U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

niedziela, 21 maja 2017

Przygody niespokojnych rąk

 Była kobietą z temperamentem, którego nie ujawniała na co dzień, a tylko w najbardziej nieodpowiednich momentach i w najbardziej niewłaściwy sposób.

 Eduardo Mendoza Przygoda fryzjera damskiego. To zakręcona książka jest. Czytam i się zastanawiam, kto tu jest wariatem? Bohater, autor czy ja... SweTworek dziergnęłam jeszcze zimą. Z prezentacją trzeba było poczekać na cieplejsze czasy. Robiłam go, byle coś robić. Z resztek. Nie zależało mi. Takie tam dziergu dziergu, kiedy męczy atak niespokojnych rąk 😉 Swojego fryzjera, a konkretnie fryzjerkę, powinnam zacząć omijać szerokim łukiem. Nie! Nie dlatego, że ma niespokojne rączki czyniące zło. Wręcz przeciwnie. To są bardzo spokojne i wprawne dłonie, czyniące samo dobro, ale ja zapuszczam włosy przecież! Najwyższy czas zacząć traktować to serio, a nie tylko tak gadać 😁  

 Czy jest jakiś związek między tym, co opowiadam, a tym, co opowiadam? To też fryzjer Mendozy.
✋👐👏👋✋👐👏👋  
 
Chcesz? Sama zerwałam, swoją niespokojną raczką 😀 😏 ✋
 ✋👐👏👋✋👐👏👋  

48 komentarzy:

  1. Śliczny sweterek. Taki na teraz. :)
    Podoba się mi i te zakończone rękawki w innym kolorze.

    Też zapuszczam ale tylko do lipca a potem ciach :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest pora na takie właśnie ;)

      O, bardzo konkretnie sprecyzowany plan zapuszczania-obcinania! :)

      Usuń
  2. Ale pozytywne, cudne tło, ech...;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale te Twoje niespokojne rączki ładne rzeczy robią:)))ślicznie wyglądasz i maje pasują do sweterka:)))zapuszczanie włosów bywa trudne dlatego cierpliwości życzę:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz ładne, raz koszmarne - tylko tych koszmarnych nie pokazuję :)))
      Spoko, dam radę ;)

      Usuń
  4. Genialny jest ten sweterek. Ja też za niedługo będę mogła podziwiać. Czekam na z utęsknieniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sweterek. Wiesz lepsze niespokojne ręce niż dwie lewe. Może ja powinnam włóczkę kupić?Przecież tego się chyba nie zapomina.
    Ślicznie się wpasowałaś w tą przyrodę. Buziaki Królowo Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, też tak myślę :DDD
      Nie zapomina się. Mnie się nie zapomniało, a miałam przerwę ze 20 lat. A tak w ogóle to dopiero teraz się uczę i uświadamiam sobie, jak mało umiem i że w ogóle jestem jakaś oderwana od normalności dziergalniczej ( i wielu innych norm :DDD).
      Buziak :*

      Usuń
  6. Kurcze ale fajny sweterek wyszedł Ci z tech resztek. Fajny energetyczny wzór. A no i trzymam kciuki za zapuszczanie włosów - to jest dopiero wyzwanie! Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, taki se. Forma spoko ;) :) W zapuszczaniu mam doświadczenie. Z łysej głowy na długi kucyk się udało, to i może teraz się doczekam ;)

      Usuń
  7. Kochana, Twoje dziergu, dziergu jak zwykle wyszło super! a co do fryzjera to ja się do niego wybieram ;) coś mnie wkurzają więc je ciachnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapuszczanie - obcinanie, zapuszczanie - obcinanie. Melodia życia moich włosów :DDD

      Usuń
  8. zgrany post! książeczka z graficzną okładką, tło, Sivka, temperament i ten cudny sweterek, którego pragnę!:D
    buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kombinowałam, żeby było zgrane ;)

      Usuń
  9. Ale wszystko to ładnie skomponowałaś :)!!!
    Ooooooooo... jejciu ja dziś w tej samej tonacji kolorystycznej, haha... nawet posta zrobię z tym, że za miesiąc chyba. Znów mi się sesyjek nazbierało ;).
    Sweterek przeuroczy jest :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, ha. Swietny cytat z Mendozy; tak jakby pisal on mnie. Pozdrawiam, Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale CI wypalił swetworek, że aż miło patrzeć!!! Ma w sobie to wielkie COŚ! Książką mnie zafrapowałaś, lubię takie dzieła dziwno-niepoważne, jako że dysponuję charakterem podobnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forma super, gorzej to wrabianie, odzwyczaiłam się :/ :)
      Hahaha, no tośmy chyba z charakteru podobne ;)

