U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Blog U Sivuchy ma ponad 7 lat. Jest szafiarski, rękodzielniczy, włóczykijski. Dzielę się też tym co czytam i jaka muza trafia do mojego ucha i serducha. Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

czwartek, 25 września 2014

Idzie dysc

 Pamiętam taki dialog z dawną przyjaciółką. Ona: "Będzie lało" Ja: "A tam to już lo" :) :) Idzie dysc, idzie dysc. Uleje, usiece. Co nas nie uleje, nie usiece, to nas oczyści. Nie lubię chodzić brudna, na bieżąco pozbywam się zanieczyszczeń.

 Twór ubraniowy górny jest z sh. Nie dość, że second hand, to chyba jeszcze hand made. Wygląda na czyjś, nie maszyny twór; jeszcze się nitki snują. Metek nie stwierdzono. Ujął mnie WIELKOŚCIĄ.

  legginsy - Biedronka
botki - ccc
parasol - pamiątka z Rygi
torebka - lokalny sklep
obrączka - pamiątka z Jałty-Liwadii
pierścień - hand made by Sivka, zbliżenie tu
kolczyki - Spirali

De Press'yjny dysc:


 ;)

59 komentarzy:

  1. Wyglądasz genialnie :) A deszcz odgoniłabym jak najdalej i na jak najdłużej :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Nie ma co walczyć z pogodą, i tak się nie wygra :)

      Usuń
  2. Ufff... u mnie jeszcze sucho, jeeeeeeeeeeee.......
    Nie dziwię się że Cie twór ujął, mnie ujął nie tylko wielkością ale i urodą, piękny jest niesłychanie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz sucho, raz m oro...Ja lubię deszcz :)
      100 % mojego gustu w nim, to wzięłam :D

      Usuń
  3. Ja też ostatnio robiłam zdjęcia w deszczu, także końcowe już nie nadawały się do ukazania , bo wyglądałam fatalnie ;)
    Ale masz ogromny parasol, cała trójka Was wejdzie ! Fajny zestaw ! Choć ja nie lubuję się w takowych tunikach, to Ty wygladasz bajecznie, bo Ty bajeczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z synem, na szybko, na spacerku. Parasol rodzinny, fakt. Dlatego kupiliśmy, bo miał pmieścić więce niż jednego człowieka. Był potrzebny na już:)
      Ja bajeczna??? Chyba z bajki o wilku i Czerwonym Kapturku, ja jako wilk :D

      Usuń
  4. Podoba mi się stylizacja. Wysokim dziewczynom dobrze jest w oversizach, choć i ja czasami noszę, mimo żem kurdupel. Co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Taki ciuch optycznie skraca sylwetkę, ale mnie to nie szkodzi...

      Usuń
  5. Lubię taki oversizowy krój. Fajnie się prezentuje i w dodatku wygodny... Ja już mam dosyć deszczu, a tu jeszcze cały listopad i październik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo taki lubię :)
      Na deszcz się poradzi, lepiej polubić :P

      Usuń
  6. Właśnie u mnie leje... Masakra... Zaraz będzie bój z Młodym o trening, żeby nie jechał nań 3 kilosy rowerem...;)
    Pod tym parasolkiem, to nic Ci nie grozi, a odzienie godne:))
    Lubię takie robione przez kogoś, bo wiadomo, że repleya nie będzie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię :)
      Większość moich ciuchów to dziwolągi bez szans na sobowtóra (bo se sama robię) :D

      Usuń
  7. Ja chyba nigdy nie zrezygnuję z zaglądania do sh. Twój zakup mnie jeszcze w tym utwierdza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze się znajdzie coś idealnie pasującego, innego, oryginalnego - ja tego w każdym bądź razie tam szukam :):)

      Usuń
  8. Ha! u nas też deszczowo, ale ciepło, a młode roślinki potrzebują deszczu, więc nie narzekam, idę zaraz do ogródka paprykę rozsadzić :-) Wyglądasz super, ciuszek z lumpku boski, a parasol bajecznie dopełnia całości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię deszcz, jestem melancholiczką, deszcz mi przypomina wszystko co najszaleńsze w moim życiu :):)
      Dziękuję:*

      Usuń
  9. "weź parasol i choć, pójdziemy nad staw..."
    u mnie właśnie pada deszcz...
    fajny ten twór, lubię takie wielgachne, choć już na nie nic się nie założy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, u mnie stawów kilka, się chodzi codziennie (choćby po drodze do spożywczaka i piekarni) :):) Nie no, założy się! Ja zakładam na to marynarę, płaszczycho polarowe. Kwestia tego, jakie się lubi i ma okrycia wierzchnie :)

      Usuń
    2. o matko kochana "choć" ;) no już gorzej być nie może, przecież ja nie jestem dyslektykiem, starość mnie nadgryza..... buuuuu

      Usuń
  10. Bluza idealnie do Ciebie pasuje!!! Zestaw Sivkowy, oryginalny i fajny :D, a parasol... mega, choć padać mogłoby mniej (bo mi się dzieci w domu nudzą, a za głupie jeszcze, żeby po kałużach brodzić ;))!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Idealna dla mnie :) Tylko takie ubranka postanowiłam nabywać.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. O, Rasz :) Jak miło Cię gościć :):)
      Dzięki!

