U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 15 lipca 2010

Nietwarzowe portki

 "Jedynie żart może nas pojednać z groteską życia."  S. J. Lec. Dla żartu kupiłam jakiś czas temu w sh te portki. Padły mi do stóp. Nikt ich nie chciał, słyszałam nawet śmiech. Wiem, że kolor nietwarzowy. Ale gdzie twarz, a gdzie dupa, na którą de facto mają pasować ?!  
Żeby rozwiać wątpliwości dotyczące kolorystyki portek-zbliżenie na wzorek. Seledynowo-beżowy: 
  Wielkim plusem portek jest, że nie trzeba ich prasować! Bo ja ostatnio nie przejawiam żelazkowej woli. Za to niedaleko mam to:    
:)))))

17 komentarzy:

  1. Świetne są moim zdaniem. Idealnie dobrałaś resztę, cały strój nie jest przeładowany. Bardzo mi się podoba...
    Osobiście mam skłonność do kupowania niechcianych przez innych rzeczy, dlatego ZAWSZE w ciucholandach znajduję to, co sobie wymyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się zgrałyśmy z gaciami ;)
    Mnie się Twoje podobają :) I naszyjnik ze szkatułki też :)
    Sama kupiłam ostatnio w sh gacie żółte i niechciane, bo mam jak Biurowa ;) Tylko się jeszcze fotostory nie doczekały :)
    Kto by miał wolę do żelazka w taki upał....

    OdpowiedzUsuń
  3. HI hi hi!!! Ja też nie jestem wielką fanką prasowania,nie pamiętam kiedy miałam zelazko w łapie :) Tylko kiedy szyję jest obowiązkowe!!! Spodnie są super, jestem pewna że śą idealne na lato!!! POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. super! a one są zolte z jakims rzucikiem? wzorkiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Co to, dzień superaśnych portek, bo i Klamoty wystawiły fajowe gacie. Nie rozumiem, jak toś mógł się śmiać:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uważam, że są świetne. Letnie, w fajnym fasonie, kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nietwarzowe? A kto tak twierdzi? :) Mam podobne! Wygodne, przewiewne i 0% żelazka! Hurra! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodałam zbliżenie na wzorek,żeby lepiej widać kolor.Trudny do uchwycenia na foto :)
    Portki są mega przewiewne i miłe w dotyku,na upały w sam raz:)Aaa,no i dzięki za odzew Wam wszystkim!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. portki bardzo przyjemne, a post szczerze mnie rozbawił;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ano właśnie - mają być tyłkowe, a nie twarzowe :D mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na taki nietwarzowy kolor choruje od ponad pol roku, ale ze nie portki, a sukienke w tym chce, to jednak troche sie wacham. Od sukienki do twarzy blizej...

    Ja moge poprasowac, na ochotnika :) Zawsze to lubilam, a nawet jak mam lenia, to wystarczy mi pokazac pognieciona rzecz i mi przechodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A to hit z nietwarzowym kolorem spodni na tyłku ;))) Pociesz mnie myśl, że nie tylko mi prasowanie warczy i wyciąga macki z szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie te porcięta fajne są, rozumiem twoją niechęć żelazkową, mam dokładnie to samo. Zostawmy twarzom co twarzowe, a dla tyłka przewiew się należy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne te gatki:) ja się meczę dziś przy żelazku. moje wyrzeczenie wiążę się z koniecznością przeprasowania ciuchów na wakacje, ale jak skończę, zamierzam spakować żelazko do kartonu na następne pół roku.

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha sivka te spodnie sa super naprawde!;) jak wiesz ja też nieżelazkowa kompletnie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja się śmiałam. I biję się w pierś, bo świetnie wyglądają na Tobie, szczególnie w tym zestawie.
    Głupio mi teraz... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)