U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

poniedziałek, 7 maja 2018

wSpina na Turbacz

 Ale żem się wSpięła! Do tej pory nie wierzę. Zdobyliśmy (mąż i ja) najwyższy szczyt Gorców, należący do Korony Gór Polskich, Turbacz 1310 m n.p.m. Można? Można :) Z Nowego Targu Kowańca, z parkingu przy Długiej Polanie, przez Bukowinę Waksmundzką. Początek był stromy i po kamiorach, do tego upał zupełnie nie jak majówkowy. Spięłam się, że nie dam rady! Ale zapierające dech w piersiach widoki (Tatry, Pieniny, Jezioro Czorsztyńskie) rekompensowały trudy. I mili współspinacze. Jak fajnie, że stary zwyczaj pozdrawiania się na szlaku nie zaginął. Wspina na szczyt zajęła nam jakieś dwie godziny. Potem tylko jeszcze zleźć. W sumie jakieś 16 km. Ledwo trzymając się na nogach, ale wróciliśmy puchnąc z dumy i samozadowolenia :)

Pocieszacze:
 fot.Wojtek-mąż. Ja miałam łapy zajęte kijkami 😉     

14 komentarzy:

  1. Piękna ta nasza Polska:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno się nie wspinałam, za to wędrować mi się ostatnio zdarzyło - zrobiłam ponad 16 km po Wrocławiu i to pieszo, a nie żadnymi MPK;-)
    Majówkowa aura bardzo sprzyjająca w tym roku:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Góry są magiczne :)))
    Super wycieczkę mieliście i pogoda idealna na podziwianie widoków :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne są góry. Cieszę się Twoim szczęściem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia, aż bym chciała tam być.

    OdpowiedzUsuń
  6. Turbacz zdobyłam w 1981 roku zimą :) mieliśmy wykupiony obóz narciarski w schronisku na Turbaczu, wchodziliśmy w pełnym rynsztunku z plecakami i nartami w śnieżnej zamieci.
    Horror. Z powrotem było łatwiej, bo zjeżdżaliśmy na nartach i to przy pięknej, mroźnej i słonecznej pogodzie :) do dzisiaj wspominamy piękne widoki ze szczytu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tamtą okolicę, , a dawno nie byłam... piękna wędrówka

    OdpowiedzUsuń
  8. No to fajnie było. I widoki piękne i pogoda :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Sivka jestem z Ciebie TAAAAAAAAAAAAAAAAKAAAAAAAAAAAAAAA dumna :D!!!
    Ech!!! Zrobiłaś mi smaka na Gorce :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne miejsce, fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzielna dziewczyna z Ciebie:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  12. To "Jeszcze" dobre:D
    No... Szacun! Dałaś radę ! To naprawdę solidne wSpięcie:D
    Super foty i widoki!
    Zazdraszczam wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też kiedyś weszłam :D, ale to było kiedyś, teraz bym nie dała rady. Musze się ogarnąć i zacząć coś robić. Zbodźcowałaś ;) mnie . Cudne widoki :)))) Kisses - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję kondycji, chętnie sama bym się wybrała na takie łażenie po górach. Widoki świetne i te "smaczki" :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.