U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

środa, 3 grudnia 2014

Cukier musi być brązowy

 I ryż też brązowy. I brązowe portki z Unisono. Z miłego, miękkiego, grubszego materiału. Trochę kalesonowate. Mają nieco obniżony krok, ale za to wysoki stan. Można je fajnie zestawiać na wyjściowo, na co dzień i na sportowo. Co kto woli, albo wszystko po kolei. Kupiłam w necie, bo w sklepach "normalnych" cierpliwości starcza mi na obkupienie syna, męża i lodówki. Potem wysiadają mi nerwy :D 

 Nie byłoby posta szafiarskiego u mnie, bez choćby najmniejszego hendmajda (własnego lub cudzesa). Tutaj czapka i naszyjnik, com je z włóczki szydełkiem (naszyjnik) i na drutach (czapka) sTworzyła. Czapkę zrobiłam podwójną nitką, a na czubku doszydełkowałam takie małe coś.
 Do sprzedania mam inną czapkę. Tanio :) Z tej samej włóczki, zrobiona nitką pojedyńczą, mniejsza. Do zobaczenia w zakładce Włóczkowe sTwory potWory TU

   czapka  - Sivka, robota ręczna
naszyjnik - Sivka, robótka ręczna
sweter - outlet Vero Moda, paroletni staż w mojej szafie
spodnie - Unisono to te
buty - DeeZee
torebka - sh
okulary - wsiowy optyk  
 

49 komentarzy:

  1. Kalesonowate portki sa pierwsza klasa, zwlaszcza w polprzysiadzie swietnie sie prezentuja;) Od razu widac, ze wygodne okolodupnie;) Czapula inna niz wczesniejsze, taka delikatniejsza, ale tez mi sie podoba. No i widze tez moje ulubione "laczenie wzorow";);) Calosc cieszy oko.
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie przysiadłam, co by zaprezentować :D
      Ania, od takich czapek zaczynałam, lata temu :D

      Usuń
  2. Oooo, pepitka! Lubię to! Całość super,w Twoim stylu.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak jedna z kilku moich pepit :D

      Usuń
  3. Niezaprzeczalnie jesteś niesamowita indywidualistką. Zainspirowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno tak ;) :)
      Bardzo bardzo się cieszę!

      Usuń
  4. Zarowno pepitka sama jak i wraz z "zespolem" bardzo mi sie podoba. Portki tez fajne widac ze bardzo wygodniaste!! Czekam na chlody aby czape przywdziac jak przywdzieje dowiesz sie pierwsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bardzo wygodne!

      Jestem BARDZO ciekawa :D

      Usuń
  5. Spodnie są genialne! Choruję na takie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o regularnym spożywaniu brązowego ryżu tutaj w Paragwaju mogę zapomnieć. Kilo białego ryżu kosztuje tutaj ok. 2800 guarani a kilo razowego 14000 guarani, więc taki ryż to niestety luksus, choć wolałabym brązowy...

      Usuń
    2. Iwona, gdybym miała zapał do nauki szycia jak Ty, to bym takie szyła co tydzień! No, przesadzam, ale na pewno kilka sztuk by powstało. Ale że nie umiem szyć, to czasem sobie muszę kupić. Są genialne na co dzień!!!
      Jak się nie ma co się lubi, to wiadomo... Ale co tam cienie, liczą się blaski! ;)

      Usuń
  6. A mnie się podoba czapka z warkoczami. Oczywiście portki są superaśne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie tylko na czole są warkocze :) Dalej nie chciało mi się robić, a w drugiej czapce, to już stwierdziłam, że tak ciekawiej wygląda i zrobiłam tak samo :)

      Usuń
  7. wyglądasz świetnie, genialne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj świetne te porcięta, z ciekawymi zaszewkami, też taki fason lubię ale u mnie za gruby tyłek jest hehe, świetny zestaw stworzyłaś, tak lubię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś mi się nie podobały takie zaszewki, myślałam, że będą powodowały utrudnienia w chodzeniu :)) Główna uwagę zwracałam tu na nogawki, żeby od kolan w dół były wąskie, opinajace łydkę.

      Usuń
  9. Też pochwalam portki:)))ale nie tylko spodnie ,całość jest super:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej na świecie lubię ryż Basmati. Nawet biały:)
    A spodnie dziwne, nie znam takich, choć dziewczyna mojej córki w dziwnych gaciach chodzi, jednak twoje pierwszy raz widzę. Na tobie mi się podobają, ja takich nie noszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ostatnimi czasy wszystko co białe w kuchni, źle się kojarzy. :)

      No coś Ty, Ty nie znasz dziwnych spodni??? Cała jesteś dziwnością wspaniałą!

