U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

sobota, 10 listopada 2012

Na kreskę i w drogę

 Można w knajpie wziąć piwo na kreskę. Można i torebkę. Ale już nie w knajpie. Chyba, że przez pomyłkę. Cudzą :D Poszłam do sklepu po bananową włóczkę na komin, a wyszłam z bananem na twarzy. I na torebce :D  Komin, od czasu zrobienia zdjęć, zdążyłam przerobić na węższy. Ludowa kapotka była tu, a beret tu. A co oprócz tego robiłam przez ostatni tydzień? Podróżowałam!


 A to za sprawą innego zakupu, jakim jest książka Doroty Warakomskiej pt "Droga 66". Ledwo o niej usłyszałam, a już ją chciałam! Ledwo przeczytałam kilka stron, a już ją uwielbiłam! Takie podróżowanie, taki ogląd rzeczywistości, takie reporterskie pisanie! Bardzo chcę przebyć legendarną Route 66! Dokładnie tak jak pani Dorota, która "odwiedza kultowe bary, stare hotele i zapadłe wioski" (jak streszczono na obwolucie). Ponieważ sama mieszkam na tzw prowincji, najbardziej pociągają mnie inne prowincje tego świata.


  Mądry powiedział: "Prowincja, to nie miejsce zamieszkania, a sposób myślenia."


 Do zobaczenia tu
Do usłyszenia o Drodze tutaj.

 "Choć droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia, mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać..." Tu też o drodze.  

40 komentarzy:

  1. świetne połączenie kolorystycznie. Niespotykane i udane.
    http://kitten-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Niespotykane" - to słowo wyjątkowo lubię w komentarzach:D Dziękuję!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, że jest ktoś, kto podziela mój zachwyt nią!:D

      Usuń
  3. oj tak tak, prowincja to zdecydowanie sposob myslenia, niestety, coraz częściej nieobcy mieszkancom wielkich metropolii (bez obrazy dla nikogo). Swietny stroj, zakiet bardzo jesienny, bardzo w moim stylu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłam takie kapotki - zamiast płaszczy, na swetry, jeszcze dają radę. :)

      Usuń
  4. Fajny kolor tego komina :]
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaka miła niespodzianka, bylam tu wczesniej dzisiaj, zagladam teraz a siva z nową paleta barw nam sie objawiła. I do pozazdroszczenia znowu! Zazdraszczaaam! I torby tez zazdraszczaaam. Prowincji nie zazdraszcaam, bo mam swoja równie piekna. Slicznie wygladasz podróżniczko!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie cierpię prowincji....to znaczy prowincjonalnego myslenia :)) bo miejsca są OK :)
    Oglądam Twoj wpis i robię berecik /i się nie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba gdzieś czytałam reportaż z przejażdżki ta drogą, może Warakomskiej.
    Fajnie byłoby zobaczyć takie Stany.
    Podobno mieli zmienić numer tej drogi, z powodu notorycznie kradzionych przez turystów słynnych tabliczek, ale to chyba kaczka dziennikarska ;)
    Drogi (i prowincje) są fascynujące...

    A droga wiedzie w przód i w przód
    Choć zaczęła się tuż za progiem –
    I w dal przede mną mknie na wschód,
    A ja wciąż za nią – tak jak mogę...
    Skorymi stopy za nią w ślad –
    Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
    Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
    A potem dokąd? – rzec nie mogę.
    (to tez o drodze ;))
    Szałowy komin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak mi słów, żeby wyrazić czym jest droga dla mnie... Fascynacją, metaforą, obietnicą, przygodą. Życiem, że tak już górnolotnie pociągnę:)

      Usuń
    2. Uwielbiam ten wierszyk :)

      Usuń
  8. Nominowałam Cie do Liebster Blog, szczegóły u mnie na blogu .ZAPRASZAM!
    Świetny zestaw i spodnie :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Zaraz wpadam obczaić temat!

      Usuń
  9. Piekny, piekny zestaw i taki kolorowy. Wiem, ze lubisz szarosci ale w kolorach tak pieknie wygladasz, ze bede cie na nie namawiac :) Mialam okazje przejechac pare odcinkow Route 66 bardzo ciekawa trasa ale niestety zapomniana. Kiedys wazna droga laczaca wiele stanow. Slyszalam o tej ksiazce i tez chetnie bym przeczytala. Niedlugo sie zdecyduje na kolorki co do bransoletki juz mi sie przejasnia w glowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci, że tam byłaś. Ja czytam, oglądam filmiki i tyle.
      Z kolorami bransoletki może być problem, bo nie mogę nigdzie znaleźć takiej włóczki!

      Usuń
  10. no no.

    nawet rybki pod kolor !

