Gdybym zliczyła wszystkie wydziergane na drutach kilometry, wyszłaby całkiem długa trasa. Atrakcyjna, z widoczkami. Kawał dobrej roboty 🦾 Choć nie raz trzeba było zawracać. Bo okazywało się, że nie tędy droga do celu.
Znów uprułam trochę dołu swetrowemu handmajdowi (tym razem temu: klik). Ale w dalszym ciągu jest to kawał dobrej szarości 🪨
Wygłupy i miny:
Genialny opis dziergania, totalna prawda. Bardzo mi się spodobał ten opis. Ja robię sweter...chyba od roku...nie zwracajmy na to uwagi... były zawroty już dwa i nie wiem, czy nie szykuje się trzeci. :D Twój sweter jest bomba, lubię takie rękawy, wygląda na mega wygodny. Pozdrawiam serdecznie. <3
OdpowiedzUsuńOpis dziergania trochę jak opis życiowej drogi 😉 Zawsze tak robię swetry, żeby były wygodne. Jeśli nie są, przerabiam. Po co się męczyć 🤓 Uściskuję Cię 🩶
UsuńPiękna sceneria, piękny sweter i całe zestawienie go w całość z resztą :) Zazdroszczę takiego talentu! Pozdrawiam, Estera
OdpowiedzUsuńSceneria Jurajska 🪨 Mieszkam w pięknej okolicy, to korzystam. Dziękuję bardzo 🩶
UsuńPodziwiam Panią, ja bym nie dala rady robić tych wszystkich rzeczy na drutach. Ja niestety, nie mam cierpliwości do robótek ręcznych, chociaż w dzieciństwie szyłam ciuszki dla Barbie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Mam pasję, więc cierpliwości nie potrzebuję 🤓
UsuńNo rzeczywiście! jakby policzyć długość nici w tych wszystkich kłębkach, które wydziergałaś, to wyszłoby sporo kilometrów!😁
OdpowiedzUsuńA wygłupy i miny na tle szarości i skał zawsze spoko😁
Kawał drogi 🦾 Wygłupy nieplanowane, ale muszę czymś pobudzać mojego Fotoczłowieka, bo bardzo nie lubi tej roboty 🤓😆
UsuńZazdraszczam Ci tego fotoczłeka, bo mój odpuścił całkiem😁
UsuńA pies trzyma z nim sztamę😂
Szkoda, że tak daleko mieszkasz, to byś mi pozowała. Bo lubię robić zdjęcia bardziej niż "pozować" 😉
UsuńZastanawiam się czy włóczką, jaką zużyłaś dałoby się opasać Ziemię, nie wiem, ale nie wykluczam. 👍🙂🩶
OdpowiedzUsuńPrzyjmijmy, że dałoby się 😉
UsuńPewnie się powtarzam, świetnie wyglądasz. Uściski.
OdpowiedzUsuń🩶
UsuńRzeczywiscie kawał dobrej szarosci i tak pięknie się to wszystko układa na tle tej niesamowitej skaly! Oczywiście łącznie z Tobą :) Pieknie się wszystko zlewa i koi (koji?) oczy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Starałam się 🦾 Dziękuję pięknie za piękny komentarz 🩶🪨
UsuńŁadny kolor, choć nie mój fason, ja lubię ubrania bliżej ciała.
OdpowiedzUsuńMamy totalnie różne gust.
UsuńWitaj szumem wiatru
OdpowiedzUsuńI znowu piękna pełnia szarości. Jestem zachwycona rękawami...
Pozdrawiam końcówką karnawału
Witam :) Dziękuję bardzo <3 Takie rękawy bardzo tu pasują ze względu na wełnę. Sweter jest lekki i delikatny, choć pewnie na taki nie wygląda.
UsuńA Sivucha jak zwykle fajnie ubrana i dopasowana do krajobrazu.
OdpowiedzUsuńMoje uznanie :-)
Do krajobrazu zawsze 🪨🧑🦳
UsuńNajbardziej podobają mi się te poszerzane rękawy :)
OdpowiedzUsuń🩶
UsuńChcę właśnie kupić sobie sweter z takimi rękawkami ;) Pozdrawiam ciepło! 🤗
OdpowiedzUsuńAngelika
Kupny sweter - oj nie nie 🙃
UsuńWow, podziwiam cierpliwość i wytrwałość. Takie projekty to nie tylko długa droga w kilometrach nitki, ale też spora lekcja pokory, czasem trzeba cofnąć kilka oczek, żeby finalny efekt był idealny. A ta szarość wygląda naprawdę solidnie i klimatycznie – jest w niej coś uspokajającego, a jednocześnie eleganckiego. Naprawdę kawał dobrej roboty!
OdpowiedzUsuńO, żeby tylko kilka oczek. Nie raz całą skończoną robotę zaczynałam od nowa. Dziękuję 🩶
UsuńOj lubisz Ty te szarości, lubisz... Pozdrawiam Cię serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńAno 🩶
UsuńPodobają mi się dzwoniaste rękawy 🩶 Oj zazdroszczę Ci tych umiejętności 😎
OdpowiedzUsuńPrzecież umiesz robić na drutach ;)
UsuńPiękne szarości i fason swetra, bardzo lubię takie rozkloszowane rękawy:)
OdpowiedzUsuń🩶
Usuń