Człowiek to ktoś, kto nosi w sobie coś większego, niż on sam. Antoine de Saint-Exupéry
Udało mi się WRESZCIE załatwić coś, co bardzo długo odkładałam. Lata całe. Aż tu nagle wzięłam się, spięłam i zmotywowałam. I już, załatwione. Dziwne uczucie. JUŻ???
Druga rzecz - zarejestrowałam się do bazy dawców szpiku kostnego. W związku z akcją poszukiwania bliźniaka genetycznego przeprowadzaną u nas w gminie dla Michała, który pilnie potrzebuje przeszczepu. Pobranie wymazu trwało kilka minut. Punkt poboru zorganizowano przy Róży Wiatrów na Pustyni Błędowskiej w ostatni weekend. Ale można też wziąć udział z domu, zamawiając pakiet bezpłatny na stronie www.dkms.pl.
Na takiego porzuconego cudaka natknęłam się w lesie:

Piękny uśmiech :-) Gratuluję udanego zwieńczenia przedsięwzięcia. Gdy się uda coś wreszcie po latach sfinalizować, jest duża satysfakcja.
OdpowiedzUsuńDziękuję 🌞 Ciągle jeszcze niedowierzam. Szczególnie, że było to tak nieskomplikowane.
UsuńAleż ci włosy urosły. Piękny spacerek i znajda :)
OdpowiedzUsuńNie przeszkadzam im, to rosną 😉
UsuńCudny ałtfit, okoliczności przyrody i leśny cudak:-) Cudnie, że dołączyłaś do dkms. Mój szpik się zepsuł i musiałam się wypisać:-( I to nie jest cudne.
OdpowiedzUsuńDziękuję 🌞 Nigdy nie wiadomo, po której stronie barykady wylądujemy.
UsuńPiękny, budujący pomysł, bo każdy z nas ma takiego bliźniaka.
OdpowiedzUsuńOkoliczności przyrody super, stylówka też.
Byleby potrzebujący odnalazł swego ✌️
UsuńŚwietnie wyglądasz i sandały cudne. No i jesteś gotowa oddać szpik, to ważna decyzja. Brawo.
OdpowiedzUsuńDziękuję 🌞 Nie wiem, czy jestem gotowa. Ale poszłam za wewnętrznym głosem.
UsuńWspaniale, iż udało się Pani załatwić to coś, co Pni odkładała tak długo :) Gratuluję też decyzji o szpiku kostnym :) Osobiście jestem, także za bycie dawcą organów po śmierci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
O, tak. Niezmiernie się cieszę.
UsuńFajnie, że się zmobilizowałaś i udało się tak wszystko załatwić :D Ja też się zmobilizowałam i zrobiłam wyniki po X. latach... Chyba w porę, zaczynamy dalszą diagnostykę. Oby nie było tak źle! ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna stylówka! :))
Jestem prokrastynantką. Do niektórych spraw zabieram się jak pies do jeża. Sprawy zdrowotne dopadły mnie rok temu, przez przypadek i kleszcza. I dobrze, bo nie wiem, gdzie byłabym teraz. Powodzenia! 😘
UsuńJa niestety nie mogę oddawać szpiku, bo moja krew jest wybrakowana o pewien enzym. To taka dziedziczna wada genetyczna. Krwi też nie mogę oddawać. Gratuluję, że się zdecydowałaś. To szlachetny gest.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia portretów, jakie wykonuję :)
Zdecydowałam się spontanicznie, razem z mężem. Potrzebującym jest osoba poniekąd nieobca.
UsuńGratuluję. Potencjalni dawcy szpiku robią coś wspaniałego, dając chorym na nowotwory krwi nadzieję na życie. Niestety, ogranicza mnie wiek rejestracji: 18 – 55 lat. Twoja zadowolona buzia mówi nam o tym, że udało Ci się nareszcie załatwić to coś. Piękna oaza zieleni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
O, to mam jeszcze tylko dwa lata 😲
UsuńTak, jestem zadowolona. Tyleż samo, co zadziwiona, że już 😉
An interesting interplay between style and nature, and, in the end, the hope provided by the plush rabbit gives it the finishing touch.
OdpowiedzUsuń(ꈍᴗꈍ) Poetic and cinematic greetings.
💋Kisses💋 ©Theda Bara.
Abandoned stuffed rabbit ;)
UsuńSuper, że pomagasz innym :) Fajne fotki!
OdpowiedzUsuńCzasem mi się zdarzy ;)
UsuńSuper... to wyjątkowy i szlachetny gest i niejednokrotnie dar życia! Ależ Ci włosy urosły... mega kolor i fryzurka... stylówka oczywiście też😘
OdpowiedzUsuńRosną rosną 😉 Kolor naturalnie naturalny 👵🧑🦳
UsuńCzasem warto zrobić coś szybko, bez odwlekania. Ja tak mam. Nie lubię, jak mnie coś męczy, że nie jest zrobione. Ale czasem warto poczekać. Po co nagle to po diable.
OdpowiedzUsuńGratuluję tego pięknego gestu
Żebyż to było takie proste zawsze i dla każdego. Ale nie jest ;)
Usuń