U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 15 stycznia 2015

Brudnoczysta Pakuska.

 Pakuska to osiedle. Mieszkałam tam kiedyś. Dawno. Powstała o nim książka klik. Nie jestem obiektywna, nie ocenię jej w kategori dobra/niedobra. W recenzji na facebookowym profilu "Pakuski" napisałam, że trooochę przypomina mi "Przygody Mikołajka". Pod tym względem jest uniwersalna, bo wszyscyśmy byli dziećmi, mieli przygody, kolegów, nauczycieli i gdzieś mieszkali. Autorem jest Olgerd Dziechciarz. Wspomina czasy, w których mieszkał/dorastał na tym osiedlu. Blok obok tego, w którym ja mieszkałam/dorastałam prawie w tym samym okresie. Szaroczerwone czasy komuny, lata 70-80. W przypadku tej książki niejednokrotnie wiem dokładnie, co autor miał na myśli :D

  
 Niektóre rozdziały są mi SZCZEGÓLNIE bliskie. Jak "Krowa" ze str. 104. O potomkini właścicieli tych ziem, mieszkańców dworku, po którym ślad cegły nie pozostał. Zdziwaczałej staruszce, za która wołano "hrabina". Miała krowę, z którą spacerowała po osiedlu, między blokami, ku uciesze mieszkańców, narażając się na głupie docinki. Dostała od komunistycznego państwa domek, w którym domieszkała do końca swych dni. Potem zrobiono tam na rok zerówkę, gdzie chodziłam...

 
     
czapka - prezent
płaszcz - makro
sukienka - hand made by Sivka
buty - ccc
miejsce akcji - Pakuska 

67 komentarzy:

  1. Na pewno fajnie się czyta taką książkę, zazdroszczę wrażeń:)
    Czerwono-popielato jest super!

    OdpowiedzUsuń
  2. No i doczekałam się!!! Jest czerwony zestaw:) Bardzo fajny.Lubię taką zmini z czymś ciut dłuższym na wierzchu no i kolor dla blondynki super tak jak błękity (coś o tym wiemy;))
    Z tą książką superrr!!! Kurcze jak czytsza w książce o czymś co jest Ci doskonale znane i w dodatku wiesz sporo o miejscach gdzie toczy się akcja to wrażenia przy czytaniu są niesamowite. Jako dzieciak doświadczyłam tego czytając a właściwie pochłaniającJeżycjadę Musierowicz;) Jako "dorosła" obgryzałam pazury przy kryminałach Ćwirleja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie pierwszy raz, ale fakt, że dawno aż taka czerwona się tu nie prezentowałam :D
      O miejscu, o ludziach. W dodatku tym większe podjaranie, że nasza Pakuska to nie jakieś wielkie miasto. My prowincjonalni ludzie. Ale zdolni ;D

      Usuń
    2. Pewnie że zdolni! Czasem w małych miejscowościach tkwią prawdziwe nieodkryte talenty i tym fajniej gdy taki brylancik zostanie na światło dzienne wydobyty:)

      Usuń
  3. Swoją drogą niezła ta myjnia skoro z brunetki zrobili za pomocą mycia blondynkę;);) To może to nie myjnia a fryzjer jest!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie rozkminiałam tego od tej strony... Dla mnie ważne, że mi do "stylyzacji" pasi :)))

      Usuń
    2. No wiem że do stylizacji ale tak mi się w oczy rzuciło;) Widać tu zamysł był. Marketingowiec rozmyślał;)

      Usuń
    3. Oł noł. Miałam nadzieję, że będzie odbierane bardziej artystycznie niż marketingwo :)))

      Usuń
  4. Bardzo ładny zestaw. Pomadka czerwona psuje i czapa fajowa.
    Ja też dorastałam w przysłowiowej Pakusce, choć książki nie znam, pamiętam, że w takich blokowiskach się dużo działo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapa mi tu pasowała, bo zalatuje klimatem komuny :D

      Usuń
  5. Rzecz sie stała niesłychana - Sivka w czerwieni i to po ściągnięcia przepięknego plasZcza w total looku :):):) intrygująco .... Książka pewnie tez intrygująca .
    Ja ostatnio przegldałam album - Blaski i nędze życia w PRL
    Mam wrazenie Ze klimat ten sam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu niesłychana??? Już mi się to zdarzało, nawet nie raz, na blogu tym, tak, tak :P
      Książka głównie, powiedziałabym, BLISKA.
      Ona o PRLu raczej mniej, bo to tylko tło, na którym rozgrywało się coś o wiele bardziej istotnego: dorastanie. :) :)

      Usuń
  6. Świetne kolory, widzę, że chyba więcej u Ciebie makijażu, usta na czerwono - dla mnie super, blask od Ciebie bije.
    Takie były te nasze osiedla ale to były inne czasy, ja nigdy nie narzekałam, miałam przyjaciół i życie towarzyskie kwitło, zawsze można przecież odszukać pozytywne strony nawet w szarości. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu pasowały mi tu czerwone usta. Zastosowałam więc ;D

      Ja tż nie narzekałam. Dzieci nie narzekają na takie coś.