      Usuń
  11. Ja chyba przestaje miec kompleks duzego tylka, bo chetnie bym przygarnela. Brazowe ;);) wygladaja cudnie.
    Tak ...mam wlasna wizje z czym nosic ;););hmmmmm

    Swietnie :) Ci . W przysiadzie ;););

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań mieć ten kompleks. Z resztą...jaki wielki tyłek? Rozmiar 38 to ideał!!!

      Były jeszcze inne figury gimnastyczne, ale darowałam sobie prezentację publiczną :D

      Usuń
  12. Chciałabym sobie kupić takie spodnie z tym zwisającym krokiem, ale nie mam siły łazić po sklepach. Jeszcze oglądać, to jeszcze ujdzie, ale jak mam to przymierzyć i stać w kolejce do przymierzalni 20 minut, normalnie szlak mnie trafia i dostaje takiej złości w sobie, że lecą tylko ku..y. Pytam się, czemu nie zrobią więcej punktów do przymierzania, jak jest takie zapotrzebowanie np. w hm lub zarze.
    Przepraszam, że się uzewnętrzniam u Cię, ale tak spontanicznie nawiązując do twego posta i fajnych gatek. Super czapka i wisiorek, też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja swoje kupiłam w necie właśnie. Na normalnym szopingu nie mam kiedy pomysleć spokojnie o tym co chcę. Jeżdżę z całą rodziną i każdy ode mnie coś chce :D

      Usuń
  13. ryż niekoniecznie, portki sa w dechę, cukier brązowy do naleśników, mniammm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier brązowy tylko do kawki. Poza tym zero cukru. Biały totalnie zapomniany i odrzucony :D

      Usuń
  14. Spodnie rewelacja :-) ale ja się takich boję... mój nieuleczony kompleks ;) U Ciebie kapitalnie wygląda z pepitką. Ja też zawsze szukam oszczędności czasu i wolę zamawiać przez neta :-) buźki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, nie zawsze trzeba wyglądać fit. A te (konkretnie te, z Unisono) portki są świetne na zimną porę roku, do tego miłe, przytulne. :) :)

      Usuń
  15. Mam kilka ciuchów z unisono sprawują się świetnie. Lubię zwłaszcza te dresowo-bawełniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też ze wszystkich jestem baaardzo zadowolona, pasują mi i materiały i fasony :)

      Usuń
  16. Spodnie swietne i Ty w nich wyjatkowo SUPER wygladsz!! Czapunia sliczna. Torbe genielnie zgralas ze sweterkiem!!

    Kiedys robilam na drutach tak duzo czapek i sprzedawalam, ze chyba z pol Lodzi w nich chodzilo, potem spotykalam je na ulicach, byly rozpoznawalne....bo byly w pieknych kolorach i mialy wyszyte do tego perelki.. kiedys latwo sie sprzedawalo. bo w sklepach byly pustki....

    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz odwrotnie, wszyscy robią, nikt nie kupuje :D
      Dziękuję bardzo, Ty zawsze taka miła jesteś. :*

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Całość wygląda bardzo fajnie ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Portaski bardzo fajne :) Całość prezentuje się Sivkowo-sympatycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. I dlatego, że pojawia się jakiś unikalny element, lubię wracać do Twojego szafiarstwa. Tutaj mogłabym pomarudzić, że wszyscy ludzie wyglądają tak samo, ale przecież wiemy, że nie. Udowadniasz.
    Lubię ludzi w czapkach, sama się staram, ale nie potrafię nosić. Gubię, zostawiam, zapominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy wyglądają tak samo, bo zachowują się jak mały, jedni małpują od innych. Dlatego fajnie czasem wnieść coś od siebie :D

      Ja nie gubię, bo swoich mi szkoda; podwojone pilnowanie mam włączone :D

      Usuń
  21. Portki bardzo ciekawe, wzory na bluzce też mi się podobają, to jesteś TY i tak trzymaj...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne portki i handmade'owa zasada. Przez tą sałatkę z Twojego nowszego posta zgłodniałam i chyba idę coś zdrowego przygotować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zasada to tak sama się jakoś wykluła po drodze. :D

      Usuń
  23. czapka bardzo fajna, ja niestety chyba nie mam wymiarowej głowy :D każde czapki w sklepach są na mnie o wiele za duże ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. w domu tylko ryż parboiled,
    a do torby śmieją się oczy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)