Gdybym zliczyła wszystkie wydziergane na drutach kilometry, wyszłaby całkiem długa trasa. Atrakcyjna, z widoczkami. Kawał dobrej roboty 🦾 Choć nie raz trzeba było zawracać. Bo okazywało się, że nie tędy droga do celu.
Znów uprułam trochę dołu swetrowemu handmajdowi (tym razem temu: klik). Ale w dalszym ciągu jest to kawał dobrej szarości 🪨
Wygłupy i miny:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz