U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

piątek, 27 listopada 2015

Bond(a) niedorobiony

 Agent Bond nie jest moim ulubionym bohaterem. Raczej robię sobie podśmiechujki, że maczo, co to mu kobiety nie wybaczo i co skacze, fruwa, kulom się nie kłania. Nie, nie będzie o TYM Bondzie. Będzie o Bondzie, Katarzynie Bondzie. Wypożyczyłam "Pochłaniacza" jej autorstwa (tylko ten tytuł był w mojej biblio) i powoli zabieram się za jego ... pochłanianie? Lubię kryminały, lubię polskich autorów, ale czytałam różne opinie. Jestem ciekawa, czy będzie się działo i czy mnie pochłonie ;) Ostatnio miałam dłuższy kryzys cztelniczy, co książka, to nuuda, albo za duży ciężar, a moja głowa wypełniona trudnymi sprawami do rozwikłania i stawiania im czoła.

 A co to mam na sobie? A to, co zrobiłam z resztek włóczkowych. Szydełko pochłania tego więcej, więc na rękawy nie wystraczyło. Taki niedorobiony sukienkostWór wkracza do akcji:

62 komentarze:

  1. Ale fajowo wyglądasz w tym sukienkostworze:) w życiu iglic w rękach mnie trzymałam ( chyba że na technice w szkole, ale nie jestem pewna czy mama za mnie tej roboty nie zrobiła) a bym Se jakie swetrzycho wydziergała ;)
    Mój małżonek Bonde już kolejna czyta, na mnie te książki czekają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iglic? Jeju, nie od razu zajarzyłam o co chodzi, zwłaszcza, że jeden z bohaterów tej książki Bondy to Igła ;D

      No widzisza, a ja w podstawówce bawiłam się w bycie nauczycielką :)))

      Usuń
  2. Genialnie to wymyśliłaś. Fajnie dopasowałaś kolorki i jak zwykle wszystko Ci pasuje. I fason i kolorystyka. Super, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak się samo wymyśliło poniekąd. Robiłam robiłam, bez wizji i planu, tak mnie niosło :))
      Dzięki!

      Usuń
  3. Twoj nowy Stwor: sukienka-bezrekawnik nawet wiecej bedzie mial zastosowan niz tylko sukienka i dobrze, ze tak sie stalo, bo wyglada fantystycznie . Pieknie dobrane kolory, i swietnie wykonana robotka na szydelku. Botki rowniez fantastyczne !

    Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak ją wykorzystam, raczej jako sukienczynę ;) Dzięki wielkie :) :)

      Usuń
  4. bardzo bardzo mi sie podobać! ma to coś w sobie..jakaś innowację.. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie wyszedł ten resztkowy stwór, nie widać po nim żadnej resztkowości;)
    Z książek mocno mnie pochłonęły "Księgi Jakubowe", jako, że najczęściej czytam reportaże to dawno już tak nie miałam, żeby tak znikać zupełnie w książce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo resztki nówki nie śmigane, tyle że resztki :D

      Bardzo bardzo lubię reportaże, jak i wszystko na faktach. "Księgi Jakubowe" - nooo, to wyzwanie! :)

      Usuń
  6. Genialne buty i plener do zdjęć :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknieś to wyszydełkowała! Taki fason to mój ulubiony i jeszcze przyjemne kolory - same zalety. Super wyglądasz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałam jeszcze dodać, że ciekawa jestem Twojej opinii o Pochłaniaczu, bo ja mam go już za sobą, jak pewnie pamiętasz;-)

      Usuń
    2. Fason też mój ulubiony, worek taki. Robiłam od dołu ;)

      Tak, pamiętam, pisałaś i ja wtedy już bardzo chciałam się dorwać do jej książek, pytałam już od jakiegoś czasu w biblio, ale były w terenie. No i trafiłam wreszcie i czytam. Na razie nie jest źle, raczej moje klimaty, jesli chodzi o opis postaci. Tyleże mam wrażenie, że będą na 170 stronie, ciągle jestem wprowdzana w temat. Ale może się czepiam ;) Na razie faktycznie bardzo jestem ciekawa, jak te pozaczynane wątki się zazębią i o co kaman :D

      Usuń
  8. moi znajomi chwalą Bondę, nie czytałam, spróbuję zajrzeć do mojej biblioteki :) a sukienka piękna :) no gapię się na buty, jak zwykle. Nie smuć się Sivko piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przyciągnęła samą sobą, kiedy oglądałam jej wypowiedzi w TVP Kultura kiedyś. Ma w sobie Coś, no i widać, że trawi ją pasja, a ja takie osoby bardzo cenię ;)
      Ale smucić się, to ja ni ani, wcale się nie smucę ;)

      Usuń
  9. Ale z Ciebie zdolniacha, władasz tym szydełkiem jak Bond swoimi gadżetami:) Piękna ta sukienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :))) Cudownie to napisałaś! :* Dzięki!

      Usuń
  10. Ja tam Bonda z przymrużeniem oka lubię, człowiek się uzależnia od niego, jak i od Gwiezdnych Wojen. Widziałam w księgarni, alem się nie skusiła, "Listy" hłaskowe teraz czytam, przy moim tempie do końca roku mam co czytać ;).
    SukienkostWór jest taaaaki śliczny - i kolorki są, ale nie naciaprane, tylko tak z pomysłem i etno mi się na nim widzi. No i handmejd <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przymrużenia oka to już w ogóle nie dałó by rady :)))
      Hłasko(jego książki) to moja miłość, kiedy jeszcze byłam nastolatką zbuntowaną. Jako stara wkurwiona jakoś go inaczej odbieram ;)
      Kolorki takie, jakimi robiłam ostatnimi i przedostatnimi czasy - ostały się, żal było nie wykorzystać. Produkt nie z potrzeby zasilenia szafy, a z potrzeby roboty rękodzielniczej, kiedy czekałam na dostawę pewnej włóczki ;DD

      Usuń
  11. Mam ostatnio podobnie.. Chyba na nic ciekawego nie mogę trafić.. Nic mnie nie wciąga..
    Bonda nie oglądam. Jakoś ten wcześniejszy był chyba lepszy. Teraz, to juz tylko strzelanki i swawole;)
    Ale nawet mój synu po obejrzeniu najnowszego i wersji z lat 60-tych z Seanem, powiedział, że starszy lepszy, bo ten nowy jest przewidywalny;)
    A to sukienkowe cuś bardzo fajne! Lubię paski!:)))
    A na tych Twoich coś jeszcze się dzieje:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja też tak miałam, ulegałam też poleceniom bibliotekarki, a ja jednak mam specyficzny gust ;)
      W Bondach agentach najbardziej nudzą mnie własnie te strzelanki. Nuuuuda do kwadratu :D
      No dzieje się, bo tak same paski robić, to mi się nudziło :D

      Usuń
  12. Oj kryminały to ja lubię i to te polskie zwłaszcza, zjadę na święta do domu to się za tą książką będę rozglądać :)
    Resztkowy Stworek tak samo fajny jak reszta stworkowej rodziny, wcale nie widać że z końcówek sklecony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały klasyki też lubię - Agatha Christie i Artur Conan Doyle to jednak mistrze naj naj! :)

      Resztki bywają wielce inspirujące ;)

      Usuń
  13. Jeny... pojęczę sobie, bo bosko wyglądasz, zakochałam się w tych kolorach i wzorze, nie do uwierzenia, że to z "resztek" zrobiłaś, w dodatku na szydełku. Mistrzowstwo świata.
    Ubolewam nad tym, że jedyną lekturą do czytania obecnie jest skrypt do egzaminów, no ale mam com chciała ;)
    Miłej lektury i napisz co Ty sadzisz o tej książce, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z resztek wychodzą czasem najpiękniejsze dziełka. Trzeba się bardziej wykazać, żeby starczyło resztek i coś sensownego wyszło, co rzeczywiście można na grzbiet naciągnąć ;)
      Dziękuję bardzo bardzo :)
      Czytam czytam i źle nie jest, aczkolwiek sama nie wiem, czy uczucie bycia na wstępie nie trwa zbyt długo ;)

      Usuń
  14. Świetna ta kiecka, ładnie Ci w takich kolorach, wszystko zgrane, dobrane, szczegóły robią furorę. Pozdrawiam Babooshka

    OdpowiedzUsuń
  15. SukienkosTwór jest całkiem dorobiony! I kto by pomyślał, że z resztek:)
    Kryminałów raczej nie czytam, ale zdarzało mi się kiedyś. A książka zakupiona w ramach projektu DDK:) Należałam i brałam aktywny udział w spotkaniach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też należałam i brałam aktywny udział, czas dłuższy temu ;)

      Usuń
  16. Sukienka podoba mi się niezmiernie. Kolory, forma, sposób prezentowania dzieła... Poziom jak zawsze :)

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze Bonda 007 traktuje poważnie.Taki relikt zaściankowy, że niby coś tam reprezentuje, a tak naprawdę to nie. Z książek szukam właśnie czegoś lekkiego, wesołego, co nie zakotwiczy się w świadomości. Zmęczona jestem, nie mogę kryminalnych zagadek czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A tak bez ambicji do niej podeszłam ;)

      Może mali chłopcy? ;)