      Co do szarości, to jak zwykle będę zaciekle bronić, bo z mojego punktu widzenia, to w szarości można zobaczyć czasem wiele więcej niż w czymś kolorowy(świecie, ciuchu itp) :)

      Usuń
  7. Jestem zmęczona, mało śpię, bo mam dużo pracy i przeczytałam "Paskuda". I zastanawiałam się, co poeta miał na myśli, że tak nazwał osiedle. Przecież tak źle być nie mogło...

    Lubię takie książki, które trafiają do określonych ludzi. Lubię szarość z kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że bardzo źle. Jak na wszystkich komunistycznych blokowiskach bloku (nomen omen) wschodniego.

      Też lubię. A już klimaty opisywania prowincji wszelakich, to wręcz chorobliwie.

      Usuń
  8. Wychowana w bloku, na ogromnym blokowisku, wciąż mam sentyment do bloków, choć mam szczęście mieszkać od lat wsród zieleni a nie betonu...
    Dziergana sukienka o takim kolorze zachwycająca!!! Ja pewnie zakładałabym ją do dżinsów/spodni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Z tamtego osiedla przeniosłam się na wieś, do domu, a teraz od 10u lat znów mieszkam w bloku - i teraz to najpiękniejszy okres mojego życia, z pełnią szczęści itd. Bo nie ważne gdzie, ale z kim :D
      Sukienka ma dwa lata. Była na sprzedaż, ale nikt jej nie chciał. To raz na rok same se zakładam. Do dżinsów sukienek na razie nie zakładam...Mam spódnicowosukienkową fazę :D

      Usuń
  9. Sivka+ czerwień+ usta czerwienne= WM:)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam taki książki! na pewno jakoś nabędę!
    przypomina mi to lekturę książek Bator i doskonałe odnajdywanie się w niuansach wałbrzyskich z czasów komuny i po.
    szare z czerwonym - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Miałam uczucie, że przeglądam się w lustrze. Trochę krzywym, ale w odbiciu widok znany :D

      Usuń
  11. Do książki przysiądę... Klimaty mi bliskie...
    Bardzo szykowne połączenie kolorów. Jak patrzę na 5 zdjęcie, to wyobrażam sobie, że to nie jest czapa, tylko ciemne włosy... I bardzo by Ci też było w takich ładnie, a kolor czerwony szminki jeszcze to pokreślił. To takie moje tam dumanie...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam, Basiu, ciemne włosy. Czarne, brązowe, rude i czerwone. Etap poszukiwań w tym temacie mam daaaawno za sobą. Nie czułabym się w innym kolorze, ba! odcieniu, sobą. :) :)

      Usuń
  12. Ja zem tez w blokowisku chowana... Wspominam te czasy czesto z rozrzewnieniem, raczej bez entuzjazmu...choc przezylam w takiej przyslowiowej "Pakusce" najpiekniejsze lata, bo beztroski, to chyba jednak nie tesknie....Ale fajnie tak przezyc taki literacki "powrot do przeszosci"...
    Ja wole zyc tu i teraz. Tu i teraz widze fajna babeczke, swietnie ubrana, zadbana, z wlasnym "ja". Genialne zestawienie kolorow!!!! A makijaz - Twoj dobry Przyjaciel...;);)
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to niczego nie wspominam z rozrzewnieniem, bo to w ogóle obcy dla mnie stan. Ja tylko przeczytalam książkę :) W tej książce konfrontuje coś mojego, z czyimś. Pomaga mi też wejśc wpsychikę małego, zaczynającego dorastać chłopca, a to dla mnie teraz ważne, jako dla matki syna w tym wieku.
      Oj, z ta zadbanością, to nie przesadzajmy, nie robię wokół swojej "urody" tak wiele szumu, jak to się zwykle czyni, a makijaż...toż ja tylko usta malnęłam :) :)

      Usuń
  13. Lubię takie książki które opisują czasy komuny:))))czerwony i szary ślicznie ze sobą współgrają:)))fantastyczna czapka:)))wszystko bardzo mi sie podoba:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest książka stricte opisująca komunę, ta jest tylko tłem. Ale ważnym :) :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  14. Nooooo, Siwka i czerwona szminka! Super!!! To jest magiczny kolor. W połączeni z szarym wyszło świetnie.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serio takie dziwne??? :D

      Szare jest tak piękne, że wszystkie kolory przy nim szlachetnieją.

