U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

poniedziałek, 10 września 2012

Feszyn depreszyn

 Czyli nie mam co na siebie włożyć. Nic mi się nie podoba. Zawartość swojej szafy wsadziłabym w 3/4 do kosza. Po sklepach nie chodzę. Zastanawiam się.


 A teraz tak: zastanawiałam się, czy w ogóle o tym pisać. Miałam wątpliwości.  Ale doszłam do wniosku, że skoro dzielę się tu innymi szczegółami, to o tym też muszę wspomnieć. I tylko wspomnieć, bo długofalowe rozdrapywanie ran nie jet w moim stylu. Ani naturze.
 Była sobie Puma. Było sobie życie. Życie to pestka. Pestka, przez którą Puma swój żywot zakończyła. Robiłam co mogłam. Zgodziłam się na operację. Nie uratowało to mojej Pumci. Odeszła w bólach, przy mnie. Opłakana, niezapomniana. Teraz powoli przyzwyczajamy się do braku. Żal ściska nasze serca, ale czas, jak zwykle, ukoi wszystko.     

26 komentarzy:

  1. Bardzo mi przykro... Współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie... tak mi przykro. Sama niedawno straciłam psa

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda psiaka. ale robilas,co moglas... trzymaj sie dzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi przykro, była taka młodziutka...Łączę się w smutku i wierzę że nie jest to czas na studiowanie szafy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz, nie jest tak źle tylko pewnie już Ci się Twoje ciuszki znudziły, spodnie super. Szkoda psinki....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. http://nicmadrego.blog.pl/2012/09/06/z-cyklu-internet-zniesie-wszystko-szafiarki/

    Polecam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuję się adresatką tych wypocin.

      Usuń
    2. Tak, to bardzo odpowiedni post do zareklamowania tego typu artykułu...

      Usuń
  7. Szkoda Pumci współczuję.A wyglądasz świetnie myślę że z tą szafą nie jest źle.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. na fb juz czytałam o Pumie...
    smutne
    ....



    ps. jak juz wyrzucisz te portki to powiedz mi w jakim kuble są ok?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych akurat nie wyrzucę, będę w nich łaziła do ich zdarcia:)

      Usuń
  9. Współczuję śmierci psiaka. A uczucia do Twoich ubrań powrócą pewnie wtedy, gdy już po namyśle kupisz coś w tych sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczucia wielkie.Ja miewam dni, że zdecydowanie wolę towarzystwo zwierząt, niż ludzi.pozdrawiam.j

    OdpowiedzUsuń
  11. I co tu powiedzieć mądrego? smutno... ostatnio z mego otoczenia ( w rodzinie) odchodza psiaki, wiem jaki to smutek...

    Poszukaj w sieci takiego wiersza: "Psia dusza" Bez zadęcia i górnolotności, wzruszający, kiedyś umieściłam go u siebie w którymś z początkowych postów. prawdziwe słowa o naszych zwierzakach.

    Fajna bluzka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana tak mi przykro! To się strasznie chwile dla każdego kto kocha swojego pupila :( Ja też straciłam ukochanego psiaka, przez raka, minęły już dwa lata, a ja nadal płaczę jak patrzę na jego zdjęcie..jedyne co zawsze powtarzam to to że na zawsze zostały mi najpiękniejsze wspomnienia jakie mogą istnieć, wspomnienie prawdziwej psiej przyjaźni!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie tez bardzo, bardzo przykro. To bardzo boli, zwierzeta staja sie czlonkami rodziny. Obiecuje sobie, ze nie wezme juz nowego zwierzaka, bo potem nie umiem sobie poradzic ale i tak zjawia sie nowe mlenstwo i skrada kompletnie nasza milosc.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo Wam dziękuję, Drogie Dziewczyny za te współczujące słowa. Może to dziwne, ale mają Moc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie nadal smutno.
    :(
    powtórzę się po raz któryś pewnie : trzymajcie się.
    Uściski .

    OdpowiedzUsuń
  16. Really nice Outfit :) Looks great on you!

    Love Storm

    OdpowiedzUsuń
  17. tak,trzeba dac czasowi czas....ale żal ściska!
    zycie za bardzo boli jak na mój gust..
    fajna koszula,fajne spodnie do tego,ale coś buty bym inne załozyła,zreztą ja jeszcze w japonkach smigam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo współczuję, tym bardziej, że moja psina choruje. W zeszłym roku operacja wycięcia guzków, a teraz chyba ma nawrót i nie wiem, czy nie przerzuty, bo zbyt często ma niestrawność.

    OdpowiedzUsuń
  19. przykro się zrobiło...
    przypomniała mi się moja czarna królica...
    ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. To bardzo przykre... Również mamy pieska, chorowitego i nie pierwszej młodości już. Choć liczymy się z tym, że może go w każdej chwili zabraknąć, to jednak wolę teraz nie myśleć o tym, bo wiem, że to będzie dla wszystkich duża strata.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. chyba kazdy kto rpzezyl strate czworonoga wie jak to jest..sama walczylam z chorobo nowotworowa i staroscia mojego ukochanego psiaka..ale Pumcia ejszcze taka malutka i mlodziutka byla! przykro mi..
    w temacie mody:ponoc modowa menopauza dotyka kobiety po 50tce wlasnie kiedy juz sie chciec odechciewa i zachciewajek nie miewa-M Gretkowska.Polka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeszcze trochę mi brakuje do 50-ki! Ciągle mam trójkę z przodu! Co prawda jeszcze tylko przez rok i tydzień, ale jednak....:)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)