U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

wtorek, 23 sierpnia 2016

U Kres-ów. Nowogródek. Świteź.


 Nowogródek kojarzy się oczywiście z Adamem Mickiewiczem. To co ja z grzybem wyskakuję??? Bo stał sobie w lesie taki okazały, nie mogłam się oprzeć. To znaczy mogłam, dosłownie. ;) 

 W Nowogródku, w rodzinnym domu Mickiewiczów, działa muzeum poświęcone twórczości i życiu sławnego romantycznego poety wieszcza, o którym powiadają, że był białoruskim poetą piszącym po polsku o Litwie. Niestety pocałowaliśmy klamkę, a konkretniej kłódkę na furtce. Zamknięte. Poniedziałek. 

Tak się robią fotki na insta:
Złota (?) karoca:
Serce na zakochane kłódki:
Zabytek motoryzacji sowieckiej:
Główny plac Nowogdródka:

 Nad miastem malowniczo prezentują się resztki ruin zamku, wzniesonego w miejscu, w którym Mendog w XIII wieku ustanowił stolicę państwa litewskiego. Zamek zniszczony przez Szwedów. Przetrwały dwie wieże: Szczytowa i Kościelna. 


  Obowiązkowym punktem programu, jaki sobie nagraliśmy, był Świteź. Jezioro znane ze "Świtezianki" Mickiewicza. Okrągłe i czyste. Przywitało nas nieziemską ciszą, spokojem i ... pieskiem o granatowych przyjaznych oczyskach. Magiczna chwila:


 Na koniec tego odcinka jeszcze raz Niemen, spotkany w okolicy grzyba:


37 komentarzy:

  1. Fajne lampy, super grzyb, a jeszcze fajniejsza ta Wasza wyprawa!!!
    Jezioro w realu musi być niezwykłe...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprawa naprawdę super, a momentami wręcz przeprawa ;)

      Jezioro - albo zaczynam byc sentymentalna, albo wrażliwa na sprawy historyczno-literaturowo-narodowe, ale atmosfera tego miejsca mnie zaczarowała. A takiej ciszy i spokoju chyba nigdzie (no, mam sklerozę, więc może jednak gdzieś kiedyś) nie odczułam.

      Usuń
  2. Piękna wyprawa, ten wiersz pamiętam prawie w całości, ot co robi wymagający nauczyciel, hehe. Świetna relacja, z wielką przyjemnością obejrzałam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całości? To szacun, bo on długi! ;)
      Cieszę się, chciałam się podzielić wrażeniami.

      Usuń
  3. Super wyprawa. Ładna fotogaleria.Zaciekawiłaś mnie.Pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, dziękuję. Serdeczności :) :)

      Usuń
  4. Ten Mendog to był typ... Fajnie, że kawałek zamku po nim pozostał.
    Dobrze, że była ratownicza łódka nad jeziorem. Z pewnością chroni przed różnymi romantycznymi tragediami, jakie miały miejsce w przeszłości. Prewencja.
    Ludzie mówią, że tak mało się widzi białoruskiego na Białorusi, ale chyba jednak trochę jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mNo był, ale który z przywódców to miękki aniołek ;) No, miękki to był Poniatowski, fujara jedna, mięczak. I jak to się odbiło na naszej hisorii...
      Ludzie różnie mówią. Dlatego, między innymi, chciałam zobaczyć na własne oczy ;)

      Usuń
  5. Bedzie wiecej?bo super wycieczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bedzie wiecej?bo super wycieczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podpisuję się pod innymi:)))wycieczka fantastyczna:)))świetne e lampy:)))bardzo fajna fotorelacja:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się podpisuję :D
      Dzięki!
      Uściski, Reniu.