      Usuń
  12. Narzutka mnie tez urzekla, tym samym co Ciebie... Nie ja ja szylam, ale taka moglabym....;)
    A parasoli to ja szczerze nie lubie, tak samo jak deszczu! jak trzymam go w reku to wydaje mi sie, ze zabraknie mi jej na wazniejsze rzeczy do trzymania, jak np. torebki albo dziecia;) Dlatego preferuje kaptury;) No ale Twoj duzy, czarny i pamiatkowy to moge wybaczyc...
    Pozdrawiam. Anka
    A mnie raz dysc raz niedysc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię deszcz. Wiem, dziwna jestem :D Parasol też jest ok, zwłaszcza na spacerku z rodziną, z synem. Pod kaptur ich nie wezmę :)))))

      Usuń
  13. Idzie, idzie, ale szczesliwie dojsc nie moze...Fajny jesienny zestawik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przychodzi i odchodzi. Dzięki :)

      Usuń
  14. Świetna stylizacja:) Ja dałabym zamiast botków (które skądinąd bardzo mi się podobają) czarno białe kalosze na koturnie, które ostatnia widziałam w sklepie (nie kupiłam, ale jak teraz patrzę na Twoje zdjęcia to mi się przypomniały i chyba jednak się po nie wybiorę:)) I żaden deszcz nie straszny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poważnie i jesiennie...okazały parasol, piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie, poważnie, coraz poważniej :)

      Usuń
  16. Wyglądasz świetnie:)))u nas po deszczach dzisiaj wyszło słońce i niech tak zostanie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny stwór, a pierwsze zdjęcie jest świetne. Inspirujące. Żałuję, że moje akwarele są teraz w innym kraju niż ja, ale co się odwlecze to nie uciecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ciebie zainspirowałam :) :)

      Usuń
  18. Ja lubię takie tuniki, w ogóle całość jest pod mój gust:), tak jak lubię, podobasz mi się Ty na zdjęciach... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, nasze gusta są zbierzne! Bardzo dzięki :) :)

      Usuń
  19. Tunika pasuje do Ciebie, z leginsami stanowią zgrany duet...u mnie nie idzie ale już jest, od rana mokro....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, jest jak na mnie szyta :) Legginsy biedronkowe też świetne, bardzo miłe, wygodne, prawie ciągle w nich chodzę, przez ostatni tydzień.

      Usuń
  20. Jestem po raz pierwszy, ale zostaję już na zawsze:).
    aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie Aśko i bardzo bardzo mi miło, że aż tak :) :) :)

      Usuń
  21. Świetna stylizacja;- lubię taki luz na co dzień. Fajną sobie tunikę wyszukałaś,- idealna do legginsów.
    W podobnych botkach do Twoich często pomykam po mieście;- to moje ulubione obuwie na chłodniejsze dni.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Co do luzu na co dzień i botków. Zeszłoroczne, ulubione!

      Usuń
  22. Napisałam chyba z 3 komentarze... skasowałam... Zdjęcia nietuzinkowe...
    Za oknem deszcz - jak katharsis... Odpiszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robił syn, na szybko, bo "ludzie idą":D :D
      Katharsis - tak.

      Usuń
  23. Uuuu, takie ubranka są dla mnie "trudne", wyglądam w nich jak szwarceneger:) A ty owszem, pięknie go prezentujesz:)
    Lubię deszcz, a przy okazji remontu znalazłam w szafie gumowce, o których zapomniałam, strasznie się z nich cieszę, że teraz to już nie straszne nam deszcze i burze:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś wyszperałam w sh sukienkę też ewidentnie szytą indywidualnie, nie fabrycznie :) Przez takie skarby nie udało mi się jeszcze zrealizować żadnego postanowienia odwyku od lumpeksów - no bo jeszcze przegapię podobna perełkę i CO WTEDY?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się trafiła sukienka szyta, bardzo oryginaln :) Stosuję jednak odwyk, bądź wstrzemięźliwość w chodzeniu do sh bo po czystkach w szafie obiecałam sobie jej nie zaszamcić.

      Usuń
  25. Te portki z biedry? Ale hit!

    Twoją zdobycz z sh zebrałabym u dołu i zrobiła z tego taką bombkę jakby, ale to ja, a ja uwielbiam przerabiać.
    Wyglądasz fajnie w tych szaroburościach.
    Aha, udany parasol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No możnaby! Może jak się nachodzę w tej wersji i mi się znudzi, to wciągnę gumę. Przyszłabym do Ciebie na przeróbkę, ale za daleko :) :)

      Usuń
  26. Dzis to jest dopiero dysc! Szaro buro i ponuro;) Ja tez lubie takie bezmetkowe dziergance z lumpa, sa dla mnie jeszcze bardziej unikatowe:) Bombowo wygladasz taki masz w sobie magnetyzm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnetyzm - hmhmmmm...jak to ładnie brzmi :) :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza :) :)