U SIVUCHY

Sivka. Rocznik '73. Zespół Niespokojnych Myśli i Rąk. Przekorna indywidualistka. Handmajdzistka. Pasjonatka tworzenia. Lubi chadzać swoimi ścieżkami. Robić zdjęcia. Odwiedzać miejscówki. Mieszkanka Jury. k o n t a k t: Sylwia2008s@wp.pl

Strony Rękodzielne

Wyświetlono

Instagram

Instagram
sivkasivucha

Translate

czwartek, 5 marca 2020

Pewnego razu Joker

 Może nie tak od razu, ale obejrzałam sobie. Lubię po czasie, jak już ogólny szał przeminie i zainteresowanie tłumów. Na wieść, że Tarantino wypuszcza film, TAKI film, wiedziałam że CHCĘ. Przegapiłam seanse kinowe, ale summa summarum, mam obejrzane Pewnego razu... w Hollywood. Podobało mi się. I to zakończenie... Szkoda, że w rzeczywistości historia tak się nie potoczyła. I fajnie, że Brad Pitt dostał Oskara. Należało mu się. Za całokształt. Za to, że jest Bradem Pittem.

 Drugim filmem z Oskarem dla aktora, który obejrzałam, jest Joker. Genialny Joaquin Phoenix. To, co on wyczyniał z tą rolą... Nie wiem na ile to dobrze lub źle o mnie świadczy, ale utożsamiłam się z główną postacią. Dzięki aktorowi? Temu jak zagrał? Dzięki tematyce? Czy przez pryzmat swojego pojebania? W każdym razie, w ogóle mnie nie dziwi, że w końcu nie wytrzymał. I całym sercem jestem za nim, a nie tą chujową resztą systemu, która go doprowadziła na skraj rozpaczy. I eksplozji.  A sobie, tak na wszelki wypadek, sprawiłam prawie-kaftan bezpieczeństwa. Bo wiecie - od szaleństwa dzieli nas tylko jeden zły dzień.

 
 

29 komentarzy:

  1. Nie widziałam jeszcze Jokera ale bardzo bym chciała. A takie bluzo-kaftany bardzo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. It was cool blog.
    Thanks

    Hey i have found quality designer for any kind of graphic works.
    Please check it:Creative Designs

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszego filmu nie oglądałam, za to drugi... wow! w kinie. Pobiegłam natychmiast po premierze. Dla Joaquina. I odniosłam takie samo wrażenie jak Ty. Nie wiem, czy pamiętasz moją recenzję tu, na blogu. Wybacz,że ją przytoczę: https://wokolciebie.blogspot.com/2019/10/joker.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że przytoczyłaś, bo nie czytałam 😉

      Usuń
  4. Bluzo-sukienka ma wszystko to co lubię: dłuższy tył, pęknięcie, kieszenie i kaptur.
    Jokera nie widziałam, ale lubię Joaquina w roli Johnnego Casha w "Spacerze po linie".

    OdpowiedzUsuń
  5. Filmu nie wiedziałam, pewnie brat namówi mnie na obejrzenie. hehe Super zdjęcia i Ty na nich. Pozdrawiam. :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna stylówka cała, sama wygoda i przytulność:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem sobie myślę, że jesteś moją starszą siostrą ;D!!! Mamy podobną wrażliwość na otacząjącą nas rzeczywistość!!!
    P.S. Fajna bluza :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha! Ha! prawie jak kaftan bezpieczeństwa, fajnie to określiłaś, dla mnie to fajnie wygląda, zdjęcia super. Brada love, bardzo mu się należało...komentuję z opóźnieniem, bo w całej ten sytuacji jakoś na nic nie mam ochoty...trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to dobrze rozumiem, bo sama nie mam chęci ;)

      Usuń
  9. Nie widziałam żadnego chociaż o obu dużo słyszałam. Pora nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  10. You are very articulate and explain your ideas and opinions clearly leaving no room for miscommunication.
    Please Kindly check My web: buy instagram followers

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń