U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 6 maja 2011

Gęsi i koń

   Koń jaki jest, trudno nie zauważyć.
  
  
   A że Polacy nie gęsi i swój język mają, zacytował mi anonim, pod obcobrzmiącym tytułem posta. Tak się tym przejęłam, że wybrałam się do Nagłowic, samego Mikołaja Reja o przebaczenie błagać. Mea culpa. Tfu, pardon. Tfu, sorry! TFU! TFU!  No gęś, jak w mordę strzelił, gęś!

   Zestaw z epoki : 
  
   
                                                         

21 komentarzy:

  1. fajne łańcuchy, szczególnie drugi!:)

    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i sukienka w wersji wycieczkowej prezentuje się równie zachwycająco jak w wersji konkurencji dla znaku stopu:-)
    A łancuchy mają mega kolorki:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kon jest duuuzy! Piekna nasza Polska cala :)

    Czerwony dobry na kazda okazje, i na wycieczki i w miejskiej dzungli, pardon, w morzu asfaltu!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ile takie łańcuchy kosztuja ?

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie Ci w tym outficie,tekst świetny z humorem:)a łańcuchy takie pomysłowe i kolorowe!Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sukienka w wydaniu wycieczkowym - rewelacyjna podobnie jak w kolejowym ;)Ale widzę że dzierżysz super torebkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG, ja myślałam, że to takie opalone na pomarańczowo nogi i białe skarpety, przepraszam :D
    Właściwie jak to jest?

    Ludziska kupujta łańcuchy i kominy, bo ja zanabyłam komin i jestem mega zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Biurowa: Hahaha:))) Nie, nie, po stokroć nie skarpetkom! Tu są obcięte rajty i nogi blade.
    Czyli,że komin doszedł? To uff :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne masz leginsy, kolor boski i koń boski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsze miejsce przypomina mi Misia Bareji :D takie koroly, żywe lubie bardzo szczególnie w szare dni:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no i ile waży koń trojański?;)

    OdpowiedzUsuń
  12. podobają mi się Twoje zestawy wycieczkowe:))
    ale konia dorwałaś! hehehe,tła masz zawsze odlotowe:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Doszedł, a jakże! I nawet był używany już w te poranne przymrozki :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha Ha....fajny opis, fajne są te anonimy....ładnie Ci w czerwieni...a strój z epoki ciekawy....pozdrawiam,,,,

    OdpowiedzUsuń
  15. Sivka Trojańska!!! ale fajnego masz rumaka :) konia od dołu jeszcze nie oglądałam ;)
    lubię Cię w każdej odsłonie, choćbyś nawet worek pokutny przez te obcojęzyczne tytuły na siebie nałożyła i przewiązała się powrozem to i tak będę wielbić po wsze czasy;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale fajny kolorowy łańcuch :) I świetnie wyglądasz, tak kolorowo, pozytywnie, że nie mogę się napatrzeć :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie anonimy tez przeżywają ten problem bardzo ha,ha :))
    lubię połączenie czerwonego i pomarańczu

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdjęcie z koniem super, uwielbiam Twoje plenery :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Istna Helena Trojańska pod tym koniem:)Gęsi mówią: mea pulpa;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)