U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 30 września 2016

Szybka akcja z motywem

 Szybka akcja w zwykłym tiszercie z białoruskim folkowym motywem. Mam nadzieję, że się Białorusini nie obrażą. Lubię Białoruś i z sentymentem wspominam nasze tak niedawne tam chwile. Lubię taką ludowszczyznę stosowaną w zwykłym odzieniu. Wkomponowaną we własny styl tak, by nie wyglądać jak z (całym szacunkiem) kapeli ludowej. 

 Że w czapce już? Wiem, jeszcze to nie takie oczywiste. Jak idę sobie w niej przez moje zadupie, to niektórzy dziwnie spoglądają. Ale kocham czapiory. Mam ich potrzebę. Potrzebę schowania swojej beznadziejnej fryzury, a jakby się dało, to całej siebie.

    czapka - hand made by Sivka (nówka)
kurtka - Medicine (staroć szafowa)
tiszert - stragan w Brześciu/Białoruś
spodnie - Madonna (nówka w sumie)
buty - CzasNaButy(zeszły sezon)
torboworek - CCC (nówka)  

 Druga szyba akcja. Bez motywu, ale z zastosowaniem pozostałych elementów odzieżowych. Bo ja łażę prawie w jednym i tym samym, z małą dozą kombinacji, korzystaniem z tego, co na stanie. Żeby życie miało smaczek, raz kurteczka, raz kubraczek.

   kubraczek - sh (staroć szafowa)
bluzka - lokalny sklepik (nienówka)
reszta - jak wyżej

46 komentarzy:

  1. Wyglądasz świetnie :)))) Też lubię motywy ludowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądasz. Kocham taki styl.

    OdpowiedzUsuń
  3. ta bluzka z motywem ludowym jest super, reszta zresztą też (jak zawsze)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwłaszcza biała bluzka przyciąga moje oko :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo wiem coś na temat dziwnych spojrzeń, kiedy jest się w czapce. Zawoże synka do przedszkola na rowerze i ranki są po prostu chłodne, a mamuśki wyskakujące z auta w cienkiej bluzeczce patrzą na mnie , jak na kosmitkę😉. Ja sobie zrobilam w tym sezonie opaskę, a teraz próbuję wyprodukować beret.
    Podoba mi się kubraczek.
    Pozdrawiam i dobrze, że jesteś😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to mały ma przygodę! Oglądanie świata z rowerka, super!
      Beretki robiłam i łaziłam w nich kilka lat temu, ale zarzuciłam... Nawet ostatnio myślałam, czy by nie powrócić do nich ;)
      Dziękuję. Chciałabym i trzymam kciuki za to, żeby być :*

      Usuń
    2. Może mi podpowiesz, jaki jest schemat robienia beretu, tzn. ile narzucić oczek po zrobieniu ściągacza i jak potem gubic? Znalazłam w necie opisy , robilam już dwa razy i dwa razy prulam. Jeden wyszedł na lalkę, drugi na olbrzyma. Postanowiłam poobliczac po swojemu i spróbować po raz trzeci, ale dobra zawsze się przyda😃.

      Usuń
    3. Ja robiłam tylko szydełkiem, i jechałam na okrągło, na wyczucie, czasem prułam, bo się robił za wielki, albo falujący. W odpowiednim momencie co kilka oczek odejmowałam, regularnie i tak do końca co parę rzędów. Totalna prościzna, bez wymyślnych wzorów. Ostatni beret robiłam cbyba ze 4 lata temu...

      Usuń
    4. Ja robię na drutach, bo na szydełku nie umiem. I tak właśnie muszę zrobić: na wyczucie😃. Dzięki

      Usuń
    5. No widzisz, a ja nie ogarniam beretki na drutach :))

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. czapa i czern
    a u mnie sandalki i koszulka na ramionczkach ciagle
    ot aura jesienna

    ludowosci chyba mnie nie kreca
    no chyba ze na kiecuszkach moich panienek
    tak epatuja polskoscia i ludowymi tradycjami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulki i sandałki są mi już mentalnie obce, schowałam głęboko, nie chce mi się nawet na to patrzeć. Lubię lato, ale KOCHAM jesień. Pogoda jesienna, taka typowa, jest adekwatna do mojej pogody ducha.

      Usuń
  8. Gdyby Białorusini mieli się obrażać, pewnie by nie sprzedawali. :) Ludzie za często oskarżają się o naruszanie nietykalności obcej kultury. Ja rozumiem, że nie szarga się cudzego dorobku (swojego też nie wypada), ale nie popadajmy w paranoję. Nie wszystko, co charakterystyczne dla regionu, narodu, grupy, jest wartością pomnikową. To tak na marginesie, bo ostatnio mam styczność z ludzkim przewrażliwieniem na tego typu sprawy.

