U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 17 października 2013

Spowalniacze

 Czas mnie goni. Ja uciekam. Przyspieszamy. Jesteśmy w galopie! Gdzieś tu był znak STOP?! Przebiegłam, przegapiłam, przepędziłam. Czasem przypominam sobie, żeby zwolnić. Bo serce mnie boli, albo kręgosłup. Na szczęście mamy jesień. Wracając z pośpiechem z porannych zakupów, dokładam sobie ciężaru, podnosząc kasztany i liście. Mają urok i rzucają czar, KAŻĄ się pozbierać.  
 Inną metodą na spowolnienie tempa, bardziej przyziemną i bardzo przyjemną, dostępną prawie wyłącznie dla kobiet, jest zakup butów na obcasie. Po raz pierwszy mój mąż wyraził zaintresowanie, ile mam par obuwia. Odpowiedziałam w stylu mojego syna. Kiedy go pytam, co dostał z klasówki, mówi: Inni mieli gorzej! To ja też: Inne mają więcej :D
 
 
 Ciuchostan:
bluzka - Pepco
spodnie - H&M  t u  i  t u
ramoneska - Troll
buty - ccc 

64 komentarze:

  1. Ja ostatnio tez tak mam ze nie wyrabiam na zakretach .... Czas zwolnić ! Koniecznie !!!
    Piekna jesien ! Lubię Jurę. I ciebie w kropkowanych spodniach !
    Moj M tez ostatnio liczy mi buty , więc tekst kupuje ! Inne mają wiecej !!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam to określenie :"Nie wyrabiam na zakrętach". Zawsze jak je słyszę (czytam) , to mi sie wyświetla w głowie kreskówka z jakims królikiem czy innym kaczorem, który z piskiem "opon" hamuje, żeby skręcić :))))))))

      Usuń
    2. Hahah witam w klubie :) teks "inne mają więcej też można u mnie usłyszeć :)

      Usuń
  2. Genialne spodnie :)

    Moda i wystrój wnętrz w skandynawskim stylu - zapraszam :) http://skandichic.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, widoki jak zawsze pierwsza klasa, a spodnie i buty bym chętnie podkradła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butów w sklepie widziałam dostatek, nie trzeba kraść :))

      Usuń
  4. To takie banalne, ale z butami mam dokładnie tak samo:D... Czasem zdarza mi się, że kupuję cichcem, później zakładam, a na ewentualne pytania reaguję - no coś ty, to stare!
    Fajne ridersowe klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bo to te chłopy się interesują nie swoimi sprawami czasem :D
      Dzięki :)

      Usuń
  5. te dzieciaki to chyba wszystkie się tak tłumaczą ;)
    mój mąż gdera czasami, że każde pudełko w domu butami zapełnione...że niby moimi.....też coś, przecież "inne mają więcej" :)
    autfit nie powiem... nogi dłuugie, to i super w takich spodniach wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dobra odpowiedż! zgapię;))
    podoba mi się miejsce Twego spowolnienia...u mnie ostatnio był las;)
    no i podobają mi się Twoje portki!!! w grochy? bo niedowidzę..;)
    a to, że znalazłaś tę różę-płaskorzeżbę pod bluzkę, to już szczyt mistrzostwa z serii "Królowa Tła":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiaj, działa :D
      Widziałam :D
      Romby (a okulary ma????).
      Róża jest na ławce, która stoi obok słonia. Przysięgam, że przypadek!!! Bo ta bluzka mi tu do końca nie pasuje, ale już nie chciałam pisać (co samą siebie będę krytykowała :D).

      Usuń
    2. okularów nie ma, ale chyba se sprawi:D
      sorki, że z opóżnieniem...neta nie miałam...memu synkowi każdy pakiet za mały;)

      Usuń
  7. Iiii jakie masz cudne portki!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne spodnie!
    Ja tez mojemu mężowi mowię, ze "inne kobiety to dopiero maja wielkie szafy" :))

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie chyba hasło 'inni mają więcej' nie zadziała, bo to chyba ja się do tych 'innych'zaliczam...
    Świetnie wyglądasz, bardzo podoba mi się katana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszystko (póki co :D) przechodzi :D
      Dzięki Viosno :*

      Usuń
  10. Na nieszczęście nie grozi mi zakup takich spowalniaczy, bo chyba bym szczękę z chodnika zbierała - nie umiem chodzić w obcasach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są zajebiście, niewarygodnie wygodne i lekkie, zatem bezpieczeństwo zapewnione:D

