U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

sobota, 4 września 2010

Siła odnowy

 Dla mnie wrzesień to miesiąc szczególny. Zaczynam odczuwać przypływ kosmicznej mocy. Czuję, że JESTEM i mam ochotę być totalnie sobą - dawać temu wyraz nawet poprzez ciuchy. Czyli żadnych eksperymentów, tylko ja, ja i ja. Co za tym idzie?
 Jako mama pierwszoklasisty przeżywam dziwny czas... Jestem oszołomiona nowym trybem funkcjonowania... 90% mojej uwagi zaprząta przyglądanie się  nowej rzeczywistości... Nie wiem kiedy to minie - pewnie tak niepostrzeżenie, że nie zauważę...  
  
  

17 komentarzy:

  1. o...ile szarości w szarości :) fajnie i inspirująco :))

    jeśli o szkołe chodzi...ha,ha...nic nie powiem,sama zobaczysz / ja już przerabiam 3 kl liceum :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sivo jest siwo... Też we wrześniu czuję szczególne przypływy mocy :). To mój ulubiony miesiąc w roku, choć jako nauczycielka zaczynam wtedy pracę :). Wyglądasz świetnie.

    A takie buty jak Twoje są mi potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalnie poczułam tę energię kosmiczną od Ciebie, to przez te szarości, które wydobywają kosmos z twojego jestestwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta sukienka jest boska no i jakie kolczyki, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sivka zabijasz znowu mnie... masakrycznie cudownie wyglądasz ! w szarościach Cie uwielbiam! zachwycam się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. sandrula:No patrz,a wbijali mi do głowy:Nie zabijaj! :)))) A tak serio,to masakrycznie mi się gęba śmieje do tego co piszesz:)))))dzięki!

    Natalka:Dzięki:)A wszystko takie stare i schodzone...i bardzo ulubione!:)

    nurka:Eee,żartujesz sobie ze mnie:)))

    Karo: Ciekawe,czemu dla Ciebie ulubiony????Mogę się domyślać...:))A buty-raaany,ja nawet nie przypuszczałam,że aż tak mi były potrzebne!Jakby się dało,to bym w nich spała:))

    Kamciatek:Ja też!!!Ja też!!!!:))

    gosia:Staram się o jakiś dystans...Mój mąż mówi,że za bardzo przeżywam.Pewnie i tak:))Ja w ogóle z tych,co za duzo myślą.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Strój podkreśla, żeś zgrabne dziewczę ;) A dodatkowa zaleta jest taka, że daltoniści i czworonogi widzą to samo co my ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalnie walking on the moon :D W stroju i nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się taka szara szarość :) A dostosowywania się do nowej rzeczywistości nie zazdroszczę, ale trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę , że nie tylko ja tak mam , że jak pojawia się coś w jakimś kolorze i jest to fajna rzecz to nagle wokoło pełno tej barwy i jakoś w sklepach , tez się je wychwytuje......Szarośc śliczna ,a ja własnie popełniłam tunike w tym kolorze Możesz ją zobaczyc na http://mikarobotki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. such stunning great blog and I follow you now!!! It would make me very happy, if you like to follow me, too.

    LOVE
    minnja


    http://minnja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ...i wyglądasz świetnie;) uwielbiam szarość.

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam wiecej sil na jesien/wrzesien, mimo ze szkola jako taka dawno za mna.pieknie to ujelas! wbrew pozorom wiecej postanowien i aktywnosci udaje mi sie wtedy zaczac i kontynuowac niz tych "noworocznych". piekny szary zestaw!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sigrun:Mam d o k ł d n i e tak samo:))
    Pani La Mome:Baaardzo mi miło:)
    Calliforniaction:Dzięki:)!
    minnja:Thanx :)
    Mika:Ja po prostu lubię szary,od daaawna.Tak samo jak beżowy.Bez względu na stopień nasilenia modowego:))
    Kathy:Trzymaj-przyda się:))
    Klamoty:Cóż... :))
    Miriana:Myślisz ,że jakiś czworonóg to widział?:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham Twoje buty!!!
    Wrzesień uwielbiam, szczególnie polską złotą jesień.
    Przerabiam obecnie 4 klasę. Przeleciało... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.