  32. fajny szarak z Ciebie. I jakoś tak do tła bloga się dopasowałaś;-) A może blog do Ciebie... Choć doczytałam, ze to nie kropki, to jednak tak wyglądają, więc co tam

    Ciekawy zestaw. Te spodnie uczyły go lekkim, mimo koloru, wełny oraz pory roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary, to moje love :) :) :)
      A to nie wełna, a zwykła akrylowa włóczka.

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.