      Usuń
  11. Buty to pasja wielu kobiet:)))ja też je lubię:)))kiedyś kiedy byłam o kilka kilogramów młodsza hi hi:)))biegałam na obcasach że hej:)))dzisiaj nadal je lubię ale potrzebuję laski:)))))) masz bardzo ładne spodnie:))piękne zdjęcia:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie moją nigdy nie były. Wystarczayła mi jedna paraporządnych glanów. Ale z wiekiem człowiek robi sie jakiś taki rządny butów :D :D

      Usuń
  12. Np. ja, mam więcej. U mnie ten tekst nie przejdzie;)
    Ależ Ty masz te nogi dłuuugie...a butki całkiem całkiem, nie dziwię się że powiększyłaś dobytek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam :D
      Buty wpadły mi w oko jeszcze w sierpniu, takie butowe-love.

      Usuń
  13. Rewelacyjne spowalniacze, przede wszystkim okolice Ojcowa, bywałam często, w szacie jesiennej są przecudne. Buty jako spowalniacze oczywiście też, buciki śliczne, no ale Sivka na obcasach z nogami do szczytu Maczugi Herkulesa, to dopiero widok! Mój mąż już nie reaguje na nowe buty, chyba się pogubił... Powtórzę za Tarą, gdzieś Ty wyszperała te kamienie do wzoru bluzki? Bomba! Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Ojców jesienią jest najpiękniejszy. Ale tak oblegany przez tłumy, że odechciewa się spacerów, więc szybko uciekliśmy w mniej zaludnione miejsca, najlepiej na Pustelnię. Mój mąż piewrwszy raz tak się zainteresował, ale fakt,że sama się zastanawiam, że coś za dużo butów mam, a za mało na nie miejsca. Kwiat jest na kamiennej ławce stojącej obok obelisku ze słoniem. Dopiero po zrzuceniu zdjęć zobaczyłam, że tak się zgraywa z bluzką :D

      Usuń
  14. No i widzę przystojnego Spowalniacza, który się fajnie zakamuflował w scenerii...

    OdpowiedzUsuń
  15. Sznurowane botki na słupku, uwielbiam :) Mam tylko jedne takie, co prawda umiem w nich poginać całkiem sprawnie, ale uczepiona ramienia męża :) bez tego wsparcia muszę zwolnić ;)
    I to prawda chyba, że zainteresowanie butami przychodzi z wiekiem, mnie też zawsze wystarczały jakieś złażone trapki czy trepy, ale ostatnio dociera do mnie, że dobre buty "robią" stylizację, a kiepskie mogą zepsuć nawet najlepszą; zaczęłam się krytycznie przyglądać swoim i stwierdziłam, że w większości są raczej wygodne niż ładne. Nigdy nie chciałam mieć ich dużo i nadal nie chcę (w ogóle ile to jest dużo? ;)), ale zaczynam mieć ochotę na coś ładnego, nie tylko funkcjonalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja też, nie mogę się obejść bez :) Też miałam (mam!) takie, które wymagały wsparcia. Męka... A buty bardzo robią strój! Chyba najbardziej pokazują charakter (stroju i nosiciela). Ostatnimi laty często kupowałam buty, bo mi się chciało przykobiecić. Ale zawsze się wraca do tego co najbliższe sercu... No właśnie, ile to jest dużo? Dobre pytanie! Wg mnie 10 par zimowego obuwia, to już przesada. Ba, 5 par!

      Usuń
    2. Wszystkich mam 15 par, łącznie z biegowymi i wspinaczkowymi, staram się mieścić w tych granicach :)

      Usuń
    3. Ja mniej więcej też tyle, łącznie z tymi, które trzymam jeszcze chociaż już nie chodzę. Do letniego obuwia nie mam serca, żadne w 100% mi się nie podoba, ale w czymś trzeba chodziać. Kupuję takie jednosezonówki, ale mam nadzieję, że znajdę gdzieś kiedyś jakieś charakterne sandały forever. :) :)

      Usuń
  16. Inne mają więcej - idealna odpowiedź na ewentualne kwestionowanie sensu zakupu kolejnej pary obuwia. ;)
    W sumie to chyba mamy lepiej od facetów, skoro zakup butów potrafi przepędzić chandrę. Każdy ma jakąś metodę. ;)
    Bardzo fajne zdjęcia, jest klimat. Już sobie wyobraziłam Ciebie śmigającą z tymi panami na motorze - botki pasowałyby idealnie ;)
    Fajnie tu u Ciebie, poobserwuję jeśli pozwolisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do cytowania :)
      Nie miewam chandry, to nie wiem... Za to często się wkurzam, a na to żaden but nie pomoże :D Ooo, motocyklem daaaaawno nie jechałam!
      Dziękuję za miłe słowa, zapraszam czym chata bogata.

