U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

środa, 16 grudnia 2015

Sandacz

 Sandacz pospolity ma ciało wydłużone, po bokach lekko spłaszczone, głowa stosunkowo mała, grzbiet szarozielony lub szarobrązy... O co chodzi??? Sandacz w tle :D Poprzednio była inna rybka tutaj. Ja szaroczarna. Bo to moje barwy szczęścia. Dużo i gęsto się dzieje wkoło, czujność nastawiona, enerdżajzer w gotowości, chwil wolnych nie ma. Bo co to są te wolne chwile??? Lenistwa błogiego mi nie trza, spokój wewnętrzny zależy ode mnie. Ogarniam. A może tylko tak mi się wydaje, że to dużo, dla kogoś innego to nic.  

 Czapka, sweter i wisior hand made ja, wsio zeszłoroczne, pokazywane, opisywane, może ktoś pamięta ;)   


52 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się Twój sweterek :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tutaj wtedy jeszcze nie było, więc pamiętać nie mogę, ale nawet gdyby było, to jest tak fajne ze i drugi raz bym obejrzała, a co ?! :P Jak jest Sivka, to musi być sivo, i klawo jest. Kurde, ten sandacz - znowu klimat który się już ode mnie nie odczepi - prlowski ośrodek wypoczynkowy w środku lasu. Jakiś maniak wędkarstwa w nim wypoczywał? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to właśnie taki klimat. A miejscówa pomiędzy stawami, ośrodki należą do klubu wędkarzy, którzy tu u nas aktywnie działają ;D

      Usuń
    2. Dobrze, że chociaż działają ;). Znałam kiedyś jednego leszcza, co na ryby jeździł na całe weekendy, a po dwóch latach się okazało, że nową żonę sobie złowił. Niech go sandacz pochłonie !! :P

      Usuń
  3. Dla mnie wolne chwile są wtedy, gdy bez niczyich wyrzutów i presji (głównie swoich własnych, wewnętrznych) mogę robić co chcę, a nie co muszę;-)
    Piękna sivkowa odsłona. Wisior zauroczył mnie szczególnie. Nie wiem dlaczego go nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w przewadze jest znak równości pomiędzy muszę a chcę. Wow, odkryłam to teraz! ;)

      Aaa, bo on taki mały, a w blogosferze tyle się dzieje ;)

      Usuń
  4. Ty, to masz tempo. Sweter wisior i czapa są super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiam w czyjś gust, poza swoim :D

      Usuń
  6. Sivka wszystko kupuję, ciągle uświadamiasz mnie, że siwy to też mój ulubiony kolor!!! Piękna robota:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, bo to piękny, najpiękniejszy kolor ;D

      Usuń
  7. Zestaw w Twoim stylu, którego trzymasz się mocno.Tak trzymaj!!!. Każda z nas powinna mieć swój styl, a nie ulegać bez sensu modzie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zbaczałam. Niechętnie to wspominam ;) Styl ubierania jest jak imię i nazwisko, tożsame z osobą.

      Usuń
  8. A mi właśnie błogiego lenistwa brakuje ekh , a jak przyjdzie ( bo wierze, ze w końcu taki czas nastanie )to nie będę mogła się odnaleźć :)
    Stylowa super:)calaTy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci żebyś odnalazła się w lenistwie, kiedy nastanie ;)

      Usuń
  9. Najpierw patrzę na pierwszą fotę i myślę: Skąd ona wzięła te śniegi? A tu proszę, sandacz;-)
    Znowu fajny sweter.
    Ale wiesz co? Płaszcz - jaki cudny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszcz zeszłoroczny, śmigany non stop, jest mega :D

      Usuń
  10. Ty jak zawsze świetnie wyglądasz:)))jesteś samowystarczalna,Twoje wytwory są fantastyczne:)))znów fajne miejsce znalazłaś:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie aż tak samowystarczalna jakbym chiała, szyć nie umiem :D Dziękuję :*

      Usuń
  11. Co prawda wole dorsza..No, ale takim sandaczem tez nie pogardzę:D Fajnie Ci wyszedł!!! I to nawet bardzo!
    Podobną budę widziałam raz z szyldem "Wizaż" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorsza, powiadasz...Zobaczę co się da zrobić :D

      Hahaha, nooo, ja też różne budy ze światowymi napisami, typu "salon mody", widywałam. Uwielbiam! :D

      Usuń
  12. Piękny sweterek, ciekawy splot :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, znowu uczta dla oczu:) Te buciory są super, fantastycznie to wszystko razem wygląda, szczupaczku, sandaczku, rybko kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Buciory są przemega, to fakt, dawno mi się tak wygodnie w żadnych nie łaziło.

