U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

piątek, 24 maja 2019

Łysica

 Takie zdobywanie szczytu, to ja rozumiem. Godzinka nieprzesadnie stromego spacerku, fajnie opisaną ścieżką przyrodniczą. Trochę po błocku, trochę po drewnianym chodniku, trochę po kamieniach. Łysica 614 m n.p.m. w Puszczy Jodłowej, na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Najwyższczy szczyt Gór Świetokrzyskich. Najniższy należący do Korony Gór Polskich. Początek we wsi Święta Katarzyna, z leśnego parkingu przy klasztorze. Jak wieść niesie, klasztor ów stoi na miejscu pogańskiej świątyni.

  

20 komentarzy:

  1. Powinnam już zacząć ćwiczyć na takich górach, bo latem czeka mnie wyjazd w Karkonosze. Najbliżej z istotnych górek mam Ślężę. Łysicy niestety nie znam, toteż fajnie, że pokazujesz trasę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się zarzekam, że nie będę robiła fot, tylko dziarsko maszerowała. Ale aparat zabieram... No i samo maszerowanie mnie nudzi jak cholera. Więc potem robię te posty, które mało kogo interesują :D Tym bardziej cieszę się, jeśli znajdzie się jakiś ludź zainteresowany ;)

      Usuń
  2. Jakie piękne zdjęcia - aż musiałam je obejrzeć na powiększeniu, bo po kompresji przez bloggera to dla mnie za mało ... Jak ja Ci pozytywnie zazdroszczę tych wędrówek :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś bardzo miła, ale szczerze powiedziawszy, do piękności tym fotkom duuuuużo brakuje. Mam marny obiektyw :( Ale kocham robić fotki, jestem uzależniona :D Ale dziękuję Ci! <3 :*

      Usuń
    2. Ale Sivko, sam obiektyw, sprzęt niestety zdjęć nie zrobi. Co z tego że będą one dobrej jakości, jak będą kiepskie, nudne, bez wyrazu. Ja na Twoich zdjęciach dostrzegam pewną rzeczywistość, która sprawia że czuje się lepiej. Jest mi weselej, czyje te leśne trakty, one mnie motywują, że poza moim szklanym ekranem jest jeszcze inne życie, które trzeba przejść. I o to chyba chodzi w fotach, o emocje :)))))

      Usuń
    3. Masz rację, no masz rację... Tak powinno być. Emocje, wrażenie. Inna sprawa, ze teraz zdjęcia robią wszyscy, wszystkiemu. I już one nie mają tej mocy, tajemnicy, tego CZEGOŚ. Już się nie chce ich oglądać nawet ;) :))

      Usuń
  3. Byłam i bardzo dobrze wspominam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się przypomniało, że też tu chyba byłam na jakijeś wycieczce klasowej w podstawówce. Ale czy na pewno to było tu? Nie wiem, mam sklerozę :D

      Usuń
  4. Powiem Ci, że takie zdobywanie szczytu, to ja też rozumiem:))
    Leń jestem i fizycznie nie bardzo lubię się sponiewierać;))

    Piknie tam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że razem dobrze by się nam spacerowało ;) Też jestem leń i nienawidze się pocić, sapać i męczyć. Ale lubię łazić. Najlepiej byłoby po płaskim :D

      Usuń
  5. Miło się z Tobą zwiedza:)))piękne widoki:))pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wirtualnie. Na żywca za dużo gadam... i w ogóle :) ;D

      Usuń
  6. Też byłam. Jestem ze świetokrzyskiego więc nie wypadało nie wejść na najwyższy szczyt tegoż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, widzisz! Ja w połowie jestem stamtąd (w sensie, w połowiepłynie we mnie krew kapeluchów) ale już nie mam kogo tam odwiedzać żywego, więc bywam rzadko, za rzadko :/ Kupa emocji, wspomnień.

      Usuń
  7. Super widoczki...
    Może z naszymi serduchami dalibyśmy z M.radę :)
    Miłego i spokojnego weekendu. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Basiu, powiem Ci, że zasapać się można. Ale powoli powoli, pewnie że tak ;) :*

      Usuń
  8. Fajne treści masz na swoim blogu, lubię to! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Łysiczka :D!!! Tak sobie myślę, że dziewczynki tam zabiorę w długi weekend czerwcowy :). Najwyższa pora, aby o własnych siłach zdobywały szczyty :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widziałam tam kilka rodzinek z małymi dziećmi. Moje niestety, było nieobecne. Wybrało randkę :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.