U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Szal(ony) Pocałunek

 
 Na głowie doniczka, na szyi Pocałunek, na grzbiecie podkoszulkosukienka, na nogach lampaski i glany. Tak podsumowując to, co mam na sobie. Od dawien dawna chciałam mieć coś Klimta do założenia na siebie. Wiem, to oklepany motyw. Ale wg mnie każda (prawie) forma promowania sztuki jest okej. Jest mnóstwo ludzi, którzy nie kojarzą, że ten obrazek na kubku/tiszercie/szaliku/czymkolwiek to dzieło sztuki artysty. Dokładnie pamiętam okoliczności, w jakich sama pierwszy raz się zetknęłam z Pocałunkiem Gustava Klimta 😊 I resztą jego magicznie pięknych obrazów. To było prze-ży-cie. Ćwierćwiecze temu. A ten szal pojawił się teraz, tuż pod nosem. Nie mogłam zignorować. I oszalałam 😍 Buziaki 😘😘😘




Powiedziałam Pocałunek
DWA Pocałunki 😘😘


Biżutki starotki:


  Kolejne dwa Pocałunki. Kubek i notes:


 I jeszcze jeden. 
Pocałunek na ścianie. 
Jakąś dekadę temu, mąż wydrukował mi go na rocznicę ślubu. W dotyku prawie jak płótno:


 I jeszcze trafny film na temat, z jednego z moich ulubionych kanałów youtubowych:


No. To dość już tego całowania 😷😶

38 komentarzy:

  1. Pocałunek/pocałunki jest/są fantastyczny/fantastyczne! Ale się nakombinowałam.
    Cały zestaw palce lizać. Zazdroszczę szala i obrazu, bo robią wrażenie i chciałabym je mieć:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bardzo cieszę, że mogę cieszyć oczy (i nie tylko) tym wszystkim :D

      Usuń
  2. Piękny szalowy/szalony pocałunek. Ja nie posiadam tak wysokiej sztuki ani na szału, ani na tiszercie, ani na kubku. Ale z tej racji, że uczę m.in. WOKu mam film BBC z serii Historie wielkich dzieł "Gustav Klimt - Pocałunek". Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam chyba wszystko, co da radę znaleźć w internetach na temat Klimta, Pocałunku i różnych historii okołotematowych. I przeczytałam ;)

      Usuń
  3. Klimt to mój ulubiony malarz. Mam kilka przedmiotów ozdobionych reprodukcjami jego obrazów i kilka reprodukcji. Dwa obrazy wyszyłam haftem krzyżykowym.Moje ulubione dzieło to "Judyta z głową Holofernesa". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! To jest super pomysł, wyhaftować sobie Klimta! <3 <3 <3

      Usuń
  4. Całuśnica z Ciebie ;D!!!
    Szal jest przepiękny i... aż żal, że nie zdradzisz skąd go masz 😁!!! Piękne ciepłe barwy ma ten obraz... moje ulubione :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :******** :D
      Kiedy ktoś pyta, odpowiadam ;) Ale to i tak nic nie da, bo go mam ze sklepiku u mnie w miejscowości i były chyba tylko ze trzy sztuki z Pocałunkiem :D

      Usuń
    2. Tutaj są takie rzeczy, ciuchy inspirowane sztuką - https://cacofoniamilano.com/pl/

      Usuń
  5. Ja też z tych, co Klimta bardzo, bardzo, i trafiłam gdzieś na serię ciuchów z tymi reprodukcjami, i długo się wahałam, bo miałam nie kupować nic przez rok. I nie kupiłam - a teraz żałuję, jak na Ciebie patrzę, bo piękne i tyle. Może jednak...bo zainspirowałas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam. Widziałam i nie kupiłam. Bo ja wolę najpierw dotknąć, a to było w necie. No i do tej pory pamiętam pewną torebkę z Klimtem, której nie kupiłam. Było to we Wrocławiu w okolicach Placu Solnego z 15 lat temu. Pewnie by się już ze 100 razy zużyła do tej pory ;)

      Usuń
  6. Sporo dzisiaj u Ciebie pocałunków 😝😆, szal świetny, idealnie pasuje do całości. Bardzo jestem na Tak 👍👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Malarstwo Klimta uwielbiam! I wcale mi nie przeszkadza, że jest oklepane i powielane na wszystkim co możliwe... Ten sam kubek ułozony w jednym domu nie wygląda tak samo, jak w innym. Ten sam szal na tej i innej szyi robią kompletnie inne wrażenie! Ty "zagrałaś" nim świetnie! Ładnie skomponowałaś całość garderoby. Naszyjnik przecudowny również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to świadomość pewnych rzeczy (i to dosłownie, rzeczy) ;) Dzięki piękne :*

