U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 15 lutego 2013

Dziady i Pany

 Styl "na dziadówę" jest mi bliski. Tak się miewam. Opatulić, docieplić, schować - taka ubraniowa idea mi przyświeca. Nawet, gdy zwiedzam miejsca, w których Pany i Króle się miewali.
 Tyle razy przejeżdżałam przez Szczekociny, a nie miałam pojęcia jaka tam się perełka kryje! Żadnego oznakowania, informacji, drogowskazu! Dopiero wertując przewodnik po Jurze, trafiłam na małe zdjątko Pałacu. Więc w drogę, mości panowie!
 Pod płaszczem mam TEN rombnięty sweterek, więc sens (ukryty) jest. Gdzieżbym śmiała wyjść w źle dowzorkowanym ubraniu :D 
 Kiedy dotarliśmy pod Pałac, zaczęło się ściemniać. Pora idealna, biorąc pod uwagę legendę o Zjawie. Mniej idealna do robienia zdjęć. Postanowiliśmy wrócić tutaj w dogodniejszych warunkach pogodowo-świetlnych. Tymczasem dla zdjęć, który wyszły, jak wyszły, wymyśliłam ratunek:

Do poczytania:  http://www.it-jura.pl/pl/dwory.php?go=szczekoc  

Zjawy były:


59 komentarzy:

  1. Świetne fotki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to miło, że Ci się podobają moje "przetwory" :)

      Usuń
  2. Ale numer, Szczekociny???Muszę się tam wybrać. Świetne zdjęcia, kocham takie efekciarstwo:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, Szczekociny! Kto by pomysślał? :D

      Usuń
  3. Bardzo lubię Twój 'dziadowski' styl ;-) podpatrując Ciebie i sama zaczęłam się tak na co dzień ogacać... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przez Twoje ogacanie i tak przebija elegancja i szyk :)

      Usuń
  4. No proszę, też przejeżdżałam przez Szczekociny wiele razy,a o pałacu nie wiedziałam. Trzeba to naprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Trzeba się przygotować na szok :)

      Usuń
  5. Świetne przeróbki fotek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szalejesz z edycją zdjęć, ale efekty tego szaleństwa są powalające! Ale najbardziej powala mnie fakt, że zimową porą chce Ci się jeździć i zwiedzać:O Gdyby nie to, że co rano muszę pojechać do pracy, to zimową porę spędziłabym zagrzebana w swojej norce, czyli na moim poddaszu;)
    Styl "na dziadówę" również jest mi bliski i codziennie go praktykuję. Szczególnie, w azylu na poddaszu. Ale poza poddaszem też czasem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Cię nie powala, ja to kocham i cierpię na niedostatek tego w tej chwili:(

      Usuń
  7. fenomenalne zdjęcia!!
    cudny płaszczyk!
    całości bomba:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia!!!! Po prostu bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fajnie,że Ci się podoba :)

      Usuń
  9. Zdjęcia są cudne:)))i tekst jak zwykle uroczy:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś świetnie dowzorowana...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Straszny dwór!
    To nie jest dziadowski styl, to jest "książę i żebrak". Nie liczy się powierzchowność, liczy się, co ukryte (romb?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko gdzie ten książe??? Może jechał w aucie z napisem POLICJA, które się zatrzymało zaraz po zrobieniu pierwszego i drugiego zdjęcia... :D

      Usuń
  12. Mam takie rombnięte rękawice , tylko malinowe. Nie ma jak rękawice z jednym paluchem! Ale u nas ostatnio na tyle ciepło, że poszły w kąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... zwłaszcza, że (zapomniałam się pochwalić) te zrobiła se sama :D

      Usuń
  13. Oj jakie mi bliskie klimaty, uwielbiam takie miejsca, takie fotki, taki efekt. Efekt dziadowski znaczy. Bo opatulac sie dziadowsko uwielbiam. A rekawice piekniusie:) Pozdrawiam. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ostatnio zdziadziałam strasznie :D

      Usuń
  14. opatulisko jest najlepsze na zimę! niezależnie czy w domowym zaciszu czy na królewskie komnaty!
    koniecznie wróć tam jeszcze! chociaż nie powiem efekt postarzałych zdjęć po prostu powalający! jakbyś wyszperała je z kufra prababci! mega lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - jak z kufra...praprababci! :) :)

      Usuń
  15. Dziadostwo niejedno ma imię ;-)
    Na dziada, na lumpa, czy na innego chłopa- styl taki również mi bliski, szczególnie ostatnimi czasy, gdzie pogoda po prostu prowokuje do ubraniowego dziadowania.
    łapawice masz zaROMBiste!
    Poczytałam o historii tego pałacu, ciekawa. ech ten Poniatowski, czaruś jeden.
    Szkoda, że w pałacu teraz szczury się zaplęgły, dobrze by było je jakoś w cholerę wytępić i zająć się odświeżeniem środka budynku, bo jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D

      Poniatowski tylko do zarywania bab sięe nadawał :D

      Z tego co widziałam, prace remontowe w Pałacu trwają. Jest nadzieja!