      Usuń
  17. Ładnie wyglądać i piękną sukienkę. Uwielbiam design i kolorystykę, tak pięknego i zrównoważony.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmmm... az mi sie mruczec zachcialo ;). Sukienunia jest rewelacyjna tak kolorystycznie, jak i wzorzyscie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kawałek dobrej roboty. Wyszła fajna sukienka i ciekawym wzorem:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesteś kobietą wielu talentów, więc ta szydełkowa sukienka wyszła fantastycznie!!! Super połączyłaś kolory. No i mój fason, prosty a jaki wdzięczny. A poza tym pięknie w niej wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talentów niespełnionych ;) Dziękuję. Bardzo :)

      Usuń
  21. Ale super stworek!! Genialnie to wymyśliłaś!! No i jeszcze cudnie w nim wyglądasz!!
    Za Bondem to ja prawie jak za Gwiezdnymi wojnami ....Ale moi chłopcy bilety na wojny juz od miesiąca w sejfie przetrzymują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochwały ;) :)
      Gwiezdne wojny to dla mnie obce tematy ;D

      Usuń
  22. A to widzisz ja z Bondem to dokladnie odwrotnie...uwielbiam..ale ja taka czasem plytka jestem i lubie pogapic sie bezmyslnie w film, w ktorym cokolwiek sie nie zdarzy i jakiekolwiek zlo nie zaatakuje - pozytywny bohater zawsze wygrywa;) bo w zyciu czesto jest odwrotnie...:(
    Ale bezrekawnikowa sukienka to kolejne dzielo sztuki - swietna kolorystyka i wzorowatosc;) i dobrze, ze Ci na te rekawy nie starczylo, bo w takiej wlasnie formie jest idealna!
    Pozdrawiam! A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam swoje płytkości, ale akurat ta mnie nudzi :D

      Dzięki za pochwały, aż chce się robić! :)

      Usuń
  23. Ja z czytaniem też przystopowałam, do snu czytam sobie książkę po moich dzieciach- JAK DZIAŁA ŚWIAT, ha, ha, nie żebym nie wiedziała, jak działa, ale co nieco zapomniałam:)
    Sukienktwór jest łanderful- rymy częstochowskie mówią same za siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak mi tego było, tylko źle trafiałam. Ale teraz jadę równo przed snem.

      Świat działa... bo musi ;) :)

      Dzięki :)

      Usuń
  24. Stwór twój dziś piękny , szarość z błękitem bardzo mnie przekonuje . Bond , cóż niegdy nie lubiłam ... Podobnie jak innych super bohaterów , jestem zdecydowaną fanką czarnych charakterów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Szarość z błękitem ostatnio towarzyszyą mi często.
      Czarne charaktery - tak, byle nie na codzienność realną... co niestety jednak mam miejsce.

      Usuń
  25. Ależ pięknie wyglądasz w tej sukience:)))do niej ten płaszczyk pasuje idealnie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Co tam agent Bond...nie mogę dzisiaj od Ciebie oderwać oczu...prześlicznie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) :) Aż mi się lico zarumieniło. Dziękuję :) :) :)

      Usuń
  27. Pewnie już pochłonęłaś książkę, ja jutro zaczynam omawiać z młodzieżą " 12 prac Herkulesa": Agaty Christie :)
    Sukienko sTwór, co tu dużo pisać po prostu cudny i Ty w nim też prezentujesz się cudnie, tak tajemniczo na tych schodach,.. :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, nie, ona jednak od pewnego momentu przestaje pochłaniać, ale też muszę ją sobie dawkować. Doba ma tylko 24 h :D
      Dzięki Basiu :* :)

      Usuń
  28. Ale ładnie ci w takich kolorach. Szkoda, że nie starczyło chociaż na mały rękawek :) ale i tak fajnie to wygląda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostarczyłam sobie trochę motków w tych kolorach, może kiedyś dosztukuję rękawy ;) Dzięki bardzo :)

      Usuń
  29. fajna taka niby niedoróbka - poprzez kolorystykę
    i wzory - skojarzyło mi się z malarstwem japońskim...

    ... aktualnie kończę 3 część spódnicy pt.Pocahontas -
    melanż - a w robocie wychodzą schodkowe pasy -
    jak wyszydełkuję i 4ą, co wedle prognoz na niebie i
    ziemi nastąpi z połową stycznia - zszyję i wszyję suwaki -
    fotnę się i pokażę kompletto światu, a co :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz pokazać. Się ;)

      Usuń
    2. no to od jutra zaczynam dopasowywać się do
      rozmiaru - bo gdy zaczynałam dziergać - było
      mnie ciut mniej, jakaś 38 w porywach 40 - teraz
      inkowej masy nie upchniesz w rozmiar 42, chyba
      że przy tuzinie służek... dzianina taka rozciągliwa...

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Dzięki, chociaz myślę o tym sTworze jako o sukience raczej ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.