      Usuń
  12. Naprawdę śliczniutki ten sweterek. Super rękawki i pomysł z tym żółtym kolorem. Wszystko świetnie gra.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię Mendozę :)) A sweterek zrobiłaś super! Podoba mi się połączenie szarości z żółtym :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki cudny i te zdjęcia, ale frajda ...mlecze w takiej ilości dawno nie widziałam. To zapuszczamy razem, moja znowu mi trochę uciachnęła, ale wydaję mi się, że za wiele, bo nigdy nie zapuszce jak mi tak uciachiwać będzie:) Wydaję mi się, że jak bez fryzjera było to lepiej mi szło to zapuszczanie, buziole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. To chodzenie tylko na podcinkę, albo żeby wyrównać ;))

      Usuń
  15. Kurczę, ta książka musi być mega pojechana :D. "Czy jest jakiś związek między tym, co opowiadam, a tym, co opowiadam?" ooo to pytanie często sobie zadaję, kiedy rozpoczynam opowieść od punktu 'A', ale w trakcie opowiadania przestaję panować na własnym strumieniem świadomości i później już faluję... :D, dopóki współrozmówca nie przerwie pytaniem "ale o czym my tutaj właściwie mówimy".

    Sweter kryje w sobie pewną psychodeliczność, podobnie jak okładka książki :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! Trochę jak sen. Zero logiki, przewidywalności, sensu :D
      Aaa, też tak mam :DD

      Usuń
  16. Czasami takie przygody niespokojnych rąk prowadzą do ciekawych rezultatów. :) Niezły sweterek. I jak dobrze wpasowany w okoliczności :D
    Podoba mi się kontrast wśród kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. A nawet jak nic ciekawego, to zawsze jakiś morał z tego będzie przynajmniej ;)

      Usuń
  17. Zespół niespokojnych łapek ma ujście w ręcznych robótkach :) I pięknie wyszło, i słonecznie i nietuzinkowo!!:))) Kwiatek chcę i bierę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej teraz tak. Aczkolwiek spełnia ię i w innych tematach okołotwórczych. Tęsknię do czegoś kolejnego i czekam aż mi się objawi ;) :)
      Bier, po to rwałam :D

      Usuń
  18. Fantastyczny radosny ten resztkowy sweterek, i tych kwiatków nasiałaś migiem, żeby był związek kolorowy jednak :) Twój cytat początkujący przypomniał mi mój ulubiony od Colette "Jej wychowanie intelektualne bogate było w poglądy usprawiedliwiające wszystko." także brak związku w związku :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, zawsze na szybko dorabiam tło, maluję ściany, sieję mleczę, wycinam drzewa :DDD

      Hahaha, w jakimś stopniu mogłabym się utożsamić z tym cytatem. Mój mąż twierdzi, że cechuje mnie partykularyzm ;)

      Usuń
  19. Zakręcone książki lubię, jak i ludzi i może bym podołała w jej czytaniu, ale na razie póki co, obowiązkowe są najważniejsze.

    Piękny sweterek taki wakacyjny, kolorowy i geometryczny.
    Pięknie tam u Ciebie, a ile miodu bym zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, na pewno byś podołała. To szybka książka, jeśli tak można powiedzieć. Przebłyskotliwa ;)

      Usuń
  20. No i wydziergalas cudo i wyczekalas na cuda :))) Zawsze jak do Ciebie wchodze nastrajam sie pozytywnie:) dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, cudo. Nie jestem aż tak bardzo z tego zadowolona. Zwłaszcza z tyłu. Dlatego go nie pokazałam :DDD

      Usuń
  21. haha ciekawe kiedy miałaś chwilę czas, skoro cały czas coś nam nowego pokazywałaś hahah . Zółości wyszły super, a plener wybrałaś tak wiosenny, że pomimo okropnej pogody za moim oknem - od razu czuję się radośnie, lekko i niemal letnio :))))) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew temu, jakie można odnieść wrażenie, więcej czasu poświęcam na niedzierganie, niż dzierganie. Kiedy robię, to szybko. A potem niiiiic. Potem szybko coś i potem znowu długo (jak teraz ) niiiic. W międzyczasie pokazuję zaległe sTwory. ;)

      Usuń
  22. Kolor trafiony idealnie w tło, albo tło w kolor:D Jakby nie było, żółty i szary dobrze się ze sobą (i z Tobą;) komponują.
    Ach zapuszczanie.. coś o tym wiem i to jest bardzo trudna sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy punkt (z typowo krótkiego przodu) już przeszłam, tak więc myslę, że teraz to z górki :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)