U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 3 lipca 2014

Totalna czarność

 W czarnej dupie miał być tytuł, ale jeszcze mi kto wytknie, że umiem tylko brzydkimi wyrazami epatować, żadnego obycia. Zbytnia dosłowność niewskazana... Czarność, totalność, maksymalność, klapa. Brzmi jak fatalność. A to taka banalność: odzieżowy spis. Post zawiera lokowanie własnoręcznych produktów. I gościa specjalnego, Totalnie Czarnego Stwora ;)
 Hm. Wykrakałam? Jak się prowadzi własną działalność, to wygodna comiesięczna pensyjka nie jest zagwarantowana, a przegrany przetarg mrozi krew w żyłach. Mam nadzieje, że nie znajdziemy się całkiem w czarnej dupie! Humor na pewno mi zczerniał i ochota na śmichy chichy odeszła. Oby chwilowo.
   Gość specjalny. Totalnie Czarny Stwór:
Czuję sie totalnie poruszona:
Produkt, który nie wziął udziału w powyższych wydarzeniach, bo go jeszcze wtedy nie było. Pojawił się w późniejszym terminie. Ale zdążył już w realu dołączyć do zestawu:
Naręcznik-branzoletka zrobiona z elastycznej włóczki, która została po tej kiecy.  

75 komentarzy:

  1. A ja mam taką samą spódnicę i ją uwielbiam, choć mój chłop mówi, że wyglądam jak czarna wdowa w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak to widzisz jest z tą własną działalnością niby fajnie, szef nad łbem nie stoi ale też i jest ta druga strona medalu! Ja Ci życzę żeby jednak tej czarności totalnej nie było, może tylko na ubraniu bo Ci w niej naprawdę pięknie!! No a Stwór bombowy!! Muszę wreszcie pokazać się w moim na blogu, tylko ja to mam do takiej bluzki co czeka na cieplejszy dzień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak jest, bo mam ten klimat od dzieciństwa. Sama nie pierwszy raz działam pod swoim szyldem, teraz to gruba rzecz jest, weszłam nie do końca w to bo chciałam, tak wyszło... Ale pracować dla kogoś, to masakra dla mnie jest, mam trudny charakter, nie lubię robić na dłuższą metę, co mi każą :D

      Usuń
    2. :( Oj kurcze to faktycznie niewesoło ale tak czy inaczej trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie tej sytuacji! Sądzę że gdybyś miała teraz iść na etat to faktycznie mogłabyś tego nie znieść albo otoczenie, dziwne klimaty panują w "zespołach"...

      Usuń
    3. Nie wybieram się na etat, w życiu nie pracował na normalnym etacie, będziemy działać tak jak do tej pory. Zawsze coś się wykroi, mam dobrego współprowadzącego :) :) Tylko tak mnie zmroziło na wieść o przegranym przetargu. Ale możliwości jest wiele a moja firma gwarantuje dobrze zrobioną robotę :):):)

      Usuń
  3. Ale czad ! Czekałam i się wyczekałam :-) Wow wow :-)Naszyjnik pasuje idealnie! Całość wygląda absolutnie fantastycznie . Ty wiesz ,że kupiłam nową maxi , kolejna juz i czarną ale z kieszonkami po bokach no i śmigam w niej :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja swoją z zeszłego roku obcięłam. Taka ze mnie przekora :D

      Usuń
    2. a co do sama bycia szefem to byłam przez osiem lat do stycznia tego roku a teraz już nie jestem i poczułam ulgę, w końcu :-)Życzę Ci pomyślnej rozwiązania sprawy . Napisz na priv , może coś pomyślimy razem :*

      Usuń
    3. Dzięki Jenny, ale to są takie sprawy, że chyba nie dasz rady. Budowlanka :D Czekamy na rozstrzygnięcie Rundy 4.

      Usuń
  4. uwielbiam czerń! jest taka... zen ;)
    jak zwykle - klasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerń wraca, odchodzi, wraca...i tak całe życie jak w Madrycie z nią :D

      Usuń
  5. Naprawdę ładnie Ci w czerni, nie powinnaś jej unikać, a humor wróci, na swoim rożnie bywa ... też to znałam... trzymam kciuki i pozdrawiam czarną Sivkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie unikam jej, jest constans :) Mam nadzieję, niech wróci, bo nie lubię ponurych klimatów, mam dość,ufff!

