U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

środa, 26 października 2011

Kalesony dziadka

 Była taka zabawa. Jedna osoba zadawała pytania, a druga na wszystkie musiała odpowiadać kalesony dziadka. Nie wiem, dlaczego tak to wszystkich rozśmieszało :D Wiem, dlaczego mi się przypomniało. Kupiłam coś. Co? Kalesony dziadka :D


  

17 komentarzy:

  1. Faktycznie wystrój łazienki fajny. Mnie się też podoba ta gazetowa ściana :)
    Kalesony idealnie współgrają ze sweterkiem i niebieskość też ładnie do tego dobrana.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna łazienka w tej restauracji była ;) strasznie podoba mi się "gazetowa" tapeta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sivka wpasowałaś się kolorystycznie jak ulał we wnętrze łazienki ! Byłaś tam już wcześniej ? ;> ;))
    A kalesony dziadka pamiętam, i jeszcze pomidora (może będzie w przyszłości ? :D )Śmieszne te zabawy, niestety nie dla dorosłych :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczna ta lazienka!!!! A u mnie byla podobna zabawa i na wszystko odpowiadalismy "pomidor"

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie.

    pamietnik-jessiki.blogspot.com dodaj sie odwdzięczam się tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  6. no...okoliczności wnętrzarskie ciekawe;)
    kalesony też super do nich pasują..i do swetra, który zabieram;)

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas była jeszcze inna odpowiedz
    - co jesz na śniadanie
    - stare gumowce dziadka:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kalesony dziadka - to brzmi mało apetycznie, ale wygląda całkiem, całkiem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne wnętrza! a Twoje leggi to na pewno nie kalesony dziadka ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko fajne, ta gazetowa ściana, łazienka, kalesony, bluzka, super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciaki grają w "pomidor" - ale jak im sprzedam kalesony dziadka to chyba popękają ze śmiechu. Świetne kolorki - a sweterek w paski wręcz urzeka swym urokiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozbawiłaś mnie tymi kalesonami dziadka....ale jak to ładnie na Tobie wygląda! Z niebieskim super....łazienka cudna...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kalesony wyglądają na ciepłe. Dziadek musiał nosić je sporadycznie, bo są jak nowe! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie ma to jak idealne zgranie tla i outfitu! a ty jestes w tym MISTRZYNIA!kalesonki i walonki;)niezly team na mrozy

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna ta tunika :) No i kalesony świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kalesony dziadka? - nie znałam takiego powiedzonka ;)

    genialne wnętrza
    taką łazienkę to ja bym i w domu mogła mieć

    OdpowiedzUsuń
  17. MICa: No, starałam się:)

    Kalina: Mnie też:)

    ruda: Nie byłam:) Trafiłam tam przez przypadek, albo raczej przez żołądek:))

    el_martina: Pomidor też był,ale przy kalesonach dziadka jakoś wymiękał:))

    pamietnik-jessiki: To fajnie.

    TARA: Ała, nie zabieraj, to boli:)))

    Lilaanaa: O, to ta sama "para kaloszy" :)))

    pani la mome: Nie zaprzeczam:))

    blog okularnicy: Hm... jakbym pokazała to czego nie widać, to by było widać, że mają z kalesonów więcej, niż się wydaje :D

    Nutmeg: Podziękowała :D

    Betty B: Żałuję tylko, że nie udało się pokazać prawdziwie niebieskiego koloru z tego tunikoswetra - jest śliczny! :)

    bastamb: Dziękuję pięknie:) Szkoda,że nie moja(łazienka). Nie napisałam, że to wszystko, to szklane dzieła z Huty szkła w Krośnie. Prawdziwe cuda!

    weasel: Ciepłe! :D

    Sigrun: Ha, ha, jeszcze tylko kufajki brakuje:)))

    Kathy: Dzięki:)

    ThimbleLady: Ja też, ja też!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)