U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

sobota, 19 kwietnia 2014

Biegusiem z Chuckiem Norrisem

 Po biegusiu spacer, kontemplacja otaczającej przyrody i wygłupy! A właściwie przerost wygłupów nad całą resztą :D I opowieści syna mego o tym jak to spartańskie dzieci miały przekichane. Nie to co wy, rozpieszczuchy, nie? - podpuszczam go. Codziennie obiecuję sobie, że wezmę tego mojego małego cycka do galopu! I co? I jak widać sama do galopu się zagnałam :D
 
 Na ciuchy w ogóle nie patrzcie. Zwykłe szmaty do wygody, szału, włażenia w każdą dziurę i wertep. Czasem tak lecę rano po chleb, sprzątam w mieszkanku, no i ruszam się!

 Na koniec opowiem Wam kawał. Miki ma fazę na te o Chucku Norrisie i mnie nimi zagaduje. Niektóre naprawdę śmieszne, a z tego rechotałam na całą japę: Kiedy Chuck Norris kroi cebulę, to cebula płacze :)))
 

37 komentarzy:

  1. Wspaniałe zdjęcia, ja również uwielbiam takie spacerki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Takie spacerki dają kopa i pozytywne zmęczenie :)

      Usuń
  2. Sivka, widzę że na wiosnę dostałaś powera :D!!! Pozytywnie!!! Taki wertepiasty tor przeszkód to musi wymęczyć :D!!! Już się nie mogę doczekać kiedy i ja założę abibaski i pobiegnę przed siebie :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miałam wielkiego pałera:D Pohasałam jak dzik, zmęczyłam się szybko, ale było świetnie i chcę więcej! A Ty się jeszcze nabiegasz, juz niedługo za dwójeczką:):):)

      Usuń
  3. Ale fajne fotki, skoki, bieg - rozumiem, że to taki trening w ramach wiosennego dbania o formę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja forma pozostawia wiele do życzenia, powinnam codziennie pojść "na wybieg" :D :D

      Usuń
  4. Fajnie, że się ruszasz :-)
    Szkoda patrzeć ile Wam tam lasu wycinają...
    Wesołych! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lasu nikt by nie wyciął. To trąba je powaliła prawie 2 lata temu. To co widać, to teren posprzątany "po trąbie". Już tu o tym kiedyś pisałam, więc tym razem nie tłumaczyłam o co chodzi z tymi drzewami.

      Usuń
    2. A! to zupełnie inna sprawa :-)

      Usuń
  5. No to się nabiegałaś ha!ha! Zdjęcia wyszły super...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi jeszcze mało! Dzięki, wzajemności :):)

      Usuń
  6. Bieg z przeszkodami:-) Pierwsze zdjęcia świetnie się prezentują. Swoją drogą to żywioł musiał być okrutny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się jak pies spuszczony z łańcucha:D POLECAM wszystkim!!!!

      Usuń
  7. zajęłam się karmieniem rybek i prszę

    ślicznie wyglądacie, pięknych świąt :) z Chukiem, czy bez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ktoś tu dokarmia jednak moje rybki! :) :D

      Dzięki, chociaż ze świętami w wymiarze kościelnokatolickim to u mnie nie bardzo :D

      Usuń
  8. Waryjocie Ty :-) i bądź taka zawsze :-* A chłopak jaki duży już z posta na post bardzo się zmienia , mężnieje :-) Buziaki dla Was kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę :) :) :)
      W oczach rośnie, chudnie, dojrzewa - fakt. A najbardziej się cieszę, że ma poczucie humoru. Pomijając kawały o chucku :D
      Buziaki dla You :* :* :*

      Usuń
  9. Fajnie tak sobie pohasać ku zdrowotności... Fajnie, że tak rodzinnie sobie hasacie. Ja zaczęłam chodzić na aerobik wodny i długie spacery. Kondycha moja bardzo kiepskawa, cosik trzeba robić dla siebie. Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie: ku zdrowotności. Czuję potrzebę ruchu, bo na ogół za dużo siedzenia przed komputerem, przy robótkowaniu. A dupa rośnie:(

      Usuń
  10. Galop ujmujący :) podziwiam i przyklaskuję, ale sama jestem z tych co wolą sobie popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, też tak długo mówiłam, ale przychodzi taka chwila, że trzeba coś ze sobą robić, żeby się nie rozrosnąć i nie zastać:)

      Usuń
  11. Popieram w 100% ruch na świeżym powietrzu, to podstawa dobrego samopoczucia na równi ze snem i dobrym odżywianiem się. Świetne fotki. Wynika z nich jednoznacznie, że masz kobieto kondycję.
    Dziś byłam na długim (5 godzinnym) spacerze rodzinnym po pobliskich pagórkach i skałkach. Pewnie wrzucę jakieś fotki w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam Świątecznie Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się!!! Ale kondycji nie mam, przynajmniej nie taką jakbym chciała. Tylko chęci wielkie:):):) Chętnie zobaczę Twoje spacerowe zdjęcia:)

      Usuń
  12. Mnie dzisiaj też wygnało na spacer po lesie, uwielbiam to! :)
    Bardzo pozytywne zdjęcia, a strój taki, jak ma być na spacer - wygoda przede wszystkim :)
    Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że może Ci się spodobać piosenka, którą dziś zamieściłam u siebie...jak chcesz, to zachęcam do sprawdzenia. Też tam trochę biegania po lesie jest. I klimat, jak dla mnie niesamowity. Tak mi się skojarzyło, gdy przeglądałam Twoje zdjęcia. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam nie przejmowć się strojem!
      Wpadnę, zajrzę, dzięki!:):)

      Usuń
  13. To sobie pobiegaliście:) Super miejsce i jakie widoki:)
    A dowcip o cebuli- niezły;)))
    Pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie dni spędzane czynnie i ruchowo, z czego bardzo się cieszę :) :)

      Usuń
  14. Jakie cudne widoki, takie spacery mają sens nie to co w centrum miasta po zasranych trawnikach:/ Na pewno kop energii po takim dniu na świeżym powietrzu, aż zazdroszczę:) A nad kawałem też się uśmiałam bo akurat dziś się popłakałam nad cebulą czyli słaby ze mnie Chuck:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W centrum miasta to nie psacer tylko lans :)))) Masz rację, jest kop! :)

      Usuń
  15. Takie ciuchy do sprzątania czy biegania to bym mogła mieć. Moje "zestawy" robocze są o wiele mniej reprezentacyjne;) Ależ energii musieliście nałapać. Fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozciągnięty podkoszulek i stare dresy, ot i "zestaw" :D :D

      Usuń
  16. nawet w wersji na wertepy czy przyslowiowe bulki ejstes fancy w swoim wlasnym stylu! piekne to ostatnie zdjecie- jako fanka drzew i melancholijnych klimatow z checia powiesilabym na scianie, czy moge liczyc na egzeplarz tej fotki w wiekszym niz blogowo dostepny rozmiarze na maila? bede wielce zobowiazana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne, staram się być sobą w każdych okolicznościach:)))
      To drzewo z ostatniej fotki, to z kałuży odbicie jest. Zaraz Ci prześlę co mam.

      Usuń
  17. nieźle, ciotka, galopujesz;-) Co tam, strój stosowny jest, energia jest, piękne okoliczności są, to można galopować;-)
    Piękne zdjęcia, widać, że wrażliwy z Ciebie człowiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, wzięło mnie na galopy, fakt, bo jak się tak rzadko biega, to potem trzeba nadganiać :D:D

      Usuń
  18. Ubawiłas mnie tymi susami po polach i lesie! Pozytywnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się gęba śmieje jak na to patrzę :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)