      Usuń
  8. Szal jest przepiękny:))motyw powielany bo jest fantastyczny:)))) Ty cudnie wyglądasz w tym zestawie i super czapka:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze sprzedajny, nie czarujmy się ;) :D Dzięki serdeczne <3

      Usuń
  9. Przepiękny szal!!!
    Nie znam się na sztuce, ale docenić potrafię:)
    No i męża Twego, który tak pięknie się postarał:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Sylwia, wiem co czujesz, też miała, takie prze-życie jak zobaczyłam kilka dzieł sztuki osobiście. Swego czasu jeszcze w plastyku jeździliśmy do Krakowa na wystawy i do Warszawy. Ale to w Paryżu widziałam Sztukę, przepiękne Nenufary Moneta, rzeźbę Pocałunek Rodena, a i Słoneczniki w National Galery w Londynie. Szal przecudny, i pasuje do bardzo wielu różnorodnych stylizacji, masz prawdziwą perełkę. Pozdrawiam ps. Klimta też lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Moje pierwsze pierwsze zetknięcie z "Pocałunkiem" Klimta było na... puszce kawy, która się pojawiła u mnie w domu rodzinnym, nie wiem już skąd (ale mam ją do dziś), a za chwilkę w postaci albumów. Na żywca widziałam "tylko" impresjonistów. Ale poza Van Goghiem, nie są to moje klimaty :) A szal - tak, jest cudny i ma bardzo dobrą jakość.

      Usuń
  11. Pola świetnie to ujęła - u jednego to będzie wyglądało kiczowato lub bezsensownie, a u innego - genialnie! Baaardzo mi się podoba zarówno szal jak i cała stylówka! ten "kukurydziany" naszyjnik fantastycznie dopełnia, a "doniczka" uspokaja całość. To będzie jedna z moich najulubieńszych stylizacji w Twoim wykonaniu :).
    Samego Klimta lubię, choć nieprzesadnie, ale szal jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, w sumie ta stylówka powinna mieć tytuł "Jak niewiele potrzeba". Tylko piękny szal na czarnym skromniusim i najprostszym tle 😊 Bardzo dzięki 😘☺️

      Usuń
  12. Pierwszy raz z Klimtem zetknęłam sie dzieki mojej koleżance, która go uwielbia- bardzo przemawia do mnie jego charakterystyczny styl malarski. Cudownie skomponowałaś " Klimtowską" stylówką.

    Ja taką obrazowo malarską miłość mam do Daliego i jego obrazu "Trwałość pamięci" :-) Więc rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charakterystyczny, bardzo swój. Dla mnie pierwszy raz, był objawieniem.
      Szanuję ludzi, którym sztuka dobiera się do serca. Wrażliwość na akty twórcze - dla mnie to wielce mówiące o człowieku 😉😍

      Usuń
  13. Taki szal to istna perełka. :) Fajne się nim tak omotać - wtulić. Wszak całuśny temat.:) A tak w ogóle, to cały zestaw - świetny.
    Z Wiednia przywiozłam sobie kubek - termos z motywem "Pocałunku". Młodzież ( gimnazjalna) lubiła go oglądać ze wszystkich stron :D. Stał sobie termos z herbatką na biurku a przy okazji kawałek sztuki :)
    No to buziaki posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie prawdziwa promocja sztuki! Wg mnie szybciej działa, niż oprowadzanie po muzeach. Podprogowo 😉🙂

      Usuń
  14. I ja dołączam do wielbicielek Klimta! Dawno temu wpadło mi w oko Drzewo życia, a wcale nie jestem znawcą sztuki, ot podstawy zaledwie. I od tego Drzewa się zaczęła moja miłość do jego obrazów. Tak więc szal jak dla mnie bajeczny, zresztą cała stylizacja świetnie się prezentuje i tak mogłabym wyjść do ludzi. A jakiś czas temu miałam na oku parasolkę "Pocałunek", ale potem okazało się, że przesadziliśmy z wydatkami na remont i wszelkie rozpustne życzenia odłożyłam na druga połowę roku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! 😍 Tak, Drzewa jest przeprzepiękne! Chciałabym na ścianie ❤️❤️❤️
      Remont ważna sprawa, absolutnie. Rozpusta poczeka 😉

      Usuń