    Czapkę rozumiem. Też bym chętnie nosiła, i pewnie zacznę od jutra. Człowiek potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani, która mi sprzedawała, miała dość zdziwioną minę (tak sympatycznie); pytała, czy mam korzenie bałoruskie (z tego co mi wiadomo, nie mam). Biorąc pod uwagę, że na Białoruś mało kto jedzie w celach turystycznych, nie widać na ulicach tłumów zwiedzających z aparatami itp, to takie zdziwienie całkiem naturalne. Tak sobie napisałam o tym obrażeniu, z przymróżeniem oka. Białorusini nie są obrażalscy. A mi do paranoi (z takich powodów), to dość daleko ;)

      Usuń
  9. Hehehe:))) Podoba mi się i kurteczka, i kubraczek, i ten motyw ludowy:D
    Też tak lubię se powplatać różne "archeo" we współczesność:D
    I też juz sie do nakrycia głowy przymierzam...;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z motywem, jako pamiątka super chwil, ma szczególną wartość dla mnie ;)

      Usuń
  10. Pięknie jak zwykle. Nie chowaj się cała. Fryzurę też czasem pokazuj, bo fajna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Postaram się. Nie wiem, co to się ze mną wyprawia ostatnimi czasy. To znaczy, wiem...
      Fryzura - niechby podrosła jeszcze 10 cm, to bym pokazywała śmiało ;)

      Usuń
  11. Ty bardzo ładnie wyglądasz w czapkach,może to spojrzenia zachwytu:))))super wyglądasz i bardzo mi się podoba ludowy motyw na bluzce:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. No i co, że czapeczka, ja też zaraz będę nosić. Poza tym czapki fajnie uzupełniają zestawy. Kurteczka super, kubraczek również, militarny, lubię takie.
    Ni i co, że z zasobów, nie o to chodzi, żeby ciągle nowe kupować, ale o to, żeby umieć ze starych kombinować:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wiadomo, tak w sprawie czapy, jak i zasobów. Ja się, Ewcia, nie tłumaczę, czy coś. Taki opis tylko, żeby tradycji posta szafiarskiego stało się zadość :D

      Usuń
  13. Fajne połączenie folku z nowyi trendami. Świetna bluzeczka. Lubię takie. Ja też czapki noszę od pierwszych chłodów, bo panicznie boję się o zatoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak żeby pozostać nieprzebraną sobą ;)
      Ja z niepraktycznych względów, lubię po prostu mieć na łbie włóczkowego cosia :)

      Usuń
  14. Tak się przyzwyczaiłam do Ciebie bez żadnych motywów, że aż mi jakoś dziwnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Pozwolę sobie zaprotestować. Z niejednym motywem zdarzyło mi się wyskoczyć przez te siedem lat blogowania. Z wojażowofolkową pamiątką choćby:

      https://sivka-malaszafa.blogspot.com/2015/08/tu-jestem.html

      https://sivka-malaszafa.blogspot.com/2013/09/przychodzi-baba-do-doktora.html

      Usuń
  15. Zawsze wymyślisz coś ciekawego, z motywem czy bez...
    Ja też chodzę w tych samych rzeczach, możliwości kombinacji jest przecież wiele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak jest ;)

      Na tyle lubię swoje ciuchy, że nie muszę stale dokupować innych ;)

      Usuń
  16. Mam podobną bluzkę i ją lubię, do spodni jak znalazł. Najbardziej wpadł mi w oko kubraczek taki na militarną nutę...jest rewelacyjny. Przypominasz mi trochę moja siostrę, też czasami tak gada jak Ty,co mi się cholernie podoba! Trzym się nie łap doła!!! Wyglądasz świetnie i az sama do siebie uśmiecham się - co Ty wypisujesz, nie masz czego chować! No normalnie moja siostra!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Liluś ;) :) Ale wiesz jak jest - jeśli zapuszczałaś kiedykolwiek włosy, to wiesz, jak wkurza pewien etap w tym procesie. Ja nie lubię tego co mam obecnie na łbie, bo to przejściówka. Ale dam radę :D

      Usuń
  17. Gdybym mogła chodziłabym w czapkach cały rok, w sumie w Japonii widziałam dziewczyny w beanie nawet w czerwcu, pasowały im do stylówy więc nosiły:)Też bym nosia tylkoza gorąco. Ratuję się chustkami... Pierwsza kombinacja jak dla mnie wymiata!! Miejski szyk z elementem folk, super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!

      U mnie to raczej wiejski szyk, bo po miastach mało bywam ;)

      Usuń
  18. A włosiem się nie martw, minie okres przejściowy i z fryza do d...zamieni się w coś fajnego, jeszcze tylko troszkę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja to z tych, co raczej się wkurw... niż martwią :D
      Jeszcze jakieś pół roku i będzie git.

      Usuń
  19. Nie przesadzaj z tym chowaniem sie ,,wierszokletko". Czapy sa fajne i ... haha... chyba podsunelas mi pomysl jak rozwiazac problem spalonych farba wlosow :p.
    Fajna masz ta bialoruska koszulke. Lubie takie ludowe motywy na ciuchach :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzam... Tak mam, kiedy czuję, że mnie przerastają problemy. Każdy ma swój próg wytrzymałości, a ja swój już jakiś czas temu przekroczyłam. :(

      Usuń
  20. Też lubię ludowe motywy. Ten Twój fajnie wkomponowany we współczesność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie chciałabym wyglądać jak z zespołu ludowego :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)