      Usuń
  17. Okulary ma ale i tak widzi grochy ha!ha! /podczytałam u Tary/.
    Świetna całość, buty tu pasują super, cała Ty Sivka i jakie plenety, a wiesz, tej pustelni nie znam, czas nadrobić zaległości, może jeszcze tej jesieni, jak pogoda pozwoli...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dla udowodnienia, że nie grochy http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2013/05/jak-hartowaa-sie-stal.html. Nie, żebym coś do grochu miała, ale fakty muszą być faktyczne :D :D
      Miejsce polecam!

      Usuń
  18. Piękne buty

    i wiesz, mi jest ciągle mało :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć Margarithes w każdej parze butów jaką ma :D

      Usuń
  19. W Ojcowskim parku szalałam z Jurkiem na rowerze;) Piękne miejsce.., a Twoje spodnie w kropy rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne i popularne :)

      Dzięki (Spodnie w romby. Wieeem, że nie widać, ale jednak :) )

      Usuń
  20. Dobre powiedzonko-kupuję :-)
    Z wiekiem chyba czas pędzi szybciej ale całe szczęście jak na razie nie mam poczucia, że przelatuje mi przez palce. Staram się wykorzystywać go do maksimum, a od czasu do czas " spowalniacz" sam się trafia... -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzisz! To bardzo ważne, to poczucie, że nie przelatuje przez palce! Też nie mam wrażenia, że mi przelatuje. Wręcz jest naładowany treściami, które niezwykle mi odpowiadają i sprawiają, że czuję się szczęśliwa. :)

      Usuń
  21. kradnę Twoją odpowiedź do męża! buty też bym Tobie przy okazji ukradła, ale niedługo wyjdzie, że ja bym Cię tylko okradała, więc ciiii ;)
    urocze, jesienne spowolnienie, widok z góry na ozłocony las zwłaszcza :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś uleciała moja odpowiedź na Twój komentarz (rozdziawiam buzię ze zdziwienia. Czyżby jakiś wewnątrzblogowy cenzor????) Rozumiem tę chęć "kradzenia", też mi czasem włącza :D Widok z góry na Dolinę Prądnika!

      Usuń
  22. Tylko płaskie! Bo inaczej wyglądam jak Chylińska na obcasach- zgięte kolana:)

    OdpowiedzUsuń
  23. odpowiedz piekna. buty zreszta tez...

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam:)
    Świetne spodenki- urocze te groszki! A buty są cool! Zdjęcia zresztą też:))
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakochałam się w Twoich spodniach! Cudne są :) (Mam gdzieś takie podobne, w gwiazdki, tylko musiałabym od kogoś nogi pożyczyć, żeby to jakoś wyglądało ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, są zajebiste, najulubieńsze moje.
      Ojtam, na pewno da się coś zrobić, żeby było dobrze :) :)

      Usuń
    2. Da się, da. Jedną nogę amputować, a drugą podzielić na pół. :D

      Usuń
  26. Świetny zestaw. Groszkowe spodnie w zestawieniu z ramoneską i torebką tworzą zgrany duet. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. fantastyczna ta róża na murze.wiem wiem ze to nie mur ale tak mi sie ladnie czestochowsko zrymowalo. haslo-kasztany każą się pozbierać zawiera w sobie drugie dno-czy to świadom gra słów?;) ja tez sie zbieram, zabieram do pewnych poczynan a czasu wciaz na to nie ma jakos..uwielbiam zbierac kasztany-co roku ten sam jesienny rytual.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I drugie dno i gra słów :) :) Brawo za czytanie za zrozumieniem! :*

      Usuń
  28. dla pieknego swiezego kasztana zatrzymam sie ZAWSZE

    OdpowiedzUsuń
  29. hehhe...też tak gadam mojemu, gdybyś wiedział ile moje koleżanki mają,,ja to nic w porównaniu z nimi!

    Piękna jesień u Ciebie, aż mi się zapragnęło takiego długiego spaceru po Ojcowie,..ty to masz dobrze, dosłownie rzut beretem!
    Kasztany lubię jeść i na nich spać:

    OdpowiedzUsuń
  30. Swietna odpowiedz! kupuje:) ostatnio tez moj patrzac na kartony butow (pisalam juz o tym) wyrazil przypuszczenie, ze jestem zakupoholiczka. I tu twoja odpowiedz, bylaby bardz na miejscu :) Spodnie w polaczeniu z butami skradly moje serve, brdzo lubie takie zestawy!

    OdpowiedzUsuń
  31. Spodnie rewelacja. Ciekawe czy uda mi się gdzieś takie wyszukać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)