      Usuń
  16. Dla mnie też podstawa, żeby bylo ciepło :-) kiedys pracowałam z Agrofirma Szczekociny (zawodowo), ale nigdy tam nie byłam - szkoda....

    Betty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja wieeele wieeele razy przez dwa lata tamtędy przejeżdżałam ze 2 razy w miesiącu i pojęcia nie miałam o istnieniu tego Pałacy i parku!

      Usuń
  17. Witaj, chciałam Ci podziekowac za miły komentarz na moim blogu i przez przypadek skasowałam go. Taka ze mnie ślepa baba:P
    Spodobało mi się określenie stylu "na dziadostwo" heheh taki styl jest najlepszy na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, zdarza się :)

      Mało twarzowy, ale gdy grypa szaleje, bardzo wskazany :)

      Usuń
  18. Szczekociny, brzmi i wyląda świetnie, styl "na dziadówę" bardzo mi bliski, bardzo

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziadówka z Ciebie cudna! Buty masz rewelka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sivuszko, jaka Ty zdolna jesteś, nie tylko pod względem dziergania rąbków! Jak Ty ładnie zdjęcia obrabiasz! :-) A styl na "dziadówę" bardzo mi się podoba i myślę, że mogłabyś wyznaczyć nowy trend :-) A tak na poważnie, to wyglądasz świetnie - piękny fason płaszczyka, milusie rękawiczki i czapa! Szczekociny niestety kojarzą mi się z niedawną katastrofą kolejową... Szkoda, że władze miasta / regionu nie promują pałacyku jako swojej atrakcji turystycznej - lub promują za mało (bo w końcu jakąś tam informację w przewodniku miałaś! :-)) Ściskam, Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obróbce nie ma żadnej mojej zasługi. Jest program, jest zabawa. No i czasem coś fajnego wychodzi:)
      Tak, Szczekociny ostatnio z tym się kojarzą, niestety... Ale warto rozbudować to skojarzenie i przekuć na pozytywne. Władze miasta chyba śpią, swoją drogą :(

      Usuń
  21. Cha, cha, też uwielbiam styl na dziadówkę, bom zmarźlak! Piekna perełka ten pałac. No i myslę powoli o sukience, tak sobie myślę, że będzie to cos wyjątkowego, jeszcze muszę przejrzeć sobie twoje zdjątka :) dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęciami się n ie sugeruj, bo każda kolejna pokazana suknia ma być inna niż poprzednia. Takie są założenia i ambicje :D

      Usuń
  22. super zdjęcia. uwielbiam! też szukam takich miejsc do moich fotografii :)

    www.lenkaswardrobe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. rozumiem Cię doskonale, bo ja też jestem zmarzluchem i przeważnie też opatulona chodzę :)
    świetne są te zdjęcia, bardzo mi się podobają, jak pocztówki :)
    obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Za elegancki masz obuw do stylu na dziadówkę :D. Swoją drogą też mi odpowiada taka stylówa, tylko ja ją w myślach nazywam "na menela", a przy lepszym humorze "na kloszarda". Może być jeszcze "siódme dziecko stróża" :).
    Ciekawy pałacyk, latem powinnaś tam zrobić sesję "na pany" :). Albo "na Trędowatą" :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bo to tylko nawiązanie do "stylu". Nie jestem prawdziwą dziadówą, udaję :D :P
      Trendowata? Ha ha ha. Nie wyobrażam sobie siebie (ani ciuchem ani duchem) w takich klimatach:))))

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, ja Ciebie też nie :). Zawsze jednak mogłabyś wystąpić jako ordynat Michorowski, haha :)
      Ja zaś mogłabym pozować na jakąś wredną babkę lub ciotkę z wyższych sfer. Mam odpowiednie gabaryty i spojrzenie, które nazywam "naganą wzrokową" :).

      Usuń
  25. faktycznie fantastyczne miejsce! a apropo- opatulania i ocieplania mam identycznie :)

    xxo

    OdpowiedzUsuń
  26. Sivko, ale Ty jajacara jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. hahaha 'styl na dziadówę' tego jeszcze nie słyszałam :D
    ja też lubię się poopatulać, w szczególności kiedy zimno - a wręcz obowiązkowo !
    śliczne rękawiczki !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Często mimo woli tak trzeba :)

      Usuń
  28. Fajne "przetwory", a chyba najbardziej podobają mi się nieoczywiste zjawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, wreszcie ktoś zwrócił uwagę :) :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.