      Usuń
  15. Dzisiaj jesteś w barwach PRL-u:D
    Czerwień radziecka i czapa uszatka oraz szarość tamtych czasów... Choć dla nas dzieci szarymi nie były:)))
    Mówiłam Ci już, że super Ci w czerwonej pomadce?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamysł :D

      Nie wiem, nie pamiętam. Ale możesz mówić :D

      Usuń
    2. Będę za każdym razem:D

      Usuń
  16. Pieknie wpasowals sie do tla i do okladki ksiazki. W czerwieni wygladasz cudownie i genialnie z czerwiena malnieta na ustach !
    Ja gdybym miala taka ksiazke o swojej dzielnicy, to rzewnie bym plakala...i moj maz...cudowne lata i do dzis jak jade do Polski, do mamy, uwielbiam spacerowac po naszych dawnych uliczkach.

    Pozdrawiam Cie goroco:):)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna premedytacja z mojej strony ;) Dziękuję :)
      Nie ma co płakać...chociaż, czas ucieka, ludzie odchodzą, nic nie jest takie jak było - to może faktycznie wzruszyć.

      Usuń
  17. Sivka to Ty??? No nie mogę... ja iwem, żeś w kolorze już występowała, ale nas (czyt. mnie) tak rozpuściła w swojej siwiznie, żem zapomniała jak Ci pięknie w czerwonym. Nadziwić się nie mogę. I tej czerwieni ust też :) Cudnaś!
    Dobrze, że takie Pakuskie piszą, bo teraz młodzi nie wiedzą co to blokowisko z lat 70-80, pewnie bym i przeczytała, gdybym i czas miała... teraz to zaległości mam jak stąd nad morze, a tak bym chciała retorspekcję popełnić ;)
    Pozdrawiam cieplutko i czapuchy "zazdraszczam" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ja, ale kto wie :D

      Uściski :) :)

      Usuń
  18. bardzo mi sie podobaja takie zestawy w srodku krotko a na wierzchu dluzej, a kolory sa dla ciebie!!!! O blokowikach to chce zapomniec, nie mieszkalam wprawdzie w nich ale mozna ze bralam udzial w ich powstawniu. Moglabym sama ksiazke napisac o tym jak sie budowalo wtedy!!!! Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się wtedy budowało, to doskonale wiem, bo się nasłuchałam opowieści mojego ojca, który w tym brał udział na początku lat 70, jako kierownik budów. Z budowlanką mam do czynienia od dzieciństwa po dziś dzień. :D

      Usuń
  19. W liceum miałam kilka koleżanek z Pakuski, osiedle znam z odwiedzin, i szczerze mówiąc, niewiele pamiętam.
    Świetna sprawa z tą książką.
    Szaro-czerwono lubię, o płaszczu pisałam już i co z tego, nadal bardzo mi się podoba:))) w zestawieniu z czapą, bardzo, bardzo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie moich koleżanek z podstawówki :D
      Dzięki za pochwały!

      Usuń
  20. Książka wydaje mi się bardzo ciekawa :) Podoba mi się, także Twoje zastawienie outfitu nawiązujące do okładki książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :) :)
      Cieszę się, że zauważyłeś! :) :)

      Usuń
  21. Fajnie, że możesz przeczytać książkę o miejscu które tak świetnie znasz. Możesz niemalże poczuć się jak jakiś przypadkowy bohater powieści :)
    A strój bardzo mi się podoba !
    Myślę, że na przyszły rok będę poszukiwać szarego płaszcza, Twój jest naprawdę bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie i z drżeniem serca :)
      Dziękuję Ci :)
      Szukaj, ja bez szarości, jak bez ręki :D

      Usuń
  22. Książki nie znam, ale podobnie jak Ty mieszkałam na jednym z takich osiedli. Podejrzewam, że w tej książce znalazłabym wątki, które ocierałyby się również o moje wspomnienia z tamtych czasów.
    Bardzo podoba mi się to połączenie popielatego z czerwienią.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka to zbiorek subiektywnych opowiedzianych wspomnień autora. W wielu z nich się odnajduję. Gdybym miała talent literacki, też bym cos niecoś opisała. A że nie mam, to tylko czytam.
      Dzięki Dorotko, serdeczności dla Ciebie! :) :) :)

      Usuń
  23. No Kochana ten płaszcz to Ja bym Ci chętnie zakosiła ...Jest mega fajny !:)
    Na książki mało czasu mi zostaje a raczej wcale ...obecnie ułamki przerabiam, kontynenty i w ,, W Pustyni i w Puszczy '' nie pierwszy raz zresztą hahha:)

    I jak zawsze mega tło !!!!!
    Wyglądasz SUPER ! Taka trochę inna odsłona Sivki, ale bardzo mi się podoba, a szrości uwielbiam ! :)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym go zakosiła, ale na szczęście nie muszę :))) To był bardzo poważny zakup, jak na mnie. Ale za choilerę nie żałuję, bo go uwielbiam i prawie ciągle w nim łażę.
      O, lekcji to ja już nie odrabiam, co to to nie! Nawet przed chwilą o tym myślałam... Jedyne co, to czasem coś dziecku tłumaczę, głównie z gramatyki, bo on bardziej mamtematyk...

