U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 20 stycznia 2012

Kreatywna?

 Kreatywna kojarzy mi się z kreatura. I to bardziej do mnie pasuje. Ale czasem uda mi się wykazać delikatną kreatywnością. Odprułam kółeczka od tej spódnicy i udaję, że mam nową :D

   Upiekłam jabłuszka:
                                 Z nadzieniem mandarynkowo - cynamonowo - miodowym:
 
Dostałam nagrodę od Tej Pani, za co bardzo dziękuję, czuję się zaszczycona i zmięszana.

 
Zasady są takie:
1.Napisz, kto przyznał Ci nagrodę.
2.Uzupełnij informacje o sobie.
3.Nominuj 10 blogerek.

Ulubiona piosenka: Myślałam, myślałam, myślałam i nie mogę się zdecydować, która to taka. Jest ich sporo. Takich kamieni milowych na drodze mojego rozwoju.
Ulubiony deser: Batonik czekoladowy.
Co cię wkurza: Lepsze byłoby pytanie, co mnie NIE wkurza. Ale dobrze, już wiem. Głupi ludzie!
Gdy jesteś zła to: Klnę, krzyczę i trzaskam drzwiami :D
Ulubione zwierze: To, które drzemie we mnie :D :D
Biały, czy czarny: Szary :P
Czego się boisz: Siebie.
Moje zalety: Poczucie humoru.
Jaka jesteś na co dzień: Do południa zalatana, po południu leniwa.
Co jest dla ciebie wspaniałe: Mój syn :D
Grzeszne przyjemności: Nie powiem :P

Nagroda wędruje do http://ruda-goinginside.blogspot.com/ bo mam przeczucie, że tu będzie kreatywnie:D Wiem, że łamię zasady nominując tylko jedną blogerkę, ale jestem pewna, że nie spowoduje to żadnego przewrotu, rewolucji ani nie wywoła ogólnoświatowego konfliktu zbrojnego :D :D :D

37 komentarzy:

  1. nowa, czy nie, ale fajna. z tym kominem wygląda, jak sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kreatywna kreatura z Ciebie;)) Swietne kolorki,ja tez lubię odmieniac stare ubrania;)

    OdpowiedzUsuń
  3. swietnie Ci w tym zestawie!! idealne proporcje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Proporcje, to chyba klucz do sukcesu w "ubieralnictwie". Ale czasem fajnie też je trochę zaburzyć :)

      Usuń
  4. Fajny kolor tej spódnicy. Taki...inny, a jednak Twój :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ha! geniusz, po prostu! ta spódniczka tak idealnie udaje nową, że ja się nie zorientowałam że to ta od kółeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściemniam, ale się przyznaję :D

      Usuń
  6. wow! w tym zestawiku wygladasz genialnie!!!!! cudne na Tobie wyglada pomaranczowy kolorek!!!!
    ummmmm jabuszka wygladaja przepysznie....mniam mniam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy??? A pani od włóczki zaklinała, że to rudy :))

      Usuń
  7. Bardzo mi się podobasz w tym zestawie. Wszystko super dobrane.
    Bardzo dobory patent na zmianę spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Siva kreatywna kobieto ! Kreatywna jesteś oj bardzo bardzo ! Kreatura ? a skądże ! :D
    Bardzo mi się podoba Twój rudoczarny strój :) i powtórzę się pewnie jeszcze nie raz,wzdycham do Twych kozaków ! Świetnie wyglądasz ! li i jedynie !

    A za nagrodę dziękuję sympatycznie,zaskoczyłaś mnie moja droga,przeczuciem się kierując :D Hmm no nagroda to do działań obliguje ,cóż ,muszę zatem pracować nad sobą :D

    ogarnąć muszę o co w tym wszystkim chodzi, bo żem zielona w tych tematach . Jak ogarnę,to podziałam w tym temacie to co trzeba, a póki co pozdrowienia z Kujaw zasyłam :D

    No i postaram się Cię nie zawieść :D

    OdpowiedzUsuń
  9. aj i zapomniałam dodać - jabłek surowych nie jadam, bo nie lubię, ale te, które zrobiłaś, mniam ,z chęcią wielką. Muszę ogarnąć po powrocie do domu ten temat i uruchomić piekarnik do działania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesz surowych??? A tam tyle witamin! Ja na razie jestem zmuszona piec albo gotować jabłka, dla Mikołaja. Bo ma taką alergię, że przez kilka miesięcy w roku nie może jeść surowych warzyw i owoców niektórych :(

      Usuń
  10. jak dla mnie jesteś bardziej kreatywna niż kreatura;))
    całość wygląda odjazdowo po prostu, a jabłuszka aż mi pachną!
    nagroda jak najbardziej zasłużona dla Rudzi, choć dopiero zaczyna zabawę w blogowanie! ja też czuję w niej moc:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem krótko: za-je-bi-sta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju, jak ja uwielbiam pieczone jabłka! Ale z mandarynką nigdy nie jadłam, nawet nie wiedziałam że tak można, czas najwyższy spróbować.

    Wyglądasz super - czarny i pomarańczowy to idealne połączenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:D
      Potrzeba matką wynalazku (w temacie jabłek)!:D

      Usuń
  13. Wow...w takim wydaniu chcę Cię więcej....ale laska, pięknie wyglądasz i tyle....pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat mam dokładnie takie samo skojarzenie. Miło mi, że mnie "zauważyłaś", ja do Ciebie zaglądam już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio???? Nawet nie wiesz, jak mi miło..... :D :D

      Usuń
  15. ale mi narobiłaś smaka z tymi jabłuszkami... rajuuu!

    OdpowiedzUsuń
  16. jabłka nadziewane mandarynkami... i Ty powątpiewasz w swoją kreatywność?! :)
    czuję się zachęcona do takiego eksperymentu, ze względu na godzinę - głęboko nocną - pozostawię sobie tę czynność na niedzielne przedpołudnie :)
    a Ty moja droga wyglądasz tak smakowicie jak te jabłuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupuję Cię w całości w tych pomarańczach i czarnościach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak tak, możemy zrobić handel wymienny - Ty mnie, ja Ciebie, boś zawsze pięknie odziana!!! :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)