U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

sobota, 28 sierpnia 2021

Kowboje jadą

 

 Na tegoroczno-letnim greckim wyjeździe zrobiliśmy jakieś 5000 km. Bo w jedną stronę około 1750 (przez Słowację, Węgry, Macedonię i Serbię), potem to samo z powrotem. No i na miejscu też trochę sobie pojeździliśmy. Naprawdę trochę. Bo odległości spore i w ogóle jakieś lenie w nas wstąpiły. Poza tym (i tu pewnie zbulwersuję wielu), nie pokochaliśmy Grecji... Duże zaskoczenia były dwa. Że jest tak górzysta. I tak zaśmiecona... Grecy - tacy sobie. Ale od jednego pana Greka dostałam na plaży muszlę ;)

  

 

 

Muszla od pana Greka:
 

25 komentarzy:

  1. Bo Grecja kontynentalna to nie Grecja na wyspach - ponoć , ja znam jedynie Krete. Ale tak mam z Włochami- jakoś zakochać się nie potrafię- Włochów mając za niesympatycznych cwaniaków, widzę brud na ulicach , bylejaką kuchnię po turystę co zje wszystko , a w Toskanii morze- pełne glonów....już wolę Grecje , a jeszcze bardziej Chorwację czy Hiszpanię , zwłaszcza północną w Kraju Basków

    Stylówka przednia, Kalispera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My lubimy jeździć właśnie tam, gdzie jest mniej popularnie. I gdzie łatwo autem ;))
      Włochy znam, bywałam, mieszkałam tam nie jako turysta. Poznawałam tamten kraj z innej strony. Przez jakiś czas miałam sentyment, ale jakoś zniknął. Bałkany lubię bardzo, byliśmy w każdym z krajów, spędzaliśmy tam urlopy, jeżdżąc, zwiedzając, chłonąc. Teraz ta Grecja, z ciekawości - już raz tu byliśmy, ale tylko na dwie godziny, nad Jońskim. Wrażenia inne od powszechnie reklamowanych. Ale i tak było super, bo wszędzie dokąd jedziemy, wyciągamy z tego czasomiejsca to, co dla dla nas najlepsze <3

      Usuń
  2. Kolega podróżnik woli Albanię i poleca :-)
    Kowboje pojeździli na maksa, wyglądają super, a muszla może kiedyś jeszcze do krainy gajów oliwnych i filozofów starożytnych przyciągnie :-)
    Brudno to zdaje się jest w wielu miejscach, niestety.
    Uściski gorące, gdyż chłodno w kraju nad Wisłą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Albanię, spędzaliśmy tam wakacje kilka lat temu. Właściwie odwiedziliśmy wszystkie bałkańskie kraje (tylko Słowenia przejazdami). Są relacje na blogu ;)
      Wiem, jestem w kraju nad Wisłą od środy. Łaknę chłodku ;)

      Usuń
    2. Ja to ja, ale moje pomidory łakną temperatur południowych, za to szczaw się cieszy ;-) Estragon zaś nic nie mówi.

      Usuń
    3. Estragon dzisiaj kupowałam w osiedlowym sklepiku. Mówił, że się cieszy ;) :D

      Usuń
  3. No i właśnie nic mnie do Grecji nie ciągnie :). Znam trochę Chorwację (wiele razy byłam urlopowo), ale nie przepadam, nie moje klimaty. Wolę polskie morze - przed lub po sezonie.
    Muszla przepiękna - przywiozłaś, czy nacieszyłaś nią tylko oczy na plaży w Grecji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywiozłam. Dostałam "do domu" 🐚😊

      Usuń
    2. Super, przepiękna jest :))). Ale miałam na myśli obawy, czy z Grecji legalnie można wywozić muszle, ja bym się chyba bała, bo tak na pewno to nie wiem. W Egipcie znajomy w czasie nurkowania wyłowił muszlę i tylko z wody pokazał ją znajomym, a od razu podniósł się krzyk, że nie wolno nawet ruszać. Sama mam z dawnych lat kolekcję różnych muszli oceanicznych, kiedyś nie było z tym problemu, ale teraz wszędzie są jakieś zakazy i czasem nawet bardzo dotkliwe kary.

      Usuń
    3. Pierwsze słyszę. W każdym razie nikt nie kontrolował. Jakby co, wszystkiemu zaprzeczę i każdej muszli się wyprę :D

      Usuń
    4. I tak trzymać! Ważne, że się udało :). Piękny okaz!

      Usuń
    5. Wiesz, nie planowałąm połowu ani szmuglowania muszli :D Dostałam od człowieka, który podszedł i mi ją dał.

      Usuń
  4. To normalne! Nie każdego musi zachwycić Grecja. Oczarowało mnie zdjęcie z sosnowym lasem pięknie kontrastują z głębokim błękitem morza. Cudnie wygląda kowboja na tle żółtych skał. A co do muszli? śliczna pamiątka. Dobrze, że podróżowałaś własnym samochodem a nie samolotem bo różnie mogło być na lotnisku. Grożą za to wysokie kary. Jest całkowity zakaz wywożenia muszli, koralowców a nawet kamieni z plaż. Liczę na kolejne Twoje relacje z Grecji.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ulubiona miejscówka na "naszej" plaży 😊 Kurde, chyba odeślę tę muszlę... I co to w takim razie był za Grek, który mi ją dawał... Chyba jakiś podstawiony agent 🤔😱
      Coś tam szykuję 😉

      Usuń
  5. Super zobaczyć Grecję Twoimi oczami!!! :D :D
    Jej górzystość, to by mi się podobała, gorzej ze śmieciami;)
    I taka kowbojka grecka tez mi się podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieci mnie rozwaliły. Syf, bym powiedziała. W innych krajach bałkańskich też jest. Ale po sławetnej Grecji, kolebce demokracji, sztuki i kultury, bym się nie spodziewała 😉

      Usuń
  6. Grecja która pokazujesz jest piękna:))ja tam nigdy nie byłam:)))fajnie wyglądasz w tym kapeluszu:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo postanowiłam nie być taką wredną hejterką i nie robiłam zdjęć śmieciom. To znaczy zrobiłam, ale skasowałam...

      Usuń
  7. Ogrom kilometrów za wami. Odwiedziłam kilkakrotnie Grecję. Najbardziej podobała mi się Kreta.

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba najgorsze, kiedy człowiek się napala, wyobraźnia galopuje, a potem jest taki szybki rzut o glebę. Za dużo oczekiwań w stosunku do tych zachwalanych cudów. Niektóre faktycznie robią wrażenie. Mnie zaczarował Paryż, do którego wcale nie chciałam jechać ;) zresztą fajnie jest znajdować perełki, o których nie wie Instagram ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście się nie napalałam. Chyba jestem zbyt dużą realistką na duże oczekiwania. Po prostu pojechaliśmy i mieliśmy wrażenia ;) W Paryżu byłam autostopem w zeszłym stuleciu, w przygodowych okolicznościach życia i samo miasto było dodatkiem do przygód :)) Poza tym tak, też wolę miejsca mniej znane, kraje-zadupia itd. Ale sporo z nich już odwiedziłam i mi brakło :D

      Usuń
    2. A ja właśnie się nakręcam, chociaż nie powinnam. Tylko to jest silniejsze ode mnie 🙈

      Usuń
  9. No masz!!! Na zdjęciach Twoja Grecja wygląda jednak bardzo zachęcająco 😁!!!

    Znowu bajeczna stylówa... genialny kapelusz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plenery są piękne, nie da się zaprzeczyć 😉

      Usuń