U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

piątek, 9 lipca 2021

Radziejowa

 

Stoi i sapie. Dyszy i bucha. Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha... To nie lokomotywa. To ja. Na szlaku, pod górkę. Tym razem w ramach zdobywania Korony Gór Polski, poszliśmy na Radziejową (1262 m n.p.m.). W Beskidzie Sądeckim, niedaleko Piwnicznej nad Popradem. Zaczęliśmy na Przełęczy Gromadzkiej, przez Obidzę, Wielkiego Rogacza, Przełęcz Żłobki, na wieżę widokową na Radziejowej. No no, widoki... Na pienińskie Trzy Korony chociażby. A jak się dobrze przyjrzeć i chmurki przegonić, to i Tatry.  

  

 
 


 
 
  

22 komentarze:

  1. Przecudne widoki! Kocham góry własnie za to, a poza tym pozwalają psychice odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widoki... Ech... Cudne!
    Z tym sapaniem, dyszeniem itp. też tak mam🥵 ale z każdą górką coraz mniej😃 Góry są super🏞️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestrzeń uwalnia głowę. Do sapania się przyzwyczajam, po prostu wiem, że będzie :D

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia, kocham góry, konie, jest wspaniale. Góry potrafią zrelaksować, dodać nam sił, jakoś tak uspokoić i uwierzyć w siebie. :) Przemiła relacja, pozdrawiam serdecznie. :))) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruch, przestrzeń i przyroda - kombo doskonałe <3

      Usuń
  4. W lesie chyba trochę chłodniej, ale w Warszawie koszmar. Ze mnie bucha żar nawet jak siedzę bez ruchu.
    Szacun! Ja bym umarł na udar cieplny. Pożądam listopada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było upału, kiedy tam byliśmy. W lesie może i chłodniej, ale z wysiłku to i na lodowcu sapałabym :D

      Usuń
  5. To już nasze okolice:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. W taki upał? Odważni jesteście :) Ja ledwie się dotoczyłam do domu. Uff, jak gorąco! Puff, jak gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedzielę nie było upału. Sapałam z wysiłku, bo stromo pod górkę było :)

      Usuń
    2. Szczęściara :) u mnie upał jest non stop, już mam styki przegrzane

      Usuń
    3. U mnie upały też cały czas masakryczne. Ale tam (to jakieś 200km ode mnie) akurat wtedy trafiłam na okienko ;)

      Usuń
  7. O jak ja lubię takie klimaty... piękne widoki, choć dla mnie jeszcze nieznane.
    Jako Tatromaniaczka sapię i dyszę na tamtejszych szlakach ;-))
    Ślę pozdrowienia!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tatry - póki co zaliczyłam tylko te mało wymagające tamtejsze miejscówki. Z moim lękiem wysokości - chyba nie dałabym rady iść wysoko :) ;)

      Usuń
  8. Jak łazić, to tylko w takie miejsca... Ludzi mało, a pięknie, że szok!!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ludzi było ;) Ale na szczęście nie, że tłok :)

      Usuń
  9. Co za widoki 😲 🏞️ ⛰️ Zazdraszczam trochę tego łazikowania 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspomnienia odżyły 😊!!! Też się tam nasapałam, bo tachałam w nosidle Hankulca!!! Kiedyś powtórzymy Koronę, ale to Szkódniczki będą starych wciągać na szczyty 🤣!!!
    Gratuluję kolejnej górki 🥰!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz kondychę! 🙆
      Dzięki serdeczne 😘✌️

      Usuń