      Dzięki Beatko! Lubię tła :D
      Inna odsłona, powiadasz i Ty.... Hm... Ja już sama nie wiem... Ja chyba lubię robić takie psikusy i zaskoczenia :D

      Usuń
    2. No i słusznie bo płaszcz jest naprawdę super klasyk i w moim kolorze !:) Wiesz Ja też tłumaczę, bo jak mnie dziecko prosi a Pani nauczycielka nie robi nic ....bo skoro klasa liczy zaledwie 11 osób a najlepsze oceny to 2 z czego ma je troje dzieci, reszta 1 to cóż począc ....rozmawiac też nie ma o czym bo Pani wie najlepiej a rodzic to do sprzątania, ajjj chciałabym żeby już wyszła z tej podstawówki :)

      To są bardzo miłe i pozytywne zaskoczenia więc możesz częściej ! Przynajmniej na chwilę Jestem poza .......;)

      Usuń
    3. U nas narzekają na to, że dzieci w klasach jest za dużo. U syna 28 osób. To znaczy kto marudzi, ten marudzi, a dobry nauczyciel bierze się do roboty i próbuje. Niektórym zależy i jak dzieci mają 2 i 1, tak masowo, to zaraz są poprawki, powtarzanie itp. ale fakt, że materiału dużo, czasu mało, wszystkim wytłumaczyć nauczyciel nie zdąży. Dla mnie najważniejsze, żeby syn potrafił samodzielnie ogarnąć temat, wyszukać informacje, myśleć itp.

      Usuń
  24. Mocne uderzenie czerwieni i chyba nie powinnam się dziwić. Już nie raz zaskakiwałaś " sobą" :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czerwień tym bardziej taka mocna, że świeciło mega słońce i był śnieg, który tym bardziej podbijał kolor. I taki efekt.
      To zaskakiwanie.... No tak, coś w tym jest. Bo człowiek jest różnoraki :) :)

      Usuń
  25. Fajna sprawa z tą książką!!! Czytać o miejscu w którym się dorastało!!! Wspomnienia na pewno odżyły :)
    Połączenie czerwieni z szarością jest idealne (prawie tak jak z żółtym ;)). Świetnie wyglądasz!!! No i ta sesja na myjni!!! Kapitalna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miejsce ciągle obecne, często tam zaglądam ostatnimi czasy, a wspomnienia... mam wrażenie, że one nie są wspomnieniami, tylko równoległą rzeczywistością :)
      Myjnia zupełnie nie była w planie. Ale z przyczyn wiadomych nie szukałam już niczego innego :D

      Usuń
  26. Też bym z miłą chęcią sięgnęła po taką książkę. Każdy z nas ma takie wspomnienia z dzieciństwa, osiedla, dzieciaki, zabawy. Na pewno miło by mi się ją czytało, bo jakaś sentymentalna ostatnio się zrobiłam.

    Kurde, super połączyłaś szarość z czerwienią, bardzo mi się podoba Twój płaszcz i rajtki...rewelka.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zwykle kompozycja ubraniowo-krajobrazowa bezbłędna!:D
    Ciekawe jak to jest czytać książkę o swoim osiedlu i o "swoim" czasie. Wydaje mi się, że to musi być coś niezwykle ekscytującego;] Dla mnie ekscytującą książką były "Znaki szczególne" Pauliny Wilk. Miasto inne, czasy o kilka lat wcześniejsze, ale jeszcze trochę się zazębiające, ale możliwość konfrontowania wspomnień zapamiętanej rzeczywistości była naprawdę fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siabadaba da, zabawa trwa :D

      Ciekawie o tyle bardziej, że to małe osiedle w małym mieście, o którym w książkach to tylko przez przypadek ktoś wspomni.

      Usuń
  28. Hej Sivka!!!!
    Napisałam do Ciebie maila (w interesach ;))

    Z niecierpliwością czekam na odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
  29. szarość - to obok czerni i jeansu - moja
    ulubiona baza - do wszystkiego!
    Twoja tapeta w groszki przywodzi mi na myśl
    tapetę w czyimś mieszkanku - widzianą we
    wnętrzarskiej publikacji :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)