U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

czwartek, 21 listopada 2013

Beżucha i naręcznik

 Gdy nie można nic poradzić, to dobrze jest połazić. Na spacerku po najbliższej okolicy, z Synem, byłam Beżuchą, nie Sivuchą. Kilka odcieni beżu zebranych w kupę wg mnie wygląda bardzo dobrze, idealnie wręcz. Do łat na łokciach mam wielki sentyment. Pomyśleć, że kiedyś łaty kojarzyły się z biedą, oszczędnością i przedłużały żywot niejednego ciucha. A teraz... proszę, na blogi się pchają i modę udają. Narzutę już pokazywałam, ale teraz będzie w wersji ulepszonej - odprułam rękawki. Prezentuje się i nosi lepiej bez(ż).
 A na spacerze Syn próbował rozkminić: jak to jest, że kiedyś było Nic, a z tego Nic powstało Aż Tyle? Nie wiem jak, ale "Trzeba to jakoś zatrzymać. Przynajmniej w jednym zdaniu. W przeciwnym razie ucieknie, rozpłynie się, rozproszy..."
Cytat - Józef Baran "Koncert dla nosorożca. Dziennik poety z przełomu wieków." Jestem w trakcie czytania.     
  

Gdybym miała za pomocą obrazka/zdjęcia pokazać jak się czuję, to właśnie tak: 
 

   narzuta, czapka, komin - hand made by Sivka, na drutach
bluza - Decathlon, prezent imieninowy
ledżinsy - stragan na targu
buty - ccc

Naręcznik beżuchowy:

67 komentarzy:

  1. Genialny zestaw <3 przepadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W wersji na Beżuchę też Ci dobrze :))
    Las ... Mam 200 m za domem , ale ostatnio w nim nie bywam , przeszłam na wersje kanapową ;) błąd ;) cza pierwszy śnieg sfotografować ;)) ale ....

    A myślami byłam przy Tobie cały czas , jak Tato ?! Napisz maila, może potrzebujecie jakiś branżowych kontaktów ?! To w miarę możliwości ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mało po lesie chodzę, ale miałam potrzebę pobycia na powietrzu, oderwania się.

      Napiszę :)

      Usuń
  3. Tę narzutę też sama zrobiłaś? Jest świetna, ale wymagała chyba sporo pracy.
    Mam nadzieję, że z Twoim tatą jest już trochę lepiej
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama:) Robótka zajęła ze dwa tyg, ale nie jest skomplikowana. To najprostszy wzór i proste formy. Sprawdza się wyśmienicie, nawet zakładana na płaszcz czy kurtkę, a w domku robi za kocyk :)

      Usuń
  4. Też lubię takie monotematyczne kolorystycznie zestawy :) wyglądają najlepiej, szczególnie te jasne :)) narzuta bez rękawów też się świetnie prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden kolor, kilka odcieni - i nie jest ani nudno ani mdło. Lubię bardzo w jeden kolor być odziana, to wprowadza ład i harmonię (wewnętrzną tylko i aż). :) :)

      Usuń
  5. Fajny zestaw, świetna kolorystyka i bardzo fajne tło zdjęć :)
    Ciekawy blog, dodaję do obserwowanych :)
    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. te przezedzone lasy wygladaja tragicznie, ktos uparcie chce wrocic do poczatkowego ''nic'', a Twoje beze przepiekne sa, mam nadzieje ze tata ma sie dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te lasy to wynik działania trąby, która nas nawiedziła zeszłego lata.

      Usuń
  7. coś mi się wydaje, że te beze znowu zagoszczą w szafach.. :)
    fajosko na tle tych drzew... lubić też mono :D
    buzki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej są od stuleci, bo lubię się w nich :) :)
      Dzięki :*

      Usuń
  8. Bardzo udane połączenie! Nie "moje" kolory, ale Ty wygladasz swietnie! Wzór na legginsach-bardzo fajny. Do tego, ładnie Ci w okularach!
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A w okularach chodzę na co dzień, bom ślepawa. :)

      Usuń
  9. Beze lubie, bo sa pieknie nijakie, podobnie jak szarosci… A Tobie w nich tak ... przytulnie. A moze to spotegowane wrazenie przy tych cudnych wloczkowych ocieplaczach? W kazdym razie zrobilo mi sie cieplej, tym mi fajniej, ze za onem zaczyna padac snieg:(
    A uczucie osamotnionego, zlamanego drzewa znam az nadto dobrze…. Ale masz racje, gdy niemoc - pomaga swieze powietrze i troche wysilu fizycznego;)
    Usciski i dobre mysli sle. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pięknie nijakie" to świetne określenie! Nie boję się nijakich kolorów, człowiek może błyszczeć na ich tle sobą. :) :) :)
      Czuję się uściśnięta i oddaję z wzajemnością. To działa! :)