      Rybka lubi pływać, a ja nie umiem :D

      Usuń
  14. Sivka ja kupuje twoją estetykę w 100%
    i kolorystykę :))

    a Sandacza to poproszę na talerzu, niezmiernie smaczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak kolorystyki raczej :)))

      E, osobiście traktuję rybki jako stworzenia, nie posiłek :D

      Usuń
  15. Sylwia Ty wiesz, że ja taką Cię najbardziej lubię zimą, szaroczarną, w przepięknym swetrze- chwalonym już, i płaszczu- również doceniaianym, bo całość jest taka "moja", że bym Cię ograbiła :) Sandacza chcę... a karpia dostanę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem też lubię szaroczerń ;)

      No tak, teraz czas biednego karpia :(

      Usuń
  16. Sandacz kojarzy mi się z dobrym smakiem podobnie jak Twoja dzisiejsza propozycja :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszczę Ci, że możesz sobie coś wydłubać i masz oryginalne rzeczy, ja niestety mam już pozamiatane i pozostały tylko wspomnienia z dłubania. Zdolniach z Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kręgosłup też marudzi że przesadzam, tak więc robię póki mogę.

      Usuń
  18. Spokoj wewnetrzny, lenistwo...te stany miewalam tak dawno, ze wydaje sie, ze chyba nigdy mi sie nie zdarzaly...Podobno lowienie ryb odstresowuje;) posiedziec tak nad woda i "zamoczyc kija", jakiegosc sandacza zlowic....tak mowia, nie wiem, nie sprawdzalam;)
    zaroczarnosc tez mi dzielnie towarzyszy - ale w znacznie mniej oryginalnej formie... Ten sweterek to jeden z moich (Twoich) ulubionych - lubie takie duze, (bez)ksztaltne i dziurawe;) Miod. A butow zazdroszcze coraz bardziej!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad spokojem wewnętrzym trwają nieustannie prace - by bywał. Lenistwo - też nie pamiętam co to. Nawet jak siedzę, to coś robię :D Łowienie ryb - dla mnie masakra, dosłownie i w przenośni. Na odstresowanie najlepsze robótkowanie, dlatego takam produktywna ostatnimi czasy.
      Na brak oryginalności to Ty Ania nie możesz narzekać ;) Ten sweter to taki moój codzienniak zwyklak, lejba taka, w ogóle na niego nie muszę uważać, jak się rozciągnie, to tylko zyska ;)

      Usuń
  19. Komuś tam ładnie w czerwieni, niebieskim, fiolecie etc, a Tobie bezprzecznie w szarym kolorze jest najpiękniej.
    A tło, po prostu kolejne mistrzostwo Królowo!
    Oj wolny czas, pojęcie dla mnie abstrakcyjne. Coraz bardziej nie ogarniam rzeczywistości. :(
    Mimo energii zerowej, moc energii posyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje barwy.
      Zabawy z tłem, jedyna forma rozrywki.
      Czas to w ogóle pojęcie abstrakcyjne.

      Dziękuję :) Energii nigdy dość. Trzeba się namachać, żeby ją wytworzyć ;)

      Usuń
  20. Mi właśnie tego błogiego lenistwa brakuje, a nad spokojem wewnętrznym cały czas pracuję;)
    Świetnie Ci w szarościach! Buty - rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W totalnym lenistwie to ja się nudzę. No, ale rzeczywistość dostarcza tyle dziania się, że nie ma opcji na nudę ;)
      Dzięki! :)

      Usuń
  21. Miło do Ciebie zajrzeć, wyglądasz wspaniale, no i masz niezwykły dar do robienia tych wszystkich rzeczy, podziwiam wciąż i wciąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wizytę ;) Optymistycznie zabrzmiało, a optymizm ważna rzecz, zwłaszcza gdy deficyt i może zabraknąć. :)

      Usuń
  22. A sandacza gdzie Sivko złowiłaś? Klimatyczny. Ty jak zawsze wyglądasz ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, pływał se tu w stawie niedaleko ;) :D

      Usuń
  23. Generalnie to lubię rybki i jeść i oglądać, także ładnie, no i płaszcz, jest superasty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Generalnie to lubię rybki i jeść i oglądać, także ładnie, no i płaszcz, jest superasty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryby są dziwne ;) Ale ja ich nie jem!

      Usuń
  25. jak cudnie się ten wydrapano-wymalowany
    widoczek doposawał do Twego stroju!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię sobie na odpowiednim tle stanąć na tym blogu ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)