U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 29 września 2011

Atmosfera w prochowni

  Udało się i mnie kupić za parę złotych coś fajnego w sh. Atmosphere'yczną tunikę.


 Zaliczyłam w niej spontaniczną wycieczkę do ruin starej prochowni, ukrytych w głębokim lesie. Spontaniczne wycieczki mają jednak swoją ujemną stronę. Zawsze mam wtedy nieodpowiednie buty. Ale lepiej w nieodpowiednim obuwiu odkrywać ciekawe miejsca, niż w wygodnych paputkach zalegiwać w fotelu i ziewać z nudów!



     



21 komentarzy:

  1. sliczna ta tunika, piekne ma kolory i swietnie na tobie lezy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Atmosferyczno - psychodeliczna ta tunika, do grubaśnych swetrów na jesień jak znalazł:)A ja tam lubię zalegać w fotelu, w papuciach...z książką na przykład;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo tunika ma świetny hipisowski wzór ! i krój !
    Siva Siva wyglądasz wyśmienicie .

    Wycieczki zazdroszczę ! ja z tych co wylegują w papuciach (niewygodnych do tego ! ) i ziewają z nudów . Ale ale to nie z wyboru ,tylko z musu . :/
    pozdrowienia ślę z betonowej klatki ! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. el_martina: Dzięki! :)
    pani la mome i ruda: To ja Wam powiem, że wylegiwanie się też praktykuję, ale jakoś bez ziewania(zawsze się coś do roboty znajdzie, choćby na leżąco i bez obuwia:P :P)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tunika świetna, torba świetna, z butami to tak zawsze jest - też zdarza mi się łazić po lesie w "nie-leśnych" butach, bo mnie akurat chłopy na spontaniczną wycieczkę zabrały ;)
    Ta prochownia mi przypomina starą papiernię na Czartowym Polu na Roztoczu tu i tu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale fajne miejsce :))
    tunika niezła, choć moją uwagę od razu przyciągnęły buty i torba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co racja to racja. Tuniczka ma piękny kolor i fason tez nie zgorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny seconhandowski łup! :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję łupu :)
    i bardzo podoba mi się Twoja torba!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tunika śliczna, kto szuka ten znajduje i fajne miejsca i fajne ciuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie! A co do zalegania w papciach we fotelu zgadzam się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  12. torba jest boska ale Ty też kochana :-))) chociaż prochownia jest niezłą konkurentką :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tuniczka cudo! Ja nadal zachwycam się torbą ;)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mądre słowa, tak jest lepiej, nuda zabija....miejsce bardzo ciekawe, a tynika świetnie Ci pasuje....pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  15. Super tuniczka i świetne zdjęcia, lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. tunika w stylu hipisowskim bardzo w moim guście, świetna
    poza tym niezłe miejsce wypatrzyłaś
    poznawanie nowych miejsc i ludzi to fantastyczna sprawa, ale czasem legnąć na fotelu w papuciach czy bez, z aromatyczną herbatą, ciasteczkami i dobrą książką lub dobrym filmem - dlaczego nie, osobiście jestem na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie - tunika jest ekstra, pomarańczowa ściana pełna energii, a torba to moje niezrealizowane marzenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczności........
    http://gosinychciuchwkilka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Przypomina mi to, że ja mam zawsze niedostosowane społęcznie obuwie ;) Ostatnio mi to zostało uświadomione boleśnie ;) Fajowa ta tunika, ma szalenie piekny kolor. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)