      Usuń
  10. Witaj Sivko, cieszę się, że jesteś. Możesz nazywać siebie Beżuchą, a dla mnie jesteś Beżusivkanką. Wybeżowiona ślicznie wygladasz, niezwykła precyzja wręcz pedantyczny dobór odcieni i wzorów, ale wszystko w Twoim stylu. Jestem zachwycona Tobą na zdjęciu, na którym siedzisz na drewnie. Czuję tutaj ogromną siłę, siłę w Tobie. Sivko odrzuć porównanie siebie do rosnących kikutów. Ty jesteś piękna zewnetrznie i wewnętrznie. Wierzę, że Twoje samopoczucie już niebawem się zmieni a niepokój zniknie. Życzę Ci tego z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się być.
      Dziękuję :) :) :) We mnie siła znów jest, ale gorzej z siłą innych, którzy powinni ja mieć bardziej niż ja. Ale wierzę, że będzie jej tyle ile trzeba, żeby znieść wszystko. A ten kikut, przyszło mi do głowy, może oznaczać coś zupełnie innego, optymistycznego wręcz. W końcu jako jeden z nielicznych ocalał na tym "polu" i mimo, że koronę stracił, to korzenie nie pozwoliły mu się dać wyrwać. :) Pozdrwiam Cię mocno :*

      Usuń
  11. Ha!!! Mam w planach bardzo podobny zestaw, tylko bardziej kolorowy :) Pięknie Ci w tych beżach!!!
    Trzymaj się Sivka!!! Musi być dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj!
      Dzięki :D Banał, ale jak się człowiek w czymś dobrze czuje, to tym emanuje.
      Trzymam się, kurde, no....

      Usuń
  12. Jako Beżucha prezentujesz się chyba lepiej niż Siucha. Ten zestaw jest genialny! Legginsy - bomba! Nic nie piszesz o Tacie, domyślam się, że nadal jest Ci ciężko. Trzymam kciuki.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, lepiej to nie :D
      Dziękuję!
      Wolę nie pisać, nie chcę w kółko wałkować tematu... To niczego nie zmieni. Też trzymam kciuki i mam nadzieję.
      Buziaki wielkie dla Ciebie :*

      Usuń
  13. Jako Beżucha prezentujesz się równie atrakcyjnie jak Sivucha. Przykro patrzeć na ten znikający las i Ciebie-ogryzione drzewko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się ucieszam :)
      Mam nadzieję, że las zostanie zasiany, pasadzony na nowo. Na pewno. Tak się robi; po pożarach, które były w okolicy, też zasadzono od nowa i jest znowy spory. I tak jak pisałam w odpowiedzi na komentarz Barbarossy - popatrzyłam na to drzewko od innej strony - że jest jednym z niewielu ocalałych. Ma siłę :)

      Usuń
  14. Podoba mi się ta wersja narzutki. Buty, legginsy , bluza-wszystko do siebie pasuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdecydowanie lepsza niż ta pierwsza! Lubię, jak pasuje, czuję się harmonijnie :) :)

      Usuń
  15. A ja uwielbiam łaty od zawsze:) Jak człowiek ma dużo zmartwień to spacery bardzo pomagają, wiem coś na ten temat...Dobrze głowę przewietrzyć, zmęczyć się troszkę..piękne fotki taki z nich spokój bije:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatofanki :) :) :)
      Złapałam spokój chyba na tym spacerze i mam nadzieję, że ze mną zostanie. Staram się nie dać się z niego wybić (przez to mogę wyjść czasem na panią zimę. Truuudnooo...)

      Usuń
  16. W beżach też wyglądasz pięknie:)))śliczny naręcznik:)))Pozdrawiam i samych dobrych wieści życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, też sobie tego życzę i wszystkim dobrym ludziom wzajemnie! :) :) :)

      Usuń
  17. fajne leginsy :) nie ma to jak spacer po lesie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna kamizela, a nosorożce uwielbiam, piękne miejsca wynajdujesz dla swoich sesji :*

    Beżowo Sivce też jest pięknie dla odmiany :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      A wiesz, że jak zobaczyłam tytuł, to pomyślałm o Tobie :D Ale ten książkowy nosorożec, to nie zwierz, tylko ludź i to ta niezafajna odmiana...

      Usuń
  19. Wróciłam już:) Ładnie Ci w beżu, ja od czasu do czasu też przeżywam fascynację tym kolorem bez większego koloru, ale zdecydowanie lepiej wyglądają w nim osoby o jasnych włosach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tymi włosami. To samo myślę o szarościach, tych jasnych. :D

      Usuń
  20. o nie, kolejna super narzuta u Ciebie ;) i powiem szczerze, że jesteś moją najulubieńszą babeczką od łączenia kolorów (a to siwych, a to beżowych)

    i proszę, nie czuj się jak ścięte drzewo(?). będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga! To znaczy pierwsza, ale przerobiona. Dziękuję, bardzo to miło być najulubieńszą babeczką :D

      Dobrze, nie będę :*

      Usuń
  21. Ładnie Ci w beżach, beżucho....widoki niesamowite...trzymaj się...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozbawiłaś mnie tym swoim porównaniem...choć wiem, że nie jest Ci wesoło, ale ty to potrafisz śmiać się z trudności w życiu, co? Sory, ale dziś mam wisielczy humor.