      Usuń
  8. Cóż za wspaniała wyprawa! Niesamowite to miejsce. Te elementy architektury miejskiej są urzekające - zabawne lampy, urocze ławeczki, tajemnicze ruiny i kojący obraz Świtezia...
    Jakaś taka niesamowita cisza i spokój "bije" z tych fotografii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaram się do tej pory. Jeszcze mentalnie tam jestem i myślę o tym co widziałam ...
      Nie wszystko złoto, co się świeci. Z drugiej strony nie taki diabeł straszny, jak go malują.
      Spokój i cisza przeogrome i faktyczne, nie tylko takie wrażenie. Ale czasem cisza bywa złowróżbna, lub podejrzana. ;) :)

      Usuń
  9. O grzybie zapomniałam - cudny jest i taki..... DUŻY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze inne duże elementy, gdzieś w kolejnych postach-relacjach ;)

      Usuń
  10. Nowogródek prezentuje się całkiem fajnie. Cudne jeziorko, cudny Niemen. Dziękuje za zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każde miejsce na ziemi, ma coś w sobie.
      Dla nas, tym Mickiewiczem męczonych w szkołach itp, tym bardziej. Człowiek zaczyna pewne sprawy postrzegać inaczej. Namacalniej. Lubię to! ;)

      Usuń
  11. „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
    Co to będzie, co to będzie?”

    Piekny kraj, ciekawa wedrowka, intrygujace zdjecia.; czytajac Twoja relacje, wcale sie nie dziwie, ze Adam te slowa w 'Dziadach' napisal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak to pisał, sprawy wyglądały zgoła inaczej ;)

      Kraj pełen niespodzianek, tajemnic i zaskoczeń, trudny do jednozancznego podsumowania.

      Usuń
    2. Troche koslawie sie wyrazilam; chcialam powiedziec, ze glebokie, niemalze metafizyczne piekno przyrody wplynelo na poetycka wrazliwosc Adama.

      Bialorus to piekny kraj.

      Usuń
  12. Świetna wycieczka. Cudowne latarnie, karoce, serduszka i inne śliczne przedmioty napotykane na drodze :) Jak zobaczyłam tego grzyba to pomyślałam, że moja babcia (która uwielbia zbierać grzyby) miałaby radochę, że głowa mała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten grzybek ucieszył, jak małego dzieciaka; kazałam mężowi zawracać, żeby powstała fotka :DDD

      Usuń
  13. Jakiz to chlopiec piekny i mlody
    jaka to obok dziewica

    hahaha tez robie sie wrazliwa na te klimaty, a switezianke chyba bardziej pamietam niz inwokacje
    miejsce magia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod Inwokację też miałam wyprawę :D

      Usuń
  14. Wspaniały kierunek wybraliście na tegoroczne wakacje!!! Ach, ciągnie mnie też do tych Kresów :)!!!

    Lecę dalej poczytać :)...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny mieliście pomysł na wakacje.
    Z tych zdjęć bije niezwykły spokój, cudne miejsce, aż by się chciało tam przenieść choćby na chwilę.
    Zupełnie nie rozumiem ludzi/turystów, którzy jadą na drugi koniec świata a pod nosem mają takie piękne miejsca godne zwiedzania :)
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :)
      Na drugim końcu świata też może być ciekawie, ale (wg mnie) dobrze jest poznać to co najbliżej... Tak, jak dobrze poznać siebie ;)

      Usuń
  16. Ech, co tam cuda swiata, jak tu, blisko i pod bokiem doslownie, takie sie dzieja sytuacje... Zobaczyc dom Mickiewicza albo cegly, ktorych dotykaly palce Mendoga - wow, to jest dopiero cos! A Wlosi niech sobie jedza swoje pizze, Anglicy fasole na toscie, nic mnie to nie obchodzi, bo takie klimaty polsko- swojskie mnie kreca. Ekstra wyprawa, ja z kolei mialam okazje na Litwie 'siedziec' w celi wiezienia, gdzie Mickiewicz Dziady pisal.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod bokiem i cudów znacznie więcej niż dałam radę ogarnąć - jest co zgłębiać i poznawać.
      O, ja na Litwie, w Wilnie też śladami Mickiewicza szłam. A jak przez stepy jechałam (co prawda nie akermańskie) na Krym, to mi w głowie stukało: Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu... :) ;)

      Usuń
  17. Ale grzyb ;-P A tak serio to szkoda, że muzeum było zamknięte.Może przy kolejnej wyprawie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, aczkolwiek w internecie można poogląać wszystko, więc nadrobiłam straty tamże :) Następnego razu nie będzie. Chyba że zmieni się to i owo.

      Usuń
  18. Śladami Mickiewicza - co za wyprawa...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trochę śladami, tochę sam nam wchodził w drogę :))

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)