    :D
    Ludowa kapota w tym zestawie prezentuję się wyśmienicie. Normalnie miodzio :D
    Torba jest zajebista, nie dziwi mnie wcale Twój banan ;D

    Książkę muszę dorwać, bo czuję, że mnie wciągnie. W przedostatniej części Monka, Adrian podróżuje właśnie Drogą 66, co spowodowało, że pogrzebałam trochę w google maps, no i cóż... kolejny punkt dopisany do listy miejsc o których warto marzyć :D



    eee, zaraz zaraz !!!
    nie tylko rybki pod kolor zestawu ! okładka również !!!
    CZAD ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybki zawsze są pod kolor :P
      Wertuję You Tube w te i wewte i się jaram. Książka jest zajebista! Warakomska gada z normalnymi ludźmi, mieszkańcami, właścicielami przydrożnych barów, z Indianami różnych plemion, szczegółowo opisuje (ale nie nudzi) co i kogo napotyka na Drodze.
      Okładka faktycznie:D Jechałam kupić książkę w tym ubraniu. Nie wiedziałam jak wygląda okładka, więc nie, że się wystroiłam pod książkę :)) Imponderabilia :)

      Usuń
  11. Czy to nie o tej drodze jest bajka o Zygzaku McQueenie, jestem na etapie wałkowania jej z moim synem po kilka razy na tydzień:)Na płycie jest fajny reportaż o tej drodze, która stała się też inspiracją do bajki tzn. pierwszej części:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej, dokładnie tak!!! Warakomska spotkała kilka pierwowzorów postaci z tej bajki :D

      Usuń
  12. Powiem Ci, że dzisiejszy zestaw z kapotką podoba mi się bardziej, komin dodał pazura i cudnie dopasowana torebka, książkę polecasz? Poszukam....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też! Ten pierwszy był na szybko, teraz przemyslałam sprawę:))
      Książkę polecam bardzo! Już się mój ojciec ustawił w kolejce do czytania:D

      Usuń
  13. Wyglądasz jak profesjonalny tramp, obszarpana i połatana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pardon, łaty żadnej tu nie ma :P

      Usuń
  14. Ja też uwielbiam podróże z książką:) Ostatnio podróżuję głównie w czasie, ale też jest ciekawie... I ciekawie wygląda połączenie banana z dżinsowymi niebieskościami. Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie też lubię:)
      Dziękuję bardzo:)

      Usuń
  15. A jakie spodenki masz fajne, no, no...

    OdpowiedzUsuń
  16. Również pochodzę z małej miejscowości i uważam, że skrywają one w sobie największy urok! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pochodzę z takiej sobie, nawet można rzec - z miasta. Ale od 20 lat tułam się po wioskopodobnych dziurkach:D

      Usuń
  17. Moje podróże to najczęściej z książką,bardzo je lubię:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie podróże kształcą. I książki. Patrz, ile wykształcenia:)) Uściski!

      Usuń
  18. droga do celu jest zawsze bardziej ekscytująca niż jego osiągnięcie,
    od dziecka lubię podróże po nieco zapomnianych ścieżkach, takie z odrobiną tajemnicy i ogromem historii...
    świetnie się tu "pokolorowałaś" ;) połączenie niebieskiego z żółtym ma w sobie jakąś moc - bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  19. Droga 66 pojawia się tak często w piosenkach, filmach i książkach, że też się zainteresowałam, cóż to za cudo i od tej pory strrrrasznie chciałabym się nią przejechać :) Już widzę naszą rodzinkę podróżującą wzdłuż ( w poprzek?) Stanów :) Swoją drogą (hehe) wybrałam się parę lat temu na wystawę "Amerykański sen" w Muzeum Narodowym. Ogólnie taka sobie była, ale niesamowite wrażenie zrobiły na mnie skrajnie naturalistyczne obrazy - w większości przedstawiały w różnych kontekstach - drogi. Zobacz : http://www.muzeum.krakow.pl/Amerykanski-sen.741.0.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Im jestem starsza tym bardziej mnie na prowincje ciagnie..przy kazdej nadarzajacej sie okazji wracamy na "stare smieci" czyli do rodzinnej miejscowosci, mijajac po drodze innych co robia weekendowo to samo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tez chcialabym kiedys przejechac wzdluz tej trasy. Mam nadzieje , ze tobie tez sie kiedys uda.Ja zawsze chcialam mieszkac nad oceanem i sie spelnilo...
    Bardzo lubie polaczenie dzinsu i zoltego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastyczny zestaw!!! Polaczenie kolorow- obledne!!!
    P.s . Ta ksiazka jest na mojej polce, w kolejce doprzeczytania podczas swiatecznych dni:-) polecat rowniez Terzaniego story pisze fajnie tez:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)