    Piękne beże, tak letnio u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłam, powiadasz...A tak mi smutno było, jak czyniłam to porównanie...
      Śmiać z trudności? Nie, nie śmieję się z nich. Staram się je ogarnąć.

      Letnio w 100u warstwach, czapie i zimowych kozakach? :D

      Usuń
  23. cudo narzuta! i biedne drzewka :(

    xxo

    OdpowiedzUsuń
  24. Ledżinsy prima sort. Chcę takie, tylko nie mam kiedy łazić po targach, zawsze tysiąc przeciwności, bez sensu. Muszę bardziej zważać na feszyn, a nie obiboczyć się przy piekarniku.

    Z głębi serca wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, bo nie uściśliłam! Targ ów to taki maaaaleńki, miejscowy, minitarg z ziemniakami, marchewkami, ma jakieś 5 straganów, a na dokładkę jeden, gdzie pani sprzedaje majciochy, skarpetki i inne "masthewy", a wśród nich i takie ledżinsy. Zakup poczyniony przy tak zwanej okazji, wciśnięty do siaty pomiędzy brudne warzywka :D Są cieniasy, więc ostatni moment na wyjście w nich się zrobił, a mam je od lata.

      Usuń
  25. Beżucho, a czy Ty sie nie boisz zdjęć z brzozą robić? tak bezwstydnie i oczywiście nawiązywać? :D narzuta bezbłędna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pan Maciar.... nie będzie wchodził na mojego bloga :D :D

      Usuń
  26. Fajnie ;p

    Obserwujemy ?
    http://lifestyleourblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że fajnie.
      Jeśli masz tylko ochotę, to obserwuj, nie musisz pytać :P

      Usuń
  27. se myślę...co, to ta Beżucha..? dobrze, że skończyłam jeść, bo bym się udławiła:D
    kobieto, Ty to masz fantazję, hihihihi:)))))
    Rudziucha Ci prawi, że wyglądasz w tym ubarwieniu godnie...a na tych drewnach szczególnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się to takie oczywiste wydało :D
      Wy - godnie :D

      Usuń
  28. Piękna piaskowa kolorystyka! Narzutka śliczna i komin i czapa...Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie twory już tu pokazywane były, tym bardziej miło mi, że ciągle robią wrażenie :D

      Usuń
  29. Beż? Nie, dziękuję. Ale w twoim wydaniu, tak, proszę:P)
    Las wita nas, las jest w nas- poprzytulać się do nich czasem trzeba, doładują pozytywną energią. Choć lepiej na wiosnę, teraz zapadają w sen zimowy...:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem, skąd Ty bierzesz to wszystko, że tak idealnie łączysz ze sobą ciuchy, buty i dodatki kolorystycznie. Genialnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry gust mam :D
      I mało ciuchów, ale za to zgranych kolorystycznie. Butów jesienno - zimowych mam 4 pary, każda para służy mi przez conajmniej kilka lat, do zdarcia. Dodatki typu szale, czapy, kominy robię sama (jestem uzalezniona od robótkowania) w sporych ilościach, a że nikt nie chce kupować, to wychadzam je sama :D

      Usuń
  31. Ale dlaczego jak to samotne i złamane drzewo??? Taż chyba wiesz, że sama nie jesteś! Że Rodzina to wiadomo, ale przecież i blogerska brać śle Ci gigabity pozytywnej energii i wsparcia. Wszystko przemija - nawet najdłuższa żmija i to jest straszne ale i dobre jednocześnie. Dacie sobie radę ze wszystkim! Jestem pewna:)
    Beżuchowa wersja Ciebie podoba mi się jak każda inna, wszystko doskonale zgrane i zaprezentowane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość mojego życia (jeeesu, jak to brzmi!) tak się czułam, nawet w najbardziej szaleńczotowarzyskich czasach... Ale już przegnałam to samopoczucie, zniknęło, jak tylko je ujawniłam - baby mają zmienne nastroje na szczęście. :) Dziękuję za to co napisałaś. Często wątpię w ludzi, ale zaraz zostaję przywołana do porządku :) :)

      Usuń
  32. piekne tlo do zdjec, w ogole cudne miejsce :)

    wszytsko swietnie wspolgra ze soba kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudo istne!!!!! Kolory I tkaniny kocham!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiękne kolory beżu, zresztą cały zestaw jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  35. Las.... aż mi przykro ja patrzę na krajobrazy powycinanych drzew, to smutne...
    Za to ty pokolorowałaś i ożywiłaś to miejsce ;) Pięknie Ci w beżu ;)
    Ściskam Sivciu

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam beżuchę! tak łagodnie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)