U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

poniedziałek, 27 września 2010

Bolero

 "BABY! RÓBTA KIELO TELO, BO CHOĆBY NIKA NIC, TO ZAWSE COSI KAJSIK !!!"
Takie bolerko, na ten przykład:
 Stoję, a za mną Wisła płynie. Po polskiej krainie. Kieleczczyźnie. Krainie trochę z jawy, trochę ze snów, a najbardziej ze wspomnień. Moich wspomnień z dzieciństwa... Nie ma już stodoły, w której się bawiłam, ani ludzi, z którymi... A tamta mała wrażliwa dziewczynka, która wtedy była mną, jest przewrażliwioną  babą. I mogę tu zaglądać tylko jako turystka i próbować poczuć klimat sprzed lat (na przystanku sprzed lat).         
A tak przy okazji:
  Charaktrystyczne kieleckie obrazki  rzucające się w oczy przejeżdżającym:
Suszący się tytoń... 
i piękne dynie na polach :) 
   I ślady Historii, np Dom Długosza w Wiślicy:  
   A w jego piwnicach: 
   XVII-wieczne rzeźby anielskich główek(a raczej wyobrażenie o nich!) 
A ponieważ zaczęłam na ludowo, to i skończę na ludowo:
 
Oj,dana!

26 komentarzy:

  1. Śliczny zestaw, bolerko osobiście mnie się nie podoba. ale reszta ok :)


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "BABY! RÓBTA KIELO TELO, BO CHOĆBY NIKA NIC, TO ZAWSE COSI KAJSIK !!!"
    ze co??? :D
    Szary plus zółty? W zyciu bym nie połączyła. A tu prosze jak pieknie się zgrało. Zawsze bedziesz dla mnie MŁK :D
    No i spódnica bombka i oczywiście buty extra. I to bolerko..w ogóle wszytsko. nawet ta dynia na polu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo - uwielbiam połączenie żółtego z szarym :))
    A taką dynię to ja poproszę. Zrobię ciasto z dyni!

    OdpowiedzUsuń
  4. dynie i tytoń bardzo fajne klimatyczne.
    :) bolero i jego kolor mega pozytywny.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny reportaż z miejsca wspomnień. jako ze ubóstwiam szary...a już w połączeniu z papuzimi kolorami szczególnie, to krzycze głośno: ZA...BIASZCZE!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie byłam na kieleczczyżnie...ale jako ,że mam męża żołnierza , mam szansę;)już trzy razy zmieniałam nasze piękne polskie krainy ,jako miejsce pobytu stałego;)

    połączenie żółtego z szarym wyszło super! no i to bolero zrobiło swoje...

    ..i będę się powtarzać ,ale Królowa Tła jest tylko jedna;) Ty oczywiście:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bolerko jest świetne, dla mnie idealne połączenie z szarością. Kadry z wyprawy też bardzo klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. nurka:Dzięki:)Szary z żółtym odkryłam dosyć dawno przypadkiem i ku zdziwieniu własnemu:)

    TARA:Dzięki za tytuł :))Lubię zmiany,więc powinnam Ci zazdrościć tych przeprowadzek...ale z drugiej strony...Ale kiedyś gdzieś osiądziecie na stałe???

    Sigrun:To ja krzyczę,że mi MIŁO!!!:)

    sandrula:Dynie i tytoń-kieleczczanie może by się obrazili,że ktoś tak widzi ich tereny:))

    Biurowa:Mało brakowało,a popełniłabym niecny czyn- kradzież dyni z pola...ale ruch taki panował dokoła,że z dyni nici:))Ale przepis na cokolwiek z niej POPROSZĘ!!!

    Rzaba:No to przechlapane!Jako MŁK muszę uważać żeby gafy nie popełnić :)))

    Panna-z-kotem:No to chociaż za tą resztę dziękuję:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajne zdjęcia i cudne szarości!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne to bolerko Ravelka ;) Styl można mieć we wszystkim dosłownie jak się okazuje, a Ty masz jedyny w swoim rodzaju styl stawania do zdjęć i jesteś normalnie żyjącą, chodzącą i pozującą postacią pisma egipskiego. Napisałabym, że hieroglifem, ale to jakoś brzmi nie teges ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie przystanki mają swój klimat...a bolero fikuśne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bolero śmiałe w kolorze i ładne w połączeniu :) Nie ma to jak porządny akcent kolorystyczny :) Ładnie Ci w nim i to bardzo :)

    Tytoń popularny jest też na Lubelszczyźnie :) I te dynie :) Biurowa - poproszę o przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne zdjęcia, kapitalne połączenie żółci i szarego, świetne to bolerko

    OdpowiedzUsuń
  14. czy uważasz, że wymiana zdań na temat stroju to jest 'wojna'? czyli to, że mi się coś nie podoba w Twoim stroju i to wyrażę to potraktujesz jako 'wypowiedzenie wojny'?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo,i ja się doczekałam zaczepnego anonima...Anonimie,CHCESZ O TYM POROZMAWIAĆ?:)))

    Eule:Dzięki:)Zwłaszcza za bolero-wszak to "dziełko" rąk własnych,więc człowiek bardziej ciekaw opini innych:)

    Klamoty:Śmiałe-to moje ulubione słowo:)) Dzięki!

    Pani La Mome:Fikuśne-to moje drugie ulbione słowo:))

    Miriana:Jestem hieroglifem,jestem hieroglifem!!!:))

    Kathy:Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sivka- kazdy w koncu doczeka się swojego anonima! hahaha

    OdpowiedzUsuń
  17. żółty z szarym to mistrzowskie połączenie. Jesteś farciarą, że Ci w nim do twarzy. ja sobie tylko powzdycham

    OdpowiedzUsuń
  18. chcę, żebyś mi odpowiedziała na pytanie i tyle. to nie jest zaczepka tylko zwykłe pytanie. bo dziwi mnie Twój komentarz o WOJNIE..

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimie:Oczywiście,że zwykła wymiana zdań na temat ciuchów to nie wojna i nigdzie tak nie twierdzę.Natomiast chamskie obrażanie kogoś,nie ma nic z pacyfistycznego klimatu.Prawda?A na drugi raz,jeśli chcesz ze mną przystąpić do dialogu,to przedstaw się,proszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. swietne to bolerko, uwielbiam druciane roboty i choc znam tylko jakies podsatwowe sciegi to wlasnorecznie usuplane przechowuje niczym relikwie, po tym jak od wielu lat wypominam mamie ze pozwolilam jej wywalic robione przez nia swetrzyska,a ktore jak twierdze co roku "tej zimy bylyby i-de-al-ne" ufff jakie ciezkie zdanie........ bombka tez mi sie podoba , mam podobna i podobnie jak ty pochodze z slicznego malego miasteczka w kieleckim , a co "przewrazliwionej baby" to sie nazywa toskliwa mama jak sadze:) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. Kaffiarka:Dziękuję:)No tak,ja też wzdycham do swetrów mojej mamy,które mi robiła gdy byłam jeszcze w podstawówce:)A ciekawe z którego miasteczka pochodzisz???Ja w sumie mieszkałam w kieleckim tylko przez pierwsze 3 lata żywota,ale potem przez lata spędzałam tam wakacje i sentyment mam o g r o m n y - z roku na roku rosnący:)) Pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajna notka i zdjęcia! połączenie żółtego i szarości świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)