      Usuń
  6. Dzisiaj dopiero widzę twoją fyzurkę w całej okazałości:-) Powiem Ci, a raczej napiszę, że czerń świetnie pasuje do Twoich włosów i w ogóle jakoś tak wyglądasz ....Super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zapominam się odwrócić i pokazać sens tej fryzury :) Dziękuję :)

      Usuń
  7. Brak szefa nad głową to bezcenność, wolność i powietrze. Za to jesteś kowalem swego losu, jak coś spieprzysz to pretensje do siebie, jak przyjdzie sukces to tylko TWÓJ. Czasem coś samo nie wychodzi, ale Sivko to i tak lepiej, że u siebie. Wiem to. U mnie miesiąc temu wiało na czarno, ale jakoś się rozjaśnia...
    W czarności Ci super, genialnie. Noś. A naszyjnik bardzo, bardzo na tak. Tylko gość specjalny bleeee (ale mu nie mów).
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma szefa, są inwstorzy. I państwo, urzędy, rynek, konkurencja i bla bla inne takie :) Gościa specjalnego dosyć długo śledziłam, przez całą łąkę :D Dosyć szybko takie małe chodzą.

      Usuń
  8. Czarne chmury nad Rzeczpospolitą, powiedział chyba Sobieski w serialu. Coś tam było takiego w ostatnim odcinku.

    A robal to dzidzia rusałka pawik. Z czarnego czasem wyrastają kolorowe skrzydła. Czego Tobie życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad Rzeczpospolitą czarne chmury to norma.

      No, to będzie ładny motylek :)

      Usuń
  9. Nie jestem fanką totalności, bo wolę barwność, ale jeżeli już, to wybieram właśnie czarność:) Tobie w niej bardzo do twarzy. Świetnie wyglądasz!
    Za to życzę Ci, żeby prowadzenie własnej działalności miało tylko jasne strony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako realistka, z doświadczeniem 40latki, oglądająca niejeden kryzys gospodarczy większy i mniejszy, myślę, że całkiem totalnie jasno przez cały czas nie będzie, przyroda by tego nie zniosła :):):)

      Usuń
  10. FAJNIE CI W TEJ TOTALNEJ CZARNOŚCI:) TEŻ LUBIĘ

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że te zawodowe czarne chmury szybko sobie pójdą i będzie już dobrze. A w ubraniach totalna czerń jest pociągająca. Niby na co dzień wolę kolory, ale zauważyłam, że co impreza czy wieczorne wyjście towarzyskie to jednak czarny i czarny tylko w różnych odsłonach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby.
      Zawsze się dobrze czułam w czerni. Na co dzień właśnie, lub szarzyzne lub beż. Reszta to takie wyskoki. Nigdy nie byłam za kolorami u siebie, ginę w nich, czuje się niewyraźna. Tylko czasem mam chęć.

      Usuń
  12. E tam, to przeciez Twoj blog, Twoj tylul - o dupie tez moze byc;) Wazne zeby "w srodku" nie bylo do dupy! A jest no... pieknie jest! Czarno jest. Dlugosciowo jest. A ja to lubie strasznie! sTworki przepiekne, coraz bardziej oryginalne, jesli to wogole mozliwe;)
    Zycze polepszenia w sferze zawodowej:) Bedzie dobrze..
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszkalałam się sTwórczo ostatnio :)))

      Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :*

      Usuń
  13. Podoba mi się taka totalna czarność, ale tylko w ubiorze:))
    Fajna ta kieca! Ma kieszenie!
    U mnie też ostatnio trochę życiowej czarności... Także życzę Tobie i sobie przejaśnień:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko i wyłącznie w ubiorze, poza ubiorem proszę nie!!!
      Ma kieszenie :D Ostatnio mam szczęściora do kieszeni w kieckach i sukienkach. Albo to nie przypadek :)

      Usuń
    2. Czyli zgadzamy się w obu kwestiach:D

      Usuń
  14. No i to byłaby totalna czarnośc gdyby nie Twoje piękne blondi hahah:)) Genialna kiecka i całośc świetna !
    No z pracami i szefami, czy też bez szefów zawsze znajdzie się jakiś problem, nigdy nie ma łatwo i gładko bynajmniej Ja się z tym nie spotkałam :)) Dasz radę, będzie dobrze ! Trzymam kciuki za pomyślne wiatry :*
    Uściski Czarna Damo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyleniałego blondi :))) Więcej tam siwizny i odrostu...

