U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 26 kwietnia 2012

Alicja w krainie butów i buraków

 W butach z cecece moja stopa ma rozmiar 37, a w tych z dajśmana 38. Czy ona rośnie pomiędzy jednym, a drugim sklepem? Strach wchodzić do kolejnych! Może potknęłam się po drodze o zaczarowane ciasteczko albo wdepnęłam w kałużę z magicznej mikstury?

 A ogólnie to jest tak: Syn jest chory, zakaszlony, siedzi w domu i pije syropki. Pies sika ciągle po kątach. Mąż wyjechał na kilka tygodni harować w terenie. Ja mam w mieszkaniu biuro i pełno spraw papierkowo-komputerowych, których nie cierpię!!! Zwłaszcza, gdy sprzęty odmawiają współpracy, a mój konsultant telefoniczny nie ma czasu, albo jest zmęczony. Histeryzuję i klnę (jak szewc - bo o butach miało być)  :D



 balerony z cecece - najtańsze w całym sklepie :D
bluzka - ulubiony outlet Vero Moda

 A że nie samym ciuchem, butem i nerwami człowiek żyje, to dzielę się przepisem na przekąskę: starty surowy burak + twarożek + jogurt naturalny + dużo natki pietruszki (prosto ze straganu lub grządki) + sól & pieprz. Lekko schłodzone, rozsmarowane na razowym chlebku - mniamniuśne :D




33 komentarze:

  1. piękna stylizacja!!!
    jak Ci ładnie w odcieniach niebieskich:-)
    a przekąska faktycznie brzmi smakowicie,lubię takie więc chętnie skorzystam z przepisu:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie uczono Cię w dzieciństwie, że palcem się nie pokazuje?;)
    Ale ładnie Ci, gdy jesteś taka wzburzona, niczym morze w tym granacie. Nawet bardzo mi się podoba.
    Buraka wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczono, uczono... Sama tego teraz uczę :D
      Wzburzenie to chyba mój stan naturalny :D

      Usuń
  3. ha! a myślałam, że to tylko ja mam niewymiarową stopę! ;)
    masz genialną bluzkę!!! i nie daj się zwariować w papierkowym szale! zdrówka dla syna!
    p.s. wyglądasz groźnie na pierwszym zdjęciu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ludzie ogólnie są niewymiarowi i skrzywieni:))
      Papierki powoli odpuszczają, za to choroba przelazła na mnie :(

      Usuń
  4. Dziś nie sivo? Rozczarowałam się... Burak na chlebku? A nie, dziękuję. Na pierwszym zdjęciu to grozisz psu czy synowi? Aż strach się Ciebie bać! Życzę szybkiego powrotu do neutralnego poziomu znerwicowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nie sivo, wczoraj nie sivo, jutro nie sivo :P
      Do buraków nie zmuszam. Ale jak znam życie, to jak się bardzo mówi nie, to w głowie buczy "a może jednak spróbuję..." :D

      Usuń
  5. Swietne zdjęcie, to pierwsze. Poza mi się widzi :D

    Balerony bardzo zgrabne ! U mnie na odwrót jest z butami z tych sieciówek.
    No i granat,granat (albo prawie jak granat )! Właściwy kolor dla wkurwa!

    Sałatkę robiłam taką ! Tylko dodawałam jeszcze jajo gotowane :D. Tyż dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wstręt do jaj, już tak chyba z rok....

      Usuń
  6. Ja mam gorzej bo w wymienionych przez Ciebie sieciówkach baleriny i czółenka rozmiar 36 są na mnie zawsze za duże://bosaki zazwyczaj też:)więc klops, wolę tam nie chodzić i się nie napalać.
    zdenerwowanie służy Ci najwyraźniej na wygląd bo wyglądasz niezwykle pięknie;)
    natomiast Twoja potrawa z przepisu brzmi zachęcająco, ale na zdjęciu przez pierwsze sekundy myślałam że to może jakieś mięso przemielone przez Ciebie w złości:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja często taka zła chodzę - to już wiem, czemu faceci się tak za mną oglądają:)))))))

      Usuń
  7. ale fajne masz portki!
    ja w dajśmanowych szpilkach rozmiar 37 się utopiłam, a 36 nie mieli. kupiłam botki r. 35. rozmiarówki nie są normalne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie są!I bądź tu człowieku odważny i nie drżyj z obawy przy kupowaniu butów w sieci :))

      Usuń
  8. Kolor świetnie pasuje do Twojej urody, włosy też świetne i pyszne jedzonko....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. spodnie masz idealne! pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie sie prezentujesz i podoba mi sie jak piszesz! jedzonko apetyczne i- zdrowe!
    a to o czym piszesz- skad ja to znam! samo zycie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mi miło! Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  11. GENIALNY OUTFIT! zabralabym wszystko! 1sza fota obledna!WYGLADASZ FENO0MENALNIE! Przepis moze wyprobuje bo buraki smaczne i zdrowie i nabial jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Mamy, widać, podobny gust :D

      Usuń
  12. ja zobaczyłam te buraki ....to zdębiałam,jakbyś nie napisała co to jest,to nawet jakby mnie kroili...i może nawet solą posypywali to bym nie zgadła!
    skąd spodnie? Reserved?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie też z tego outletu, co bluzka, kupowane na jesieni:)

      Usuń
  13. Butki fajne i to najważniejsze, super bluzka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie!
      Dziękuję:)
      Pozdrawiam również :D

      Usuń
  14. syn chory, pies sika, robota jest, ale za to schudłaś - a może widzę tylko to co chcę? ;)(ten burak wygląda okropnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz chyba obsesję na tle chudogrubości:)))
      Nie wiem czy schudłam, fakt, mało jem, nerwy żrą, a na zdjęciach raz się wygląda chudziej, raz grubiej niezależnie od faktycznej wagi...
      Muszę się zważyć! :D

      Usuń
  15. bardziej optymistyczne sa rozmiary ubrań, normalnie 38 a w zarach topsecretach i tak dalej 36, widocznie tez wdepłam w coś po drodze:) a po narzekac zawsze można, ja dorzucę swoje mój mąż pracuje cały tydzień dzień w dzień, taki to długi weekend :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądasz super histeryzująca kobieto ;) Bluzka genialna!
    Buraki - no coment ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. hehehe, ale wyglądasz ekstra!!! bluzka ciekawa i kolory jak dla mnie:D syn mam nadzieję, już zdrowy:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.