      No nie ma gładko, ale damy rady! :*

      Usuń
    2. hahha Ja tam siwizny i odrostu nie widzę !
      No i tak ma byc :* _*

      Usuń
  15. czerń. klasyka. elegancja. a doprawiona czerwoną krwią, co buzuje w obliczu przegranych przetargów dodaje całości smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym, żeby buzowała z fajniejszych powodów ;)

      Usuń
  16. Szarości Cię lubią i czerń też Cię lubi... Oczywiście w ubiorze... A te czarne chmury precz, niech zaświeci słońce na niebie i w interesach, bo Sivka chce z rodzinką do Wilna! Oj przetargi, dla nas to codzienność, więc doskonale to rozumiem. No i też byłam ciekawa jak fryzurka wygląda z tyłu głowy. Z czernią super kontrastuje blondi... Kurcze i znów uruchomiłaś moje fajne wspomnienia, jak byłam blondi i motałam się w czarnościach... Gdzieś Ty wypatrzyła tego żywego czarnego stworka? Niesamowite! Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślę, dlatego moja szafa przyjmuje te kolory najchętniej :)
      Rozumiesz mnie jak nikt inny!
      Fryzurka w sumie pary razy była z tyłu, może nie ostatnio, ale jednak...aż posprawdzam!
      Łaził na trawniku u mojej mamy, na którym moje chłopaki w piłkę grali. Cudny. Ja lubię robaki :D

      Usuń
    2. Pewnie była... ale ja ostatnio gapa jestem... W innym wymiarze żyję...

      Usuń
  17. Sally nakarmiona, ona mnie rozbraja...

    OdpowiedzUsuń
  18. Sally ... Muszę w końcu zobaczyć ja na kompie ...
    Stylizacja nie moja bajka . Jakos bez przekonania. NIe będę sie dziś zachwycac .
    Co nas nie zabije to nas wzmocni. uczę sie byc optymistka , i w każdej czarnej dupie widzic otwór przez który wpada światło ( jakkolwiek to nie zabrzmiało ... Łe ... Ohyda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy totalnie różne gusta. Dla mnie to właśnie 100% mojej estetyki. I w ogóle moje klimaty. Nie lubię normalności :)

      Usuń
  19. A ja Ci powiem że czasami zazdroszczę tym co na pensyjce, idzie odbębni osiem godzin i wolne. A tu ciągle trzeba się martwić coby ta pensyjka była. U mnie czarności już jakiś czas, ale mam nadzieje że wreszcie będzie lepiej.
    A zestaw czarnościowy podoba mi się, spódnica świetna i stwory fantastyczne:)
    Życzę światła:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) Ale na dłuższą metę i większość z tak pracujacych ludzi ciągle narzeka, przynajmniej w tym kraju. Na szefa, małą kasę itd. Lepiej jednak na swoim... I rodzinnie :) :)
      Wzajemnie światła, Aga, dla Twoich spraw :) :)

      Usuń
  20. Boże, jak ja nie lubię czerni... przerażasz mnie, wolę Cię na wesoło. To nie jest zły zestaw, ale mnie przygnębia. Nie godzi się, byś akurat Ty mnie przygnębiała.

    Co do czarnej biznesowej dupy, to nie wiem, jak to jest, bo jestem na pensyjce, ale z kolei marzy mi się coś swojego. Tak to już się plecie.
    Mam nadzieję, że kryzys minie i wszystko się poukłada. Trzymam kciuki!
    Buziole, kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest świetny zestaw :P Lubię przerażać :P :D

      Usuń
  21. Ja od zawsze na etacie. Wygoda. Ale też ma ciemną stronę - usypia i rozleniwia, gdy się go straci, to wtedy jest dopiero czarna dziura i rozpacz. Jeszcze nie doświadczyłam, ale czasem taki czarny scenariusz dopada mnie w wyobraźni....
    Powodzenia w kolejnych zawodowych przedsięwzięciach!
    Garderobiane czernie bardzo mi się na Tobie podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygoda. I może być satysfakcja, kiedy się robi coś co się lubi i można się zaangażować. :) :)

      Mi też się podobają, a co ważniejsze świetnie się w nich czuję. Poza tym już mi się nie chce kombinować i wydziwiać ze szmatkami, zakładam tylko to w czym jestem na 100% sobą.

      Usuń
  22. Sprawiłam sobie taką samą czarną długą niczym czarna d.. ;) spódnicę. Bo musi takowa w szafie być, jakbyśmy chciały czasem poszaleć z nastrojami :) Fajowe te Sivkowe Stwory :) I trzymam kciuki za chwilowy czarny humor i powrót do łask zleceniobiorców. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że musi, zgadzam się! Jestem zakochana w tym ciuchu! Dziękuję Ci Joasiu :)

      Usuń
  23. Uwielbiam czerń :) Pieknie wyglądasz :)
    Pozdrawiam
    www.kayenn.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahaha, w czarnej dupie, fajny tytuł posta. Chociaż mam nadzieje, że się w takowej nie znajdziesz i wyjdziesz na prostą.
    Bardzo lubię cię w czerni. w ogóle lubię ten kolor, choć niektórzy za takowy go nie uważają. Jako blondynce jest Ci w niej doskonale. Oj podoba mi się taka maxi. Chyba poszukam dla siebie.
    Sivkowe stwory w moim guście. Czy wzór opatentowany?
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to w czarnej dupie już tyle razy i lat byłam...Dosłownie i w przenośni.
      Poszukaj,a co :D
      Wzór oficjalnie nieopantentowany, niestety.

      Usuń
  25. Ładnie wyglądasz w czarnych ciuszkach:)ale czarna d....raczej niech Cię omija:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niebiosa wysłuchały Waszych rżyczliwości względem mnie, bo karty się odwróciły, tfu, tfu :) :)

      Usuń
    2. ...ale napisałam...życzliwości!

      Usuń
  26. Wakacje to taki czas

    a ja czarne lubię i mam podobne uczucie, przez ten zastój, ale to minie

    kiss pięknoto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zastój(nie u mnie). To coś innego. Ale co? Co? Co?

      Usuń
  27. Mnie to już samo hasło "działalność gospodarcza" kojarzy się z 1100 zł ZUS co miesiąc z systematycznymi podatkami do skarbówki, z wyższymi cenami energii itd. Nie mam zdrowia żeby kolejny raz próbować z jakąś działalnością.
    Tobie życzę jak najszybszego rozwiązania;- rozumiem, że chwilowych kłopotów;- uszy do góry;- i na pewno się uda.
    W tej czarnej sukni wyglądasz świetnie. Do twarzy Ci w ciemnych kolorach.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze Ci się kojarzy. My o wiele więcej nawet, bo zatrudniamy ludzi. Coś za coś.
      Dzięki, to spódnica i podkoszulek, nie sukienka :) :)

      Usuń
  28. Czarność nad czarnościami i wszystko czarność... Genialnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  29. No no no, te twoje sTwory są bardzo fajne:) Podziwiam:)
    A długa czarna spódnica i czarna bluzka no jakoś przełknę, wolę cię w innych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)
      Od kolorów to Tyś jest. Ja nie, albo sporadycznie.

      Usuń
  30. Sivka wyglądasz totalnie zajebiście!!! Zainspirowana Twoim zestawem (i Jenny w sumie też) zaciągnęłam Miśka do marketu i kupiłam na wyprzedaży długą czarną kiecę (tylko skrócic muszę nieco, bo kurdupel jestem)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Bo to jak choroba zaraźliwa jest, takie czarne długie coś :D

      Usuń
  31. czarne wspaniałosci
    pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  32. ...a ja wolę Sivkę kolorową, bardzo lubię też Sivkę siwą, tu mi za dużo czerni ale to moje zdanie oczywiście...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zwiać w czerń czasem(czasem często), poza tym właściwie powinnam teraz chodzić ubrana na czarno. Ale nie mogę aż tak...

      Usuń
    2. Czerń jest dobra dla Ciebie np. następna sukienka, krótka, odsłaniająca plecy, ręce jest super, tu chodziło mi o to, że czerni za dużo i jakoś tak smutno się zrobiło. Wiem, że masz "taki czas" na czerń, to jest sprawa indywidualna, bo żałoba /moim zdaniem/ jest w sercu a nie w ubraniu.

      Usuń
    3. Tak, też tak myślę(ostatnie Twoje zdanie).
      Z czernią mam tak, że lubię się nią spowić tak totalnie, Kiedyś miałam taki dłuższy czarny czas. I to nie ma nic wspólnego ze smutkiem, bo ja raczej wesoła jestem, nawet w czerni. Po prostu moje oko